
Też tak miałeś? myślałeś że to ta jedyna?
To czytaj!
Poznałem kiedyś pewną dziewczynę, starszą o rok, byłem wtedy w 2 gimnazjum, całe wakacje spędziliśmy razem, dla mnie było cudownie, świat zatrzymał się w jednym miejscu, do głowy zaczęły przychodzić mi myśli, że to ta jedyna, oddał bym za nią wszystko, nie ważne co by się stało poszedł bym za nią a nawet skoczył bym w ognień. Dni mijały, ja młodzik nie wiedziałem co robić, nie działałem w tym kierunku co powinienem działać, powoli zaczęliśmy się od siebie oddalać, spotykaliśmy się ale już nie tak często. Nadszedł koniec 3 gimnazjum, czas wybrać szkołę ponadgimnazjalną, i wiecie gdzie chciałem iść? właśnie tam gdzie ona poszła, mimo, że tamta szkoła była najdalej w mieście, mimo to, że żadni moi koledzy tam nie poszli, mimo to, że nasze stosunki zeszły na zwyczajnych znajomych... ja dalej chciałem iść tam do szkoły, bo ona tam chodziła. Przyszedł czas na testy gimnazjalne, potem wyniki rekrutacja... okazało się, że nie dostałem się do mojego wymarzonego liceum, wymarzonego bo było najlepsze w mieście? nie... bo ona tam była (tak w nawiasie brakło mi 25pkt. haha). Rekrutacja, rekrutacja, okazało się, że dostałem się do innego liceum, do dużego liceum, wcale nie odbiegającego normami od tego wymarzonego... ale ja chciałem się przepisać... Na szczęście nie doszło do tego, nie przepisałem się, w moim liceum miałem klasę nawet fajną, ale nie zwracałem uwagi na żadną z dziewczyn, dalej miałem nadzieję na odnowienie relacji z tamtą jedyną...
Mijały dni, mijały miesiące, mijały lata...
3 klasa liceum, wrzesień, zobaczyłem, że jedna z koleżanek z klasy jest naprawdę fajna, zobaczyłem, że podobam się tej koleżance... Zacząłem poszukiwania na necie artykułów, ebooków odnoście ''rozkochiwania w sobie koleżanek'' zacząłem się stosować do tej dość wąskiej i okrojonej wiedzy, nie zależało mi zbytnio i o dziwo zacząłem zauważać efekty ale przejdę do wątku, zacząłem zapominać o mojej ''miłości'' zaczęła zamazywać się przed moimi oczyma, aż w końcu mi zobojętniała.
Nadszedł koniec 3 klasy, jestem po prawie wszystkich maturach, jestem zadowolony bo dość dobrze mi poszły.
13 maj 2012r. Teraz jestem tu, na stronę trafiłem parę miesięcy temu, z koleżanką z klasy nic na razie nie wyszło, może jakbym trafił wcześniej na tą stronę ... to bym się musiał z nią teraz użerać
ale nie myślę o tym, w następny piątek jestem umówiony z nowo poznanymi dziewczynami.... i dzięki tej stronie odkrywam siebie na nowo.
To moja historia..
.. a właśnie, w każdej historii jest morał..
"Ta jedyna jest tą jedyną dopóki nie znajdziesz innej jedynej"
Odpowiedzi
nawet dobre : D "lecz sie tym
ndz., 2012-05-13 19:05 — miszkonawet dobre : D "lecz sie tym czym sie strułeś" ja tak robie:) i ide jutro na dziewczyny : P bo dzisiaj mam kaca i mi sie nie chce
Prawdziwa miłość istnieje.
ndz., 2012-05-13 20:17 — Poranny_BlaskPrawdziwa miłość istnieje. Jestem pewien.
Poranny nie neguję tego, też
ndz., 2012-05-13 20:22 — skilPoranny nie neguję tego, też jestem pewien, że istnieje i mam nadzieję, że ją spotkam:D
Cristian czasem pisaliśmy, ale moje błędy tu nie mają żadnego znaczenia i nie ma sensu ich rozpatrywać bo by nam do rana zeszło ;D
Mi tu bardziej chodziło "Ta
ndz., 2012-05-13 20:26 — skilMi tu bardziej chodziło "Ta jedyna" o zakochanie a nie o miłość a to co innego
a wielu co pisze wątki na forum "rzuciła mnie", "co mam robić" właśnie doświadczyło zakochania, i głównie do do nich kieruję 
większość tak miala na
pon., 2012-05-14 14:50 — Jaywiększość tak miala na początku swojej przygody z dziewczynami/kobietami myśleli że to "ta jedyna" haha..
teraz się z tego można tylko śmiać, ale każdy coś takiego musial przeżyć, wlaśnie po to żeby potem już nie powtórzyć tego samego blędu.. ( każdy uczy się na wlasnych blędach, tylko nieliczni potrafią uczyć się na blędach innych.. ) 