Witam wszystkich :)
Pisze tutaj pierwszy raz, po przeczytaniu niemal wszystkich wpisów:)
Jedna rzecz jaka mi się nasuneła szczególnie mocno to to, że wy do cholery musieliscie spotkać dokładnie te same kobiety co ja. Niemożliwe wydaje mi się żeby różne kobiety posługiwały sie tymi samymi tekstami, schematami zachowania itd. A jednak, podrywaj.org i historie użytkowników dostarczaja niezbitych dowodów, że tak właśnie jest (sic!)
Moja historia nie jest wyjątkiem. Frajerzyłem, a one to wykorzystywały. Czy były to jakieś zaczatki znajomosci, czy długie starania z mojej strony zawsze było tak samo (Wtedy tego nie wiedziałem, podrywaj.org otworzyło mi oczy). Kiedy czytałem opisane przez min. Marso, Gracjana, Andrew schematy kobiecego postępowania sam z siebie się śmiałem
Jak można być tak ślepym i naiwnym- myślałem. A no można, zakocha sie człowiek, straci kontrole nad swoim życiem i ani sie obejrzy a jest w dupie, ew. na smyczy. Najgorzej w moim wypadku wygladały ostatnie lata, które spędziłem na częściowo udanych staraniach o serce pewnej kobiety. Piszę częściowo bo sypialiśmy ze sobą, mówiła nawet że mnie kocha (a ja faktycznie czułem się kochany). Sęk w tym, że miała faceta, wybrała jego, nie mnie. Przez cały okres naszego romansu (?) od czasu do czasu na zmiane powtarzała, że nie bedziemy razem (shit-test ?) i że mnie kocha. Mówiła też, że jestem zajebisty w łóżku, że niczego jej przy mnie nie brakuje itd. itd. A ja co ? Ja wierzyłem, czułem się szcześliwy, liczyłem, że w koncu go zostawi i bedzie ze mna... No i go zostawiła, ale wtedy skonczyły sie miłe słowa, ani razu nie wyznała mi miłości. W koncu po niedługim czasie poznała nowego goscia i jest z nim. (Wszystko wskazuje, że głównie ze względu na jego status) I wiecie co ? Życze jej szczęścia, jeśli wybrała taką drogę do spełnienia w życiu i do bycia szcześliwą to niech tak będzie. Chce żeby było jej tak jak sobie wymarzy. Po prostu najzwyczajniej w świecie ją kocham- naprawdę!
A co ze mną ? Ja przyznał bym sobie tytuł Cipki Roku:) Ale mam mocne postanowienie poprawy. Problem w tym, że muszę się nauczyć żyć od nowa, bo przez długi czas moje życie podporządkowane było tylko i wyłącznie jej. Straciłem znajomych, zaniedbałem ich, straciłem pewność siebie i łatwość z jaką rozmawiałem z kobietami (chociaz zawsze mnie wciskały w swoją rame). Wszystko co robiłem, robiłem z myślą o niej, zastanawiałem sie co by o tym pomyślała. Teraz jednak koniec z tym !! (Oby) Chcę poznać kobiety, chce spróbować innych, a jeśli ona przy okazji za mną zatęskni lub będzie zazdrosna to tym lepiej
Może zmądrzeje i doceni to co straciła
Życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki 
Odpowiedzi
Hej Kolego !Witaj w świecie
pt., 2009-10-02 06:05 — irensHej Kolego !
Witaj w świecie brutalnej rzeczywistości ! Teraz powoli będziesz wychodził na plus. Wiesz już jak kobietki postępują ze słabymi facetami. Ja też byłem słaby, ale dzięki tej stronce i własnemu doświadczeniu wyszedłem na prostą. Mnie też kobieta nie wybrała, a niby byłem taki zajebisty i tak świetnie się przy mnie czuła. Często mówiła, że mnie kocha etc. Zorientowałem się, że to tylko słowa, bo w rzeczywistości nie szły za tym żadne dowody. A wiadomo, jak nie masz dowodów, to wszystko można rozbić o kant dupy. Więc po co się oszukiwać i trwać w czymś takim ?
Najważniejsze, nie popełniać więcej takich błędów i do przodu !
Pozdro.
dokladnie!!! czyny, nie
pt., 2009-10-02 06:08 — knokkelmann1dokladnie!!! czyny, nie slowa!!