Opiszę sytuację z minionego, piątkowego wieczoru. Szczerze, jest to moja jedna z pierwszych akcji. A z takim zakończeniem, to już na pewno pierwsza 
Okej, przejdźmy do rzeczy ..
Piątkowy dzień - Nie było mnie w szkole, gdyż byłem na zawodach. Siedzę w domu i się nudzę, aż od znajomych dostaję sms'a "O 17 30 tu i tu, idziemy na ognisko". Odpisałem, że mogę się spóźnić, gdyż jestem zajęty. I tak też się stało. Impreza trwa, a ja dopiero wychodzę z domu. Miałem spory kawałek do przejścia. Słuchawki w uszach, muzyka gra i idę. Każda kolejna piosenka poprawia mi coraz to bardziej humor. Okej, jestem prawie na miejscu .. zdejmuję słuchawki, chowam je, głęboki wdech - wydech, i idę. Witam się ze wszystkim, gadka szmatka. Nagle mówią coś o jakimś chłopaku. Wiem kto to był, stary znajomy, jednak podobał on się kiedyś mojemu targetowi, a wiedziałem, że po alkoholu będzie miała więcej odwagi, by go zaczepiać. Humor mi się nie zepsuł, jednak znowu zaczęły mi chodzić myśli po głowie "Dzisiaj znowu nie dam rady .. może za tydzień". Ale nie kurwa, będę czekał kolejne tygodnie, nic nie robił, myślał o niej i tylko się wkurwiał. Target lekko zagadywał do chłopaka, jednak tak bardziej koleżeńsko, lecz nadal sytuacja przeszkadzała mi w moim działaniu.
Dziewczyny poszły zwymiotować ( niektóre .. pomieszały po prostu ), dwóch chłopaków poszło gdzieś w drugą stronę, a ja z dwoma innymi staliśmy niedaleko dziewczyn i rozmawialiśmy. Gadamy, gadamy .. aż w końcu przychodzą tamci panowie i mówią "My spadamy", a ja aż się ucieszyłem w duchu
Okej, sytuacja coraz lepsza dla mnie.
Chłopak z dziewczyną ( są parą ) poszli gdzieś sobie i została nas już tylko czwórka:
- Dziewczyna, która średnio ogarniała.
- Chłopak, który nic nie pił.
- Target.
- Ja.
Target do mnie, że zatańczymy, bo nie tańczyłem z nią jeszcze nawet na dyskotece. ( jakoś tak wyszło, że nie zdążyłem :] ) Odpowiedziałem coś w stylu, że słabo tańczy. Powiedziała, że w takim razie weźmie kolegę. Potańczyli z pół minuty, usiadła, a ja "mam ochotę potańczyć". Oczywiście target na równe nogi i do mnie. Ustałem w miejscu i mówię "Musisz mi najpierw pokazać co potrafisz". Zaczęła, nie pokazała nic ciekawego, raczej taniec z dyskoteki szkolnej, ale tańczyła, a ja stałem. Pokazałem je jakieś dwa porządne ruchy wzięte z filmików Hoona ;3 Dziewczyna miło zaskoczona i spodobało jej się. Skwitowałem jej taniec, że się nie stara, a następnie "Że słabo", ale oczywiście z uśmiechem na twarzy. Tłumaczyła się tym, że nierówne podłoże. Po chwili mówi do mnie "Chodźmy na drogę", pomyślałem sobie "No, oddalę się od obozowiska i będzie idealna szansa do działania." Zaczęliśmy iść, jednak wróciłem się po mój telefon, który trzymała znajoma, bo jak tu tańczyć bez muzyki ;P
Wziąłem ją za rękę, żeby mi się nie zgubiła w tych ciemnościach. Jesteśmy za drzewami, co prawda nadal blisko ogniska. Tańczymy. Gdy w układzie były jakieś ruchy, które wziąłem, jak już mówiłem, z bloga Hoona, to twarz jej się cieszyła od ucha do ucha. Mówiła, że tańczy tak pierwszy raz. Dziewczyna się zmęczyła, wiec co? Siadamy ! Na tym piachu, bo to jakieś pole było ;] Położyłem się, a ona na mnie, jednak nie próbowałem KC, coś mnie jeszcze blokowało, ale za to kino niesamowite było.
Gadka szmatka i idziemy dalej, w kierunku drogi, na której mieliśmy tańczyć. Oczywiście po drodze albo szedłem trzymając ją za rękę, albo ją objąłem. Wymyśliłem sobie, że na górce w lesie ktoś stoi, dziewczyna przestraszona pada mi w ramiona, hahahaha ;3
Opowiedziała mi jakąś tam historię, że pies jej szczekał pod domem jak nigdy i bała się, że ktoś jest na jej posiadłości - fascynująca historia. Zamiast tańczyć na tej drodze to sobie siedzieliśmy, ona mi na kolanach lub pomiędzy nogami. W taki sposób, ze kino było cały czas. Co jechał samochód to ona się bała, aż w końcu zatrzymuje się motor. Dziewczyna za mną z dwa metry, a ja przez światła stoję oślepiony i nic nie widzę. Okazało się, że to trzeźwy kolega, który mówi, że już wraca, i że reszta nas szuka. Znajomi się zebrali i inną stroną weszli na drogę i zaczęli iść w stronę miasta. Dziesiątki sms'ów i dzwonienia do mnie, gdzie to my jesteśmy. Porządne kino jeszcze trochę i czas wracać do reszty. Pomyślałem sobie "Kurde, muszę to wykorzystać, nie mogę tego tak zostawić." target chciał wracać tam gdzie było ognisko, jednak wytłumaczyłem jej gdzie są, za rękę i w moją stronę.
