Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

A na którym etapie Ty jesteś ?

Portret użytkownika wizard

Pamiętam dobrze ideał swój.
Marzeniami żyłem jak król.
Siódma rano - to dla mnie noc,
Pracować nie chciałem, włóczyłem się.

Na forum już nie zaglądam, blogów czytać mi się nie chce, pępowina staje się coraz cieńsza, oddalam się.
Nie znaczy to jednak, że tracę energię, motywację do podrywu, przeszedłem tylko na inny poziom. Nie umiem odpowiedzieć, czy wyższy, czy niższy. Teraz wydaje mi się, że na ten pierwszy, ale wszyscy pamiętamy jak na początku naszej drogi, tuż przy napisie: „Moje Nowe Życie” często zmienialiśmy przekonania, dlatego się nie podejmę określenia kolejnej zmiany.

Właśnie… zmiany… ile już ich mieliście, pamiętacie je ?
Ja je pamiętam, jakby były wczoraj... wszystkie.
Postanowiłem opisać kilka z nich.
Kto jeszcze nie rozszyfrował tekstu z samego początku i nie umilił sobie czytania wstępu, niech zrobi to teraz:

http://www.youtube.com/watch?v=X...

1. Jestem bogiem.

Jestem pewien, że zdecydowana większość osób przeszła przez etap bycia samcem alfa i już wiedzą czego będzie dotyczyć kilka kolejnych linijek.
Trafiamy na stronę z różnych powodów:
nieudane związki
brak związków
brak w ogóle kobiet w naszym życiu
ogromne stresy w relacjach z płcią piękną

Sam trafiłem na stronę z jeszcze innego powodu- codziennie jeździłem autobusem do szkoły, mijałem w nim wiele pięknych kobiet, miałem ochotę je poznawać, tylko nie wiedziałem jak zacząć, o czym rozmawiać, co wypada, a co nie.

Więc co się dalej dzieje ?
Jak już tutaj trafiamy ?

Zaczynamy poświęcać większość wolnego czasu na zagłębianie się w temacie pua. Wszystko co czytamy oddziałuje na nas w zależności z jakiego powodu tutaj trafiliśmy. Sam miałem 100% fazę na bycie bogiem. Kompletnie nam wtedy odbija, jesteśmy pewni, że mamy złoty sposób na kobiety. Każda może być nasza, innych traktujemy jak afcków, beta, gorszych. Po zderzeniu z brutalną rzeczywistością okazuje się, że coś nie działa. Buntujemy się, nie wierzymy...
Ostygamy... Ostygamy... Ostygamy...
Kiedy ponownie nasze ciało wskazuje 36,6* zaczynamy następny dzień.

2. Budowa pomnika.

Tutaj właśnie jesteśmy już w pewien sposób odmienieni, bogatsi o doświadczenie z poprzedniego etapu. Wiemy również, że nie wystarczy jeden wieczór, jedna książka, aby podrywać wymarzone kobiety. Pamiętamy jakie cechy podobają się kobieta. Ciężko pracujemy nad nimi. Potrzebny jest już tylko czasu. Jesteśmy jak fala podmywająca brzeg, nabieramy kształtów niczym klif, dobrze widać już kuśkę. Biegamy po galeriach, klubach, zagadujemy kiedy tylko możemy, niekoniecznie chcemy... ale to nic złego, wystarczy spojrzeć z odpowiedniej strony. Kolejne doświadczenie, wnioski, w końcu i etap.

3. Co ja robię ?

Może niektórzy nie mieli jeszcze tego etapu i ciągle biegają po ulicach niczym tygrys rzucając się na swoje ofiary. Jeśli Wam to odpowiada, czujecie się szczęśliwi, przejdźcie do kolejnego punktu.
Teraz wiem, że jesteś naprawdę moim bratem. W Twojej głowie były dokładnie te same myśli co w mojej. Myśli zaczęły działać za mnie. Zrezygnowałem ze wszystkiego co przeczytałem. Byłem wkurzony, zmarnowałem tyle czasu, dałem się zmanipulować. Wróciłem do poprzedniego życia.
Dni mijały, a ja odczuwałem, że czegoś mi brakuje, że pewna część mnie utknęła między światami, nie chcąc w całości wracać. Kolejne wschody słońca przyciągały mnie do wpisania magicznego adresu, do ponownego pojawiania się w Waszym gronie.
Gdy kogut zapiał trzy razy, wyparłem się schematycznego życia.
Po trzech dniach odrodziłem się na nowo. Cięższy o kilka kilo nowych myśli, wniosków.

