Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw Wars!

Portret użytkownika frozenKAI

Witam ponownie!

Dawno dawno temu w odległej galaktyce mającej postać małej miejscowości na Dolnym Śląsku pewien początkujący adept sztuki podrywania postanowił przenieść swoje umiejętności na płaszczyznę w której dotąd nie osiągnął większych sukcesów. Skorzystał z czata...

EPIZOD I: Wiele potyczek!

Pewnego nudnego wieczoru wszedłem na czata i poczytałem trochę klimat na ogólnym... czasem ja zaczepiałem na priv czasem mnie zaczepiano. Ale generalnie więcej śmiechu było z tego niż konkretów:-)
W pamięci zostanie mi pewnie młode dziewczę, które najpierw zarzuciło mnie wyjątkowo osobistymi pytaniami:-) Oczywiście nie odpowiedziałem wprost, a liczyłem na odrobinę droczenia się! co tez spotkało się z wyraźną irytacją:-)))))
Po wymianie kilku zdań panna stwierdziła (jeśli istotnie nią była) że nie jestem w jej typie:-)))) po czym sie rozłączyła:-) jak na castingu Idola sie czułem:-)
ale okazało się prawdziwym powiedzenie że i w kupie gnoju znajdzie się perła bo przypadkowo zaczepiłem pewną B....

EPIZOD II: Manewry zaczepne.

Na czacie rozmowa z B. kręciła się średnio... Ogólnie stwierdziła że czaty ją nudzą itd.... nie zraziło mnie to i rzuciłem że zawsze można przejść na gg lub tel(i to bez specjalnego nacisku! w tonie"daję Ci propozycję zawarcia znajomości... jak nie chcesz to nie")... podała mi nr gg i tak się zaczęło:-)
następnego dnia napisałem do niej na gg, Odpisała i klikanie przeciągnęło się daleko w noc:-) wymieniliśmy się profilami na NK(okazała się bardzo atrakcyjną kobietą - jest parę lat ode mnie starsza) o moim wyglądzie powiedziała że "jest OK" - jak na początek znajomości nic więcej wymagać nie mogłem:-)
przez następne 3 dni ona pierwsza zaczepiała mnie na gg:-) były rozmowy jajowe o niczym jak i poważne o życiu o przeszłości...nie zapomnialem oczywiście o telefonie:-) okazało się że ma bardzo seksowy i głeboki głos:-)
Potem sama mi powiedziała że mam miły głos i od tego zaczęły się zaczepki typu "cześć łobuzie", "cześć blondasie"(baaadrzo lubię jak kobieta tak do mnie mówi:-))) )
W następnej rozmowie na gg wprowadziłem motyw spotkania nie mówiąc wszak kiedy i gdzie...Smile wstępnie się zgodziła bez zadnego kręcenia...Wink
W tym momencie gdybym miał procentowo określic inicjatywe w kierunku tej znajomosci to conajmniej 65% było po jej stronie! to ona pierwsza się odzywała na gg choć ja rzadko byłem dostępny:-) pewnego razu rozmawiając na gg właśnie zeszło na forme kontaktu i ona pyta czy chcę zadzwonić?mówię że zależy od tego czy ona chce:-) ona na to że zadzowni ale kiedy indziej żeby był spotan! jakoś miałem przeczucie że to będzie niedługo i pomyślałem sobie wtedy że dobrze byłoby nie odebrać:-)))

EPIZOD III: ;Próba sił.

 Los oszczędził mi jednak czekania aż sygnał połaczenia od niej ustanie:-) dzwonila następnego dnia a ja nie odebrałem bo byłem zajęty! dopiero 1,5 godziny później zobaczyłem na telefonie próbne połączenia... więc pisze smsa: "dzwoniłaś..." ona na to:"tak ale nie odebrałeś! twoja strata:-)"
muszę przyznac że bardzo zaintrygowała mnie ta opinia i sprawiła że panna mnie jeszcze bardziej pociąga:-)
Na to ja odpisałem że nie zawsze mam tel w kieszeni a jej gdyby zależało zadzoniłaby jeszcze raz! skończyłem zdaniem:"ale próbuj może następnym razem odbiore" i po tym smsie zadzwoniła znowu:-)))) i tym razem sobie miło pogadaliśmy