Trzymam ją za rękę i idziemy. Idziemy i gadamy, chciała odpocząć na poboczu, ale mówię jej, że musimy iść bo czekają. Zacząłem mieć setki myśli w głowie, aż w końcu target do mnie "O, widzę ich". Widać było światło z telefonu, siedzieli na drodze. Zostało ze 100m do nich. Teraz albo nigdy !
x - target, J - ja.
j - Miałem pokazać Ci coś, coś .. magicznego.
x - okej ( uśmiech )
j - ( włączyłem piosenkę ) Zamknij oczy i wsłuchaj się w piosenkę.
x - Ok.
j - I pomyśl o czymś przyjemnym.
x - Już.
j - o czym pomyślałaś? ( to z nerwów, tego miało nie być ;d )
x - Nie ważne ( cały czas z uśmiechem na twarzy )
j - Zamknij oczy ( na chwilę je otworzyła ). Jesteś gotowa? ( pytałem się chyba ze dwa razy, bo bałem się jej pocałować, ale taka sytuacja może się nie powtórzyć ) Popatrzyłem na jej usta, wdech - wydech, i całuję.
Bez sprzeciwu. Kończę pierwszy.
x - nie wiem czy to dobry pomysł
j - x .. wiesz co? Psujesz chwilę. ( była do mnie plecami odwrócony, chciała iść do znajomych, więc obrocik jak w tańcu i sama zaczęła mnie całować.)
Tym razem krócej ;P Idziemy do znajomych. Chciałem ją ładnie objąć, jednak za chwilkę zdjęła mi rękę.
x - zobaczysz, będę tego i ja i ty jutro żałować ( ST, tak samo jak i wcześniej z tym "to nie jest dobry pomysł". Nie wiedziałem jak odbić ;< )
Zamieniliśmy kilka słów, i byliśmy już w zasadzie przy znajomych. Ostatnie 10m mówi do mnie "Chodź, szybko " i zaczęła podbiegać, no coo .. sam zostać nie mogłem, chciałem by było tak, jakby nic się nie stało, więc podbiegłem z nią.
A dalej już nic się nie działo. Szliśmy dalej razem z ekipą. Porozmawiałem z przyjaciółką, już chciała wiedzieć co się działo .. ciekawscy ludzie. My we trójkę szliśmy dalej, a kolega z targetem zostali, by chwilkę wytrzeźwieć i do domu. Z kolegą ładnie się pożegnaliśmy, a z targetem .. cóż, buziak w policzek, przytuliłem i się rozeszliśmy.
W domu dostaję sms'a: x - target, j - ja.
x - Co zrobiłam z drugą bransoletką?
j - Niestety, ale nie wiem. Rozwiązywała Ci się, także mogłaś ją zgubić.
x - Shit.....
j - Cóż .. niestety. Muszę kończyć. Jutro czeka mnie kolejny ciekawy dzień. A Ty nie myśl tyle o mnie
Dobranoc.
Tutaj przyszedł mi z pomocą blog Ramosel'a - http://www.podrywaj.org/art_moc_... - utkwił mi w pamięci.
I to tyle z piątkowego wieczoru. Dla starych wyjadaczy to nie jest jakaś specjalna akcja, jednak ja jestem z siebie zadowolony. Jestem wciąż początkującym. Cały czas się rozwijam 
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Ten wstrętny Ramosel! ; ) Oby
wt., 2012-05-15 19:57 — RamoselTen wstrętny Ramosel! ; )
Oby tak dalej ; )
Panowie, może jakieś
wt., 2012-05-15 19:58 — redwoodsPanowie, może jakieś komenty?
jestem za mało zaawansowany by móc ocenić, a chętnie sie dowiem, czy kolega dobrze rozegrał. ; )
jedno moge powiedziec. Ty o niej tyle nie myśl, bo sobie przejebiesz. ; D
Grunt, że ogarniasz co masz
wt., 2012-05-15 19:59 — eMGrunt, że ogarniasz co masz robić
Ale musisz doprowadzać do KC w większych strefach komfortu, bo 100m od znajomych mogła już być troszkę wystraszona.
Pozdrawiam!
