Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kiedy ona nagle zaczyna być... olewająco nastawiona

6 posts / 0 new
Ostatni
Ar
Portret użytkownika Ar
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-24
Punkty pomocy: 11
Kiedy ona nagle zaczyna być... olewająco nastawiona

Witajcie,
Trochę minęło od mojego ostatniego posta.
Poznałem pewną dziewczynę, z którą mi się zawsze niesamowicie gada i praktycznie wszystkie zainteresowania i pasje wspólnie dzielimy. Bardzo rzadki przypadek, bo tego mam bardzo dużo. Stosowałem się do lekcji zawartych na tej stronie w zupełności. Ale jest jeden problem. Zacząłem budować więź, która z początku nawet była. Nie latałem za nią, nie stawiałem na pierwszym miejscu kiedy szedłem po szkolnym korytarzu. Ona chodzi do klasy mojego kumpla i to do niego przychodziłem (na przerwie) ale raczej olana się nie czuła. Chciałem żeby poczuła, iż ja jestem nagrodą. Jak była w okolicy to pogadaliśmy, jak nie to jej specjalnie nie szukałem. Żeby nie było, że się narzucam. Aż tu nagle ona stała się jakaś taka... olewająca. Nie wiem czy to gierka, czy jej się przestałem podobać/nigdy się nie podobałem czy po prostu spieprzyłem czymś sprawę. Nie daję po sobie poznać, że się przejąłem. Ona po prostu udaje, że mnie nie ma : P Myślę, że mogłem ją przestraszyć i ona wyczuła, że bardzo mi się spodobała i nie chce ze mną wchodzić w jakiś bliższy związek niż koleżeński.
Na gg też się nie odzywa, mimo że jest dość często.
Ogólnie to szkoda, bo pasujemy do siebie niesamowicie. Mam około 10-15 zainteresowań i pasji i większość razem dzielimy, jak już wspominałem. Z góry dzięki za pomoc.

Artur

Ar
Portret użytkownika Ar
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-24
Punkty pomocy: 11

Sorki za double posta, ale muszę dodać, że jestem w klasie maturalnej i nie jestem żadnym gimnazjalistą, któremu "sweet laseczQa" nie chce popuścić. Pozdrawiam!

Seeker
Nieobecny

Dołączył: 2009-07-04
Punkty pomocy: 3

No można to różnie interpretować. Być może nie byłeś konkretny lub budowałeś więź bez attraction. Istnieje też możliwość, że za dużo olewałeś. Jak za dużo olewasz to tracisz zainteresowanie, niestety. Wydaję się dobra ta objętność ale do końca tak nie jest. Uwodziciel wie kiedy okazać zainteresowanie, a kiedy pokusić się o te "lekceważenie". Utrzymać balans nie jest łatwo, sam często przesadzam z olewaniem( a pomyśleć, że kiedyś istniało tylko podlizywanie i bycie przyjaciółką z fiutkiem heh). Przecież możesz do niej zagadać w sposób żartobliwy zaczynając i dalej już wiesz jak lecieć. Idź i przekaż jej sobą: chcę Ciebie, ale Cię nie potrzebuję bo jest wiele kobiet na tym świecie:) Chcesz podejść, pogadać? Idź i bądź spójny ze sobą!! Nie chcesz? Nie idź. Aaa i nie martw się jak to jakiś śmieszny push jest bo to może chwilowe.

Jeszcze kwestia, ja zrobiłem tak, że panna dała mi pusha bo fajnej relacji i fajnym pisywaniu i potem przestała się odzywać(push) no to ja też czekałem co będę za nią latał i czekałem i...... wyszło gówno Laughing out loud Chyba chciała żebym się bardziej postarał. Zresztą mam to gdzieś, zawsze mogę odbudować to attraction. Także przemyśl i się zastanów co powinieneś zrobić ;) 

woody
Portret użytkownika woody
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-05
Punkty pomocy: 1

stary xDDD nie ma czegoś takiego jak pasujemy do siebie ;] To wymysł, ta stronka takie obala. Myślisz ze jak nie macie wspólnych zainteresowań to nie będzie o czym pogadać? Zawsze jest. Rozmowy kompletnie bezsensowne mogą trwać długie godziny. Moim zdaniem olej ją dalej, nie dąż w jakiś szczególny sposób do kontaktu. Poczekaj z 2 dni, zagadaj o jakaś pierdołe, czy dobra jest z tego i z tego, czy nie mogła by ci wytłumaczyć.
Aha i co do gimnazjalistów - nie oceniaj ludzi po tym ile mają lat bo to ukazuje tylko jaki to jesteś inteligentny ;] Nie ważne czy ktoś ma lat 13 czy 33, ważne by rozumiał niektóre sprawy, by można było na nim polegać. Nie myśl że piszę to ze względy na to że sam chodze do 3 klasy. Szczerze, twoja opinia nt. mojego wieku mnie wali Wink

Ar
Portret użytkownika Ar
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-24
Punkty pomocy: 11

No tak ale miałem na celu raczej zobrazowanie stopnia trudności, który rośnie z wiekiem. Po paraboli, to to chyba kiedyś musi się kończyć : P

Anyway dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.

Seeker
Nieobecny

Dołączył: 2009-07-04
Punkty pomocy: 3

Czy stopień trudności rośnie z wiekiem? Hmm nie powiedziałbym, na etapie liceum, technikum jest tyle idiotek, że to się w pale nie mieści. Takie nie wiedzą czego chcą i szkoda na nie energii.