
Do napisania tego bloga zachęcił mnie niedawno dodany temat na forum http://www.podrywaj.org/forum/wp...
tak więc.
W temacie było pytanie czy były związek ma jakiś wpływ na obecny nasuwają mi się dwie odpowiedzi TAK i NIE.
Dlaczego NIE myślisz?
Wyobraź sobie poznajesz kobietę poznajecie się spędzacie czas i jakimś trafem jesteście w "związku". Po jakimś czasie dajesz łapać się w jej gieki zaczyna się Tobą bawić ty się za nią uganiasz oblewasz każdy jej test na "Męskość" stajesz się o nią zazdrosny ona widząc że Cię zdobyła przylepia Ci piękną słit różową karteczkę z napisem "kolejny frajer" i lądujesz w szeregu ludzi których już wcześniej zostawiła. Tak Ciebie też zostawiła a ty razem z tą resztą myślicie dlaczego? przecież było tak dobrze? przecież kobiety lubią być komplementowane, obsypywane tonami kwiatów setki słodkich sms nawet kolegów odstawiłeś dla niej na bok. Trafiłeś na stronę przeczytałeś lekcje i kilka innych blogów myślisz "haha ale ze mnie frajer był teraz to ja im pokażę".
Po jakimś czasie dziewczyna znów się odzywa TY hiperultra samiec alfa jesteś twardy nie dasz się tak łatwo. Po jakimś czasie umawiacie się rozmawiacie dziewczyna mówi Ci że jednak źle zrobiła i chce wrócić robiąc przy tym oczy jak kot ze szreka "pewnie innego wyboru nie miała ale jej się znów to samo padło trafiło" Ty już uradowany tą nowiną zgadzasz się myśląc że będzie lepiej na początku trzymasz się mocnej ramy ale w oczach kobiety wygląda to trochę sztucznie myśli "w co on gra nie był przecież taki" powoli miękniesz gubisz się ustępujesz po jakimś czasie historia się powtarza ona Cię zostawia ale myślisz dlaczego? przecież przeczytałem tyle blogów wszystkie lekcje!? właśnie tylko przeczytałeś...
Dlaczego TAK?
nie będę opisywał znów Historii związku który kończy się bo jesteś frajerem. Zacznę od tego jak trafiłeś na tą stronę
Oczy jak pięć złoty, nie wierzysz że mogłeś być aż takim frajerem zamierzasz wziąć się za siebie odrobiłeś wszystkie lekcje pracujesz nad sobą swoją osobowością poznajesz nowe osoby obserwujesz wyciągasz wnioski ze swojej porażki już wiesz dlaczego zerwała choć myślałeś że było dobrze.
Wszystkie iluzje które była kobieta nawpychała Ci łopatą do głowy odleciały w nie pamięć wiesz już czego chcesz, czujesz że się zmieniasz jesteś Pewnym siebie człowiekiem.
Tak jak napisałem w tamtym temacie "Jednego czego się boi większość osób to ponowne odrzucenie przez kobietę że znów będzie pieskiem i stara się być "Mężczyzną" i nie kiedy sztucznie to tylko wychodzi..."
Skoro stałeś się pewnym siebie mężczyzną który wie czego chce czego się tu bać? Pracowałeś nad sobą tak? nie po to pracowałeś tak ciężko aby się BAĆ trzeba być odważnym i do tego trzeba być sobą aby to wszystko nie wyglądało sztucznie na pokaz.
Wnioski są takie to czy były związek ma jakiś wpływ na obecny zależy tylko od Ciebie co masz w głowie. Czy ten kopniak od byłej zadziałał i wziąłeś się za siebie, wyciągnąłeś wnioski ze swojej porażki? a może dalej trwasz w tym i każdy kolejny związek będzie jedną wielką porażką? Człowiek uczy się na błędach szkoda że na swoich każdy związek nas czegoś nauczy i ma wpływ na następny, ale czego nauczy to już zależy od nas, bo tak na prawdę możesz dalej trwać w swoim frajerskim gównie i każdy kolejny związek będzie kończyła Kobieta.
Odpowiedzi
Mi się wydaje że każde
ndz., 2012-04-15 19:55 — RastaMan89Mi się wydaje że każde doświadczenie związane z kobietami mają na nas wpływ. Rozmowa, bliższe i dalsze relacje które uczą nas czuć się między kobietami jak przysłowiowa ryba w wodzie. Sam się tego ciągle uczę ale łatwo się nie poddaje. Ciekawy wpis Bless ya
kurcze ubiegłeś mnie
ndz., 2012-04-15 19:56 — lebron4kurcze ubiegłeś mnie
zbierałem się do napisania takiego bloga. Pozostaje mi tylko pogratulować i polecić innym 
Leci do ulubionych
ndz., 2012-04-15 20:26 — Czarny22Leci do ulubionych ..
Zajebisty wpis he .
"Dlaczgo nie" obydwie te rzeczy spotkaly mnie .
