
Cześć…
Chcę w tym blogu poruszyć pewne zagadnienie, a mianowicie PRZYJAŹŃ DAMSKO-MĘSKA LUB MĘSKO-DAMSKA, JAK KTO WOLI. Wczoraj, ze była sobota. Wieczór zaplanowałem z kumplem. Naszym celem był mały maraton po klubach. Początkowo mieliśmy być w pierwszym z klubów o 22, jednak przełożyłem to na 24, ponieważ od 22 rozpoczął się mecz Ligi Hiszpańskiej Primera Division: FC Barcelona pokonała UD Levante, dwa gole Messiego.
Oki do rzeczy..
Zadowolony z powodu iż mój klub wygrał, mowie sobie STARY WIECZÓR JEST TWÓJ. Dzwonie do kumpla żeby na mnie już czekał pod pierwszym z klubów. Powiedziałem mu również by swoje kucyki mechaniczne zostawił w domu , ja wezmę swoje. Godzina 24:15 podjeżdżam po klub widzę i Kuba już napierdala z jakąś laska. No świetnie się zapowiada, naprawdę świetnie – pomyślałem sobie. Wysiadam z auta i nagle ktoś krzyczy do mnie Mariusz Mariusz (nie będę krył jak mam na imię), odwracam się i dostrzegam moja przyjaciółkę jeszcze z czasów licealnych. Podchodzi do mnie.
( M – Ja, Przyjaciółka – P )
P – Cześć.
M – Czes. (podaje rękę i KC w policzek)
P- Dawno się nie widzieliśmy chyba z rok.
M- Tak na to wygląda, ze ostatni raz dotykałem cie na Majówce kiedy to nieprzytomna wkładałem Cie do auta.
P- jeszcze to pamiętasz, ja chciałam o tym zapomnieć a ty mi przypominasz
M- Cóż nie codziennie się wozi w aucie nawalona laskę, która mówi ze jak nie była by pijana to wyruchałabym Cie. Później Dodałem
Stoi tam mój kumpel. Widzę, ze już rozmawia z laseczka. Wiec Ja I Kuba mamy taki Plan Maraton po klubach. Dawaj choć z nami.
P – yyyy, zmęczona jestem przyszłam tylko ma drinka i idę do domu.
M- dawaj nie pierdol.
P- Ok.
Wiec poszliśmy do kumpla. Przywitanie przedstawienie się . Kumpla target miał na imię Kinga ..
Wpadamy do pierwszego klubu Kolega z Kinga pogonili do baru, jak bydło do wodopoju.
Ja cwaniak, czytając czyjś wpis, jak to zachować się w klubie, biorę Patrycje za rękę i na Parkiet. Pogadaliśmy trochę parę uścisków z mojej strony Kino, KC w policzek. Widziałem jak w miedzy czasie i kolega tańcował na parkiecie raz z Kinga i raz z innymi. Gdy Patrycja poszła sobie wypić Drina moja skromna osoba pozwoliła sobie na taniec z dwiema kobietami(nie bd pisał o czym gadaliśmy i wg bo chodzi w tym blogu o coś innego)widziała to wszystko Patrycja, podbiła od tyłu i powiedziała.
P- Tańczysz ze mną.
M- Nie to ty tańczysz ze mną.
W miedzy czasie trochę rozmawiałem z kumplem i takie tam. Czas nam zleciał tak do 2. Po czym zaproponowałem Kubie , Patrycji i Kindze by pojechać do Stargardu Szczecińskiego oddalonego o 20 km od pierwszego klubu.
Wpadamy taniec kino, kc wyizolowanie do ustronnego miejsca. Usiadaliśmy obok siebie.
P- zmieniłeś się. Nie jesteś tym samym Mariuszem co w liceum.
Ja - Czemu tak uważasz.
P- Jesteś odważniejszy, pewniejszy siebie, ta twoja postawa, ton głosu, fryzura, ubiór. Szczerze robi na mnie wrażenie i gdybyśmy się nie przyjaźnili chętnie bym cie pocałowała.
Wstałem poprawiłem się usiadłem tym razem Blisko niej I pocałowałem z językiem(zapuściłem tzw. ślimaka), po czym przestałem. Do Pati przez chwile nie docierało to co się stało. Po chwili wstała i poszła bez słowa, jak później widziałem siedziała przy barze. Chwile później podszedł Kuba.
K – widziałem co zrobiłeś, no chłopie masz jaja
M- cos gadała o pocałunku, wiec zrobiłem to na co miałem ochotę ja i zapewne ona. Nie ryzykujesz nie masz.
Jeszcze chwile pogadaliśmy po czym poszliśmy na parkiet. Na parkiecie otworzyłem parę dziewczyn. Tu chodziło mi o pogadanie i Taniec. Musiała to widzieć Patrycja podchodzi do mnie i mówi:
P- to co rozroiłeś mnie zaskoczyło, ty naprawdę się zmieniłeś, do tej pory słyszałam tylko z opowiadań o twojej zmianie
M- Człowiek widzisz nie może tkwić w miejscu. Umysł ludzki jest zaprogramowany tak by się rozwijać, że kiedyś byłem pipka nie znaczy ze muszę być teraz nią.