EDPIZOD IV: Oko w oko

Więc umówiliśmy się na spotkanie... Już wczesniej wiedziałem że jej zależy... np. obiecałem ze jeszcze potwierdze termin!miałem zadzwownić dzień wcześniej wieczorem ale ona pierwsza niewytrzymała i napisała esa z pytaniem czy spotkanie aktulane:-)

Spotkanie przebiegło extra:-) Duzo luzu dużo kina z mojej strony bez żadnego jej protestu a wręcz przeciwnie:-)
cały czas sie śmialiśmy, były tez pikantne zarty i dwuznaczne teksty:-)
Pełen optymistycznych myśli byłem i dałem nieść sie magii chwili korzystając z faktu ze panna świetnie bawi sie w moim towarzystwie;-)

EPIZOD V: Crashtest

Tak panowie i panie! na końcu świetnego spotkania zaliczyłem wtopę na maxa!!!
Mieliśmy juz się pożegnać... słowa na do widzenia i chwila ciszy... patrzę jej w oczy... i po raz pierwszy w życiu zwróciłem na to uwagę: poziome skanowanie wzrokiem! trwało to może sekunde ale widziałem wyraźnie jak najpierw patrzy w moje lewe oko potem w prawe potem znów w lewe...
Ale zaskoczyło mnie to i zwatpiłem... odszedłem 2 kroki po czym wróciłem z zamiarem pocałowania jej!
I teraz odsuneła sie... przegapiłem moment!!!!

EPIZOD VI: Ponowne nawiązanie kontaktu

Po tym incydencie na koniec byłem pełen mieszanych uczuć...ostatecznie stwierdziłem że moja wtopa przejdzie bez echa:-) w sumie od początku nie ukrywałem przed nią ze mi się podoba i pod tym kątem chcę ja poznać! a z przebiegu spotkania i wzajemnie okazywanego zainteresowania jak najbardziej mogła się takiej próby z mojej strony spodziewać:-)))
I nie pomyliłem się:-) Co prawda kiedy dzwoniłem 2 dni później nie odebrała ale potem na gg pogadała chętnie, po gg pogadała przez tel i jeszcze parę dni później również pogadaliśmy miło przez tel.Smile o zdarzeniu ze spotkania ani słowa! zamiast tego ponownie rozwijanie flirtu:-)

Generalnie ma teraz wiecej troche dystansu niz przed spotkaniem.. ale nie przejmuję się tym bo wcześniej dawała z siebie zaskakująco duzo:-))) na spotkaniu ja przejąłem inicjatywę bo to ja zdecydiowałem kiedy i gdzie sie spotkamy gdzie pódziemy i jak duzo czasu spędzimy razem... zgodziła się na wszystko bez oporów:-)
teraz wszystko jest w normie ze się tak wyraże tzn. ja mam inicjatywę i kontaktujemy się kiedy ja chcę... sama już sie nie oddzywa!
cokolwiek jakby to nie wyglądało wszystko zależy od następnego spotkania! Prawdopodobnie będzie sę domyślać co czeka ją z mojej strony jeśłi umówi się ze mną jeszcze raz... jeśli się zgodzi znaczy że jest na to  gotowa jesli nie znaczy że dokonała innego wyboru...
czas pokaże...

ale jakkolwiek by się to nie skończyło - załował nie będę:-)))
dziekuje tym którzy dotrwali do końca:-)

Odpowiedzi

No i git :) Gratuluje udanego

No i git Smile Gratuluje udanego podrywu i zazdroszcze odwagi Smile

Portret użytkownika VooK

Jestem w podobnej sytuacji,

Jestem w podobnej sytuacji, bardzo podobnej. Ciekaw jestem jak to rozegrasz. Radzę dobrze się kontrolować. Podejście odpowiednie, w stylu "do szczęścia mi ona nie potrzebna", ale to wszystko wiesz.
W końcu  przychodzi ten moment, że to nie poznawanie nowych jest trudne, ale znalezienie tych ciekawych zaczyna być wyzwaniem a wtedy wyzwaniem jest utrzymanie ich przy sobie. No, chyba, że ktoś mierzy w bycie supersamcem i zaliczenie HIGH SCORE powiedzmy, dymać każdy może...