Dlaczego nie tez w sumie i mnie to dotklo ;D
zebys kurwa wiedzial ze to prwada i idzie sie w tym pogubic.
A poprzez kobiete rama nam sie ugina , a one tego nei chca one chca nas twardych a nie mieczakow co zmieniaaj sie po czasie..
Albo kolejne trofeum ktore stoi na polce i zbiera tylko kurz.
Byłem frajerem ,ale już nim
ndz., 2012-04-15 20:35 — Seven3Byłem frajerem ,ale już nim nie będę chce się zmienić dla samego siebie .U mnie jest to wszystko bardzo Świeże nie potrafię się nagle odkochać ,zapomnieć gdy się odezwie wiem już jak działać .
Ten tak z ciekawosci, w ilu
pon., 2012-04-16 10:06 — baudelaireTen tak z ciekawosci, w ilu zwiazkach byles? Ale nie takich kilkumiesiecznych, czy tygodniowych. Takich w ktorych przezyles narodzny dziecka, pogrzeb w rodzinie, gdzie czasem brakowalo kasy, albo szlo Ci w zyciu wybitnie dobrze. Gdzie musisz czasem schowac do kieszeni wlasna satysfakcje, bo odpowiadasz za kogos itd...
@baudelaire Nie miałem
pon., 2012-04-16 13:48 — Ten@baudelaire
Nie miałem jeszcze okazji przeżyć narodzin dziecka pogrzeb owszem kasy zawsze jest mało dlatego jestem "emigrantem" ale nie o tym mowa...ale do czego dążysz?
Do niczego nie dążę jeszcze.
pon., 2012-04-16 14:56 — baudelaireDo niczego nie dążę jeszcze. Po prostu pytam jakie masz dościawdczenie w związkach Ten.
Na to pytanie odpowiedzieć
pon., 2012-04-16 15:18 — TenNa to pytanie odpowiedzieć nie mogę bo tu nie ma skali którą można to określić..to że ktoś był w wielu związkach nie znaczy że ma większe "doświadczenie" w nich.
No więc wyjaśnij mi jak się
pon., 2012-04-16 15:37 — baudelaireNo więc wyjaśnij mi jak się nabywa doświadczenie w związkach? Bo teraz nie rozumiem kompletnie.
Wiem że nie odpowiada się
pon., 2012-04-16 15:45 — TenWiem że nie odpowiada się pytaniem ale odp. mi czym jest potykanie się o te same błędy?
Ten napisaleś: "Na to pytanie
pon., 2012-04-16 16:11 — baudelaireTen napisaleś:
"Na to pytanie odpowiedzieć nie mogę bo tu nie ma skali którą można to określić..to że ktoś był w wielu związkach nie znaczy że ma większe "doświadczenie" w nich."
bo zapytałem w ilu związkach byłeś.
Jak w takim razie zanabędziesz doświadczenie twierdząć że "to że ktoś był w wielu związkach nie znaczy że ma większe "doświadczenie" w nich."
no zacytowałem Cię. No jak? Nie będąc w związkach nauczysz się ich?
Co ma wspólnego potykanie się o własne błędy jak masz marne szanse popełnienia ich?
Stąd moje pytanie. Czy wiedzę na temat związków czerpiesz z autopsji, czy z opowieści i książek? Tych długich, trudnych niekiedy i nierzadko przegranych. Tak- właśnie przegranych, żebyś mógł powiedzieć że się nauczysz na blędach.
Ktoś raz zjebał drugi raz
pon., 2012-04-16 16:18 — TenKtoś raz zjebał drugi raz zjebał przeanalizował co źle zrobił wyciągnął wnioski w przeciwieństwie do innej osoby która zjebała raz drugi trzeci itd. robi cały czas te same błędy i nie zamierza tego zmienić lub nie chce albo inaczej nie wie jak bo jest za leniwy
Czegoś tu nie rozumiem ! Mój
pon., 2012-04-16 19:58 — Seven3Czegoś tu nie rozumiem ! Mój plan działania chyba szlak trafił czytają blogi stałem się niedostępny . Tydzień trwała cisza ona zadzwoniła pierwsza ale nie odbierałem tylko odrzuciłem po chwili sms ; wykasuj moj nr ! Co?
nie wiem o co jej chodzi nierozumiem , milczę jak grób sama sie odzywa i pisze takie coś !
pare godzin mija dzwoni znowu tym razem odbieram gada jakies smuty ze jakies tam rzeczy swoje u mnie jeszcze ma ale to nic pilnego. Po tem znowu wykasuj mój nr zaznaczyła że jest SAMA i jej tak dobrze z tym , mam zapomnieć o mnie ,nie istnieje dal niej mam byc szczęśliwy i ułozyć sobie zycie na nowo.
Kurwa! nie łapie czegoś ! tydzień milczałem z nikim sie nie kon taktowałem cierpie i cierpiałem sam w domu . Skoro taka jest szczęśliwa sam po co do mnie dzwoni i odrazu atakuje?
Rozumiecie coś z tego ?