4. Czas wykuć nogi.

Po raz kolejny rozpoczynamy systematyczną pracę nad sobą. Niby podobnie, a jakby całkiem inaczej. Ogromne jaja wykute na starym już pomniku odpadły. Były zdecydowanie za duże, całkowicie nieproporcjonalne, a do tego jeszcze od początku nie trzymały się za dobrze kupy.
Podryw sprawia nam wiele radości, a i nie wszystkie kobiety wyglądają jak zimne suki w które trzeba strzelać negami jak do wroga. Wspominając przeszłość dostrzegamy nową osobę. W rozważny i przemyślany sposób rozwijamy istotne cechy, nie tylko już do podrywu, ale przede wszystkim do życia. Jesteśmy z siebie dumny, wkroczyliśmy na właściwy tor, teraz to wiemy, ale nie tak jak na początku, teraz jest inaczej... wiemy to.
Umarło już wiele motyli, my zaś dalej ciężko pracujemy.
Zaczynają się pojawiać dni, w które zapominamy co budujemy, gdzie to mamy postawić, jak to dokładnie ma wyglądać.
Po raz kolejny zaczyna coś nam się motać w głowach. Coś nam umyka, czegoś nie dostrzegamy, nie rozumiemy. Jest to coś drobnego, jeden puzzel, a jednak bardzo ważnego do całej układanki.
Kolejna przerwa...

5. Bardzo ładnie.

Odpoczęliśmy. Znowu jesteśmy szczęśliwi, uzyskaliśmy kolejną odpowiedź. Puzzli już nie brakowało! To my ciągle szukaliśmy czegoś, tak bardzo, że nawet nie spojrzeliśmy, że wszystko już jest gotowe. Osiągnęliśmy tak bardzo wymarzony cel, że ciężko było dostrzec, że to już to.
Wiedziemy życia jakie chcieliśmy, rozumiemy już, że kobiety są tylko jego częścią. Podczas całej tej podróży nauczyliśmy się walczyć o rzeczy na których nam bardzo zależy. Dawać z siebie wszystko, nawet 120% jeśli jest taka potrzeba. Nie myślimy już, aby coś robić, tylko by sprawdzić czy mamy jaja, w ogóle tego nie sprawdzamy, my to po prostu wiemy. Nie zależy już nam na alfa, czy alfa++, z uśmiechem na twarzy wspominamy stare, nieźle zakręcone czasu. Ufnie patrzymy na przyszłość jaka się teraz przed nami otwiera. Jesteśmy świadomi, że poradzimy sobie ze wszystkim, wiemy to... inaczej niż wcześniej... Mam nadzieję, że tym razem ostatni- inaczej.
Sam jestem w tym miejscu i gratuluje wszystkim, którzy też mogą szczerze sobie powiedzieć, iż tutaj dotarli.

O ile nie porwały Cię za bardzo wspomnienia (mam nadzieję, że to zrobiły bez ogródek:))
to właśnie kończy się utwór.

Otrzymasz teraz kolejny i proszę Cię o jedną rzecz.

http://www.youtube.com/watch?v=b...

Pozwól niech Ci się załaduje... teraz kliknij odpowiedni przycisk, zamknij oczy i pozwól porwać się wspomnieniom raz jeszcze.

Odpowiedzi

Widzę ,że jakimś odmieńcem

Widzę ,że jakimś odmieńcem jestem tutaj. Ja nigdy nie chodziłem po ulicach czy innych galeriach tylko po to by coś wyrwać. Jak jakaś mi się spodobała to podchodziłem a jak nie to nie. Dodatkowo z racji mojego młodego wieku postanowiłem z podrywaniem trochę poczekać. Tzn nie jest tak ,że rzuciłem dziewczyny w kąt tylko postanowiłem nie pchać się w głębsze relacje. Teraz pracuję nad sobą w ogólnym sensie tego słowa i cieszę się życiem. To teraz nie wiem czy jestem już w punkcie 5 czy nawet pierwszego nie zacząłem i szczerze mało mnie to obchodzi.

ja jestem na 4. ale fakt

ja jestem na 4. Smile
ale fakt schemat się zgadza. Coś w tym jest..