Tak, wiem. Myślę, że KC
wt., 2012-05-15 20:05 — ViSterTak, wiem. Myślę, że KC powinno być sporo wcześniej. Przecież wciąż to powtarzają na forum, że: "Nigdy na koniec spotkania, bo wtedy jest o wiele mniej skuteczne !", no i Ci znajomi
fajnie sie czyta. akcja z "
wt., 2012-05-15 20:18 — Kammilfajnie sie czyta.
akcja z " czyms magicznym" powinan byc wtedy gdy miales ja miedzy nogami badz na kolanach.
ogolnie, podoba mi sie
gdybyś tylko odbił ten ST...
wt., 2012-05-15 20:19 — WhiteWidowgdybyś tylko odbił ten ST... byłoby idealnie
Widać że czaisz to co
wt., 2012-05-15 22:24 — anonycoderWidać że czaisz to co czytasz, do przodu
.o i tak ma byc
śr., 2012-05-16 13:39 — hades1988.o i tak ma byc B-)...
Fajnie, fajnie... Tylko sie nie rozpedz i zostaw troche kobiet dla nas B-)
"x - target, J - ja. j -
czw., 2012-05-17 11:34 — dickinson"x - target, J - ja.
j - Miałem pokazać Ci coś, coś .. magicznego.
x - okej ( uśmiech )
j - ( włączyłem piosenkę ) Zamknij oczy i wsłuchaj się w piosenkę.
x - Ok.
j - I pomyśl o czymś przyjemnym.
x - Już.
j - o czym pomyślałaś? ( to z nerwów, tego miało nie być ;d )
x - Nie ważne ( cały czas z uśmiechem na twarzy )
j - Zamknij oczy ( na chwilę je otworzyła ). Jesteś gotowa? ( pytałem się chyba ze dwa razy, bo bałem się jej pocałować, ale taka sytuacja może się nie powtórzyć ) Popatrzyłem na jej usta, wdech - wydech, i całuję."
Czy wziąłeś ten pomysł z mojego wpisu "KISS CLOSE ATTACK" ? czy podobnie działamy?
Już kiedyś czytałem o tzw.
czw., 2012-05-17 12:18 — ViSterJuż kiedyś czytałem o tzw. "całowaniu bezdotykowym" - to coś dla mnie, bo jeszcze nie mam wystarczająco odwagi, by normalnie pocałować
Tak, pomysł wzięty z Twojego bloga. Swoją drogą - świetny patent ;P
Przecież aż bije z tego
wt., 2012-05-29 20:14 — PrzemoPrzecież aż bije z tego wpisu, że ona była Tobą zainteresowana przed ogniskiem/tańcem a Ty piszesz, że ona zapatrzona na jakiegoś innego typa. A może to taka panna, która zapatruje się na wielu gości... Jedno jest pewne, że wysokich lotów pod kątem charakteru to ona nie prezentuje z tego co piszesz. Wszystko praktycznie szło mięciutko jak na bitej śmietanie.
W wielu miejscach myślałem, że ona pokaże pazurek, zaczynam czytać, a tu znowu cukierkowo.. Te ST na samym końcu, o których napisałeś to też mięciutkie. Ja rozumiem, żeś początkujący, ale że ja się na ogół użeram z ST grubego kalibru to i mam trochę inaczej to przewartościowane
"Siedzę w domu i się nudzę" Jak to zrobiłeś?
"a ja "mam ochotę potańczyć". Oczywiście target na równe nogi i do mnie."
Nie wiem co w tym jest oczywistego? Jak by miała odrobinę charakteru to by tu jakieś ST walnęła. No aż się prosi o ST tutaj, jakieś drażnionko chociaż, a nie taką pokorną postawę..
"Ustałem w miejscu i mówię "Musisz mi najpierw pokazać co potrafisz". Zaczęła, nie pokazała nic ciekawego"
j.w.
"Po chwili mówi do mnie "Chodźmy na drogę""
Przecież to jest kurwa jawne zaproszenie na coś więcej, a miałem wrażenie, że tylko upatrujesz to jako okazję. Ty miałeś człowieku wyśnione warunki
Co do tego KC to zgadzam się z przedmówcami, że źle skalibrowane to było
Tylko napisz nam co tak naprawdę jej zrobiłeś że miałeś przed tym wszystkim takiego mocnego attracta
Fuks?
Powiem Ci, że attract
śr., 2012-05-30 16:00 — ViSterPowiem Ci, że attract budowałem naprawdę długo i myślę, że cały czas z sukcesem.
Osobiście też sądzę, że była zainteresowana wcześniej. Myślę, że to dzięki attraction. Widać to było po niej. Charakter dziewczyna ma fajny, a wpis jak wpis - rzeczywistości nie oddaje.
Nie opisywałem wszystkiego ze szczegółami, gdyż w takim wypadku za dużo musiałbym napisać. Bez szczegółów wygląda to naprawdę ładnie, jednak nie było tak do końca, aczkolwiek ogólnie rzecz biorąc to było w porządku.
"Ty miałeś człowieku wyśnione warunki" - I myślę, że je wykorzystałem
Niby attract, KC, a dupa z tego. Dostałem tekstem "zostańmy przyjaciółmi". Może popełniłem gdzieś jakiś poważny błąd? Nie wiem. Szczegóły tutaj - http://www.podrywaj.org/forum/kl....