Moje drugie spotkanie zaplanowane na przyszły weekend. Po nim skuszę się i opiszę jak u mnie.

Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy.

Portret użytkownika frozenKAI

jak mówiłem wszystko zależy

jak mówiłem wszystko zależy od następnego spotkania...dopóki to nie dojdzie do skutku żadnych scenariuszy nie mam zamiaru rozwazać...
Powodzenia i pozdro:-)

powiedzcie mi chłopaki, co

powiedzcie mi chłopaki, co oznacza to skanowanie oczu przez kobietę?

Portret użytkownika frozenKAI

jest pionowe tzn jak laska

jest pionowe tzn jak laska obczaja Cię wzrokiem od stóp do głów i wtedy analizuje dokładnie szczegóły twojego wyglądu i sprawdza czy twoja prezencja jest OK znaczy czy jesteś czysty, schludny, ubierasz się z gustem itp.
a jak skanuję Cię poziomo tak jak opisałem w blogu to znaczy że należy próbować pocałunku...
nie zmarnuj okazji tak jak ja!!!
Pozdrawiam

niesamowite, jak niektóre

niesamowite, jak niektóre zachowania i sposoby okazywania pewnych potrzeb przez kobietę, można "okiełznać" i na tyle poznać by wiedzieć co zrobić w danej sytuacji!

Portret użytkownika Sam

chcę wiedzieć o jaki

chcę wiedzieć o jaki pocałunek tutaj chodzi! xDD

Pisałem ostatnio tutaj takie pytanie na forum odnośnie powitań i pożegnań i to ma coś z tym wspólnego

Portret użytkownika frozenKAI

o taki w usta! bo dawanie

o taki w usta! bo dawanie pannie buziaka w policzek jest w sumie normalne jeśli nie chcesz zostać jej koleżanką i o to na pewno się nie obrazi chocby to było pierwsze spotkanie!
ja nie miałem żadnych oporów by cmoknąć ją w policzek na przywitanie i nawet się nadstawiła jak się zorientowała się co chcę zrobic..Smile

Portret użytkownika salub

gratuluje Frozen, w koncu

gratuluje Frozen, w koncu Twoj wpis wyszedl na swiatlo dzienne. Teraz juz kojarze jaka wtope miales na mysli. Wg mnie, to sie po prostu czuje, kiedy kobieta pragnie pocalunku, to widac golym okiem Smile Zreszta najlepiej calowac jak samemu sie czuje na to ochote i jesli atmosfera spotkania jest prawidlowa. Twoje wpisy bardzo przyjemnie sie czyta, zostawiam zasluzona 10 Smile Pozdro!

Portret użytkownika frozenKAI

Dzięki Salub!:-)To jest fakt!

Dzięki Salub!Smile
To jest fakt! Wtopa też właśnie z tego powodu że zamiast próbować po prostu zasugerowałem się moją chłodną kalkulacją...
Cokolwiek akurat w tym przypadku cieszę się że jakoś to się dalej kręci na razie! Bo akurat na niej mi zależy:-) Po prostu jak na razie odpowiada mi pod każdym względem i baaardzo nie chciałbym tego zawalić:-)))
I dodam jeszcze że gdyby nie wiedza jaką tu uzyskałem zawaliłbym tę znajomość dawno temu:-)
Pozdrawiam

Portret użytkownika salub

Zgadzam sie Frozen. Obecnie

Zgadzam sie Frozen. 

Obecnie jestem z zwiazku z dziewczyna, juz jakies 2 miesiace i bez tej wiedzy pewnie wiele bym zwalil. Ale jest git. Oczywiscie nie raz musialem sie zmierzyc z wieloma shit-testami, ktore nauczylem sie na szczescie odbijac.. Grunt to podchodzic do tego na luzie Smile stosuje negi, jest w porzadku. Ona sama powiedziala mi juz niejednokrotnie, ze nigdy nie byla tak szczesliwa (a wczesniej miala kilku gosci). Nie mam przyczepionej smyczy i nie nigdy wiecej juz nie zamierzam jej nosic Smile

Pozdrawiam i powodzenia