
Trochę czasu mnie tutaj nie było. Zasmucił mnie blog Ticala, że odchodzi( nie wiem co się działo w tym czasie na stronie i jakie konflikty i wnioski wyniknęły). Mam takie odczucie małej straty, jakby zabrali mi lizaka. Może dlatego, że w tym czasie dość mocno łykałem wszystko ze strony, a Tilusa blogi pojawiały się na głównej ot co. Zmieniłem swój światopogląd w wieku 23 lat co jest na te czasy dość późno ( w końcu niektóre poznane dziołchy stukają się od 16 lat). Pamiętam początki jak kobieta miała w portfelu gumki co mnie bardzo uderzyło oraz zszokowało. Wydaje mi się, że osoby, które bardzo mocno poświęciły się podrywowi i dążyły do celu osiągnęły go, a do tego jak jeszcze prezentowały blogii dzieliły się z innymi dawały jeszcze więcej od siebie, za co oczywiście szacunek. Na pewno w innych aspektach też sobie świetnie poradzą, bo to jest właśnie ta siła woli i ducha. W końcu wymaga to trochę wysiłku.
Wydaje mi się, że nadchodzi taki moment wymiany pokoleń, ale na tej stronie zachodzi to dość szybko. Są te etapy poszczególne realizowane w krótszej lub dłuższej perspektywie. Trzeba się po prostu nasycić, zjeść ileś tam tych lizaków ( interpretacja dowolna np. ilość poznanych, ilość..itd.). Tak jest w życiu, normalna kolej rzeczy. Mój tata może sobie kupić nowy luks samochód z celownikiem na masce, ale woli jeździć starą Hondą, bo nie czuje takiej potrzeby. Mówił, że trochę lat wstecz to byłoby coś, teraz już go to nie kręci. Chyba podobnie z podrywem. Wybadany teren, osiągnięte cele. W późniejszym etapie większość ludzi inwestuje w długotrwałe relacje. Oczywiście nie mogę generalizować, bo są nienasyceni, ale to już inna kwestia. Większość się nasyca różnymi rzeczami. Jest to związane z częstotliwością, osiągnięciem celu oraz wiekiem. Chcemy zaspokoić swoje potrzeby.
Aktualnie mam wrażenie nasycenia i nie chce mi się działać za mocno. Jakaś tam porażka i zawód mają na to wpływ. Być może niedługo to się zmieni, w końcu prezes przypomina o sobie. Nie może być za duży ucisk na mózg, bo to ogłupia. Do tego należy dorzucić program „samotność”. Jak to działa? Bardzo prosto. Ciśnienie na penisie i ochota na seks plus samotność to dwa podstawowe programy motywujące do stukania. Czy natura nie jest cwana? Przyjemność i cierpienie jako dwa motory działania całej ludzkości( czytaj przedłużanie gatunku). Jak zachęcić mnie do stukania? Podwójna siła rażenia. Przyjemność z kontaktu z kobietą i cierpienie z jego braku. Myślę, że przyjdzie czas na kolejny rozdział „Gry” .
Tak mnie naszło po krótkiej wizycie. Chyba wspomina się czasy tego największego nakręcenia, kiedy miało się tę pasję i podniecenie z poznawania nowych rzeczy oraz sukcesów jak za dzieciaka ;] Gadam jak stary dziad.
P.S Obecny baner podoba mi się bardziej niż wcześniejsze cycki.
Pozdrawiam i sukcesów życzę ;]
Tilus
Odpowiedzi
nie wiadomo o co tu chodzi
sob., 2012-04-14 11:55 — Fannie wiadomo o co tu chodzi
CO ma tytuł z twoim blogiem wspólnego?
Ad. 1 Widocznie pisanie
sob., 2012-04-14 12:27 — TilusAd. 1 Widocznie pisanie blogów to nie jest moja mocna strona. Jakieś małe podsumowanie wniosków związanych ze stroną i podrywem.
Ad.2 Dobre pytanie.
pzdr!
pisz więcej będziesz lepszy
sob., 2012-04-14 13:31 — Fanpisz więcej będziesz lepszy
Ja też tak zaczynałem.