I zacząłem z nią tańczyć. Tańczyliśmy chyba z 30 min nie opuszczając parkietu. Dalej podczas tańca Kino już odważniejsze, szeptanie do ucha, KC w policzek, i raz dość poważnie w usta.
I tak zabawa trwała do 4:30. Powrótodstawienie KingiKumpla.
Patrycja mieszka na końcu miasta. Jadąc pod jej dom powiedział mi ze ma ochotę na przejażdżkę tym razem będziemy sami dodała. Nic się nie odzywając Pojechaliśmy .. jechaliśmy przez jakąś wieś.
P- zatrzymaj się kawałek za wioską
M- ok.
Zatrzymanie.
P- wiesz to co zrobiłeś w klubie , z początku mi się nie podobało , ale później zrozumiałam. Cholera podoba mi się > nie myślałam, ze przyjaciel z klasy potrafi niewielkimi działaniami mnie tak zaskoczyć..
M- uśmiechnąłem się i dodałem wiem ze jestem fajny.
I Tu zaczęło się to Pati zaczęła mnie całować namiętnie , nie będąc dłużny złapałem ja za biodro bliżej dosunąłem i również się zagazowałem. Przerwałem Pierwszy. Odpaliłem Auto znalazłem boczna polna drogę i tam się zatrzymałem. Nie muszę mówić co było dalej..:)
W miedzy czasie(gdy mnie całowała) odpaliłem folder z muzyką, która fajnie działa na zmysły..
http://www.youtube.com/watch?v=a...
http://www.youtube.com/watch?v=Y...
Wnioski:
1 – przyjaźń damsko-męska , raczej nie istnieje . co prawda mam inne przyjaciółki ale istnieją wyjątki.
2- nastawienie jest ważne, Mówiłem sobie STARY WIECZÓR JEST TWÓJ
3 – ryzykuj, nie ryzykujesz nie masz, ryzykujesz masz wspaniałe chwile
4 zawsze woź gumki z sobą
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Powiem kawał dobrej roboty:)
ndz., 2012-04-15 12:57 — HeadHunterPowiem kawał dobrej roboty:) opisałeś doskonale swoja przygodę
a tym samym uświadomiłeś zapewne innym ze niestety nie ryzykując nic nie będziemy mieli :)Co do samej przyjaźni jest niestety cienka nic która jak się przerwie jedna strona zawsze się zaangażuje, niestety ta nic rzadko kiedy jest widoczna dla obu stron.
Dobry blog:)
Również uznawałem, że takiego
ndz., 2012-04-15 13:10 — hades1988Również uznawałem, że takiego czegoś nie ma. Wczoraj się tylko potwierdziło:).
A co do gumek, kiedyś miałem nauczkę laska chciała się pieprzyć, ale wtedy nie miałem i było po zabawie:)
Nieee ma i elegancko wszystko
ndz., 2012-04-15 13:33 — TenNieee ma i elegancko wszystko fajnie się czytało dobra robota.
A takiej przyjaźni nie ma.
Moja laska ma takiego "przyjaciela" 4 lata koleś żenada można użyć takiego określenia jak się na niego nie raz patrzę jak się zachowuje w obecności mojej dziewczyny no lepszego kabaretu to chyba nie widziałem tak z dupy temat ale mi się przypomniało heh.
Ameryki nie odkryles, ale, ze
ndz., 2012-04-15 13:40 — SunLightAmeryki nie odkryles, ale, ze blisko mnie mieszkasz, przeczytalem.
.
Rozwijasz sie, a o to chodzi, gratuluje
SUN - właśnie rozwijam się i
ndz., 2012-04-15 13:43 — hades1988SUN - właśnie rozwijam się i naprawdę fajnie się z tym czuje
. Musze przyspieszyć bu do czerwca być ogarnięty dobrze 
"podaje rękę i KC w
ndz., 2012-04-15 16:12 — ELOELO"podaje rękę i KC w policzek"
Poczytaj co to KC.
pozytywnie mega pozytywnie
ndz., 2012-04-15 18:33 — QB@L@pozytywnie
mega pozytywnie ;]
powodzenia
Nie mógłbym się skupić przy
ndz., 2012-04-15 18:46 — jimiNie mógłbym się skupić przy tym chamie z jednym okiem:D
hah no chlopie gratulejszyn .
ndz., 2012-04-15 20:14 — Czarny22hah no chlopie gratulejszyn . Zgrzewka wodki:)
Masz jaja , duze kokones musze przyznac:D pzodrawiam
ELOELO chciałem to samo
pon., 2012-04-16 14:17 — Chojan25ELOELO chciałem to samo napisać. KC jest od Kiss Close czyli domknięcie z pocałunkiem . To ile razy jednego dnia ją domykałeś ? Wiem ,że się czepiam ale taka już moja natura. A tak wogóle to niezły blog.