
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie odpowiadam za użycie przez Ciebie poniższych treści w Twoim życiu. Nie namawiam Cię do tego, abyś skorzystał z tych faktów, które Ci przedstawię. Ten blog nie jest moralny. Jest ciężki. Przy nieumiejętnej interpretacji może Ci tylko zaszkodzić. Mógłby niekorzystnie wpłynąć na Twoje stosunki z niektórymi ludźmi z otoczenia oraz zmienić Twój świat za razem ściągając gruby węzeł z Twej szyi. Sam wybierz.
STRUKTURA SPOŁECZEŃSTWA
Ludzie byli sobie obecni od zawsze. Od zarania dziejów byłeś skazany na towarzystwo drugiego człowieka. W końcu człowiek biologicznie jest przystosowany do życia w stadzie. Stado rządzi się pewnymi prawami. Zazwyczaj wszystkie osobniki kierują się pojęciem wewnętrznej hierarchii, która ustala lub ogranicza możliwości poszczególnych członków grupy. Najwyżej oczywiście w przypadku zwierząt jest przywódca, a za nim reszta gatunku. My jako potomkowie istot nam najbliższych wizualnie – małp, w klice stosujemy podobną strukturę wartości wobec członków grupy. Lider prowadzi, inni szanując go liczą się z jego zdaniem i wykonują rozkazy.
POJĘCIE FANTOMÓW SPOŁECZNYCH
Do naszej grupki dołącza nowy osobnik. Jego zachowanie na początku jest neutralne, stara się zbadać grunt w jakim przyszło mu żyć. Poznaje hierarchię, zasady rządzące gromadą oraz znajduje, a zazwyczaj wskazują mu jego miejsce w piramidzie wartości. Liderem zazwyczaj okazuje się być najsilniejszy, najczęściej psychicznie, który ustala zasady oraz prawa rządzące jego stadem. W perspektywie czasu w głowę nowego członka zostają wdrukowane schematy. Schematy z kolei warunkują przekonania. Bo tak naprawdę, ilu z Was ma własne przekonania ? Ilu z Was doszło do jakiś wniosków myśląc nad czymś? Za pewne mniejszość. Ludzie lubią mieć wszystko podane na tacy. Lubią przyjmować wszystko za pewne, bo tak jest prościej. Nie wymaga to wysiłku. Lepiej dalej śnić, niż włożyć w coś energię. Jest to reakcja łańcuchowa, która pozwala każdemu być uśpionym. Tak, większość ludzi śpi przez całe życie. Codziennie postępują według jednego algorytmu, którego główne punkty to – praca, posiłek, toaleta, w przypadku kobiet dom, mężczyzn zazwyczaj TV. Ile ludzi wokół Ciebie korzysta z życia w całości? Ile osób ma ciekawy lifestyle, kilka pasji i mnóstwo zainteresowań, które dają mu szczęście? Szczęście zapytasz, wielu odpowiadając. Złudne szczęście się nie liczy. A więc ilu ? Jeden, dwóch – reszta śpi i kiedy dalej będzie spała lub lekko przetrze oczy umierając i kontemplując nad całym swoim życiem dojdzie do wniosku, że nie zrobiła nic ciekawego z czego mogłaby być dumna. NIC. Przez średnio 65 lat, tyle ile żyje przeciętny człowiek. Szansa stracona. Nie ma opcji REPLAY.
Dlaczego lider jest liderem? Bo ma odwagę i znajduje w sobie wewnętrzną siłę, by wyjść poza schematy i tworzyć swoje otoczenie według jego własnych upodobań. Ma w dupie resztę, bo sam dla siebie jest wartością. Nie potrzebuje osłony w formie ludzi, którzy potwierdzą jego zasady w wypadku konfrontacji z innym. Potrafi się bronić. Sam w sobie jest siłą i defensywą.
PRESJA OTOCZENIA
Także jak już widzisz drogi Czytelniku, twórcą całego systemu norm i uwarunkowań w danej strefie jest lider, a czynnikiem potwierdzającym jego racje są wokół niego zgromadzeni ludzie. Kobiety są podświadomie przyciągane do liderów, ponieważ potrafią zapewnić im bezpieczeństwo oraz poprowadzić w razie potrzeby przez masę problemów. Oni potrafią kreować swój własny świat, swą rzeczywistość. Dla lidera nie istnieją słowa oraz zdania „nie dam rady”, „nie umiem”, „boję się”. Lider ma jaja.
Ludzie nie lubią się wychylać. Nie lubią się wyróżniać. Nie lubią zwracać na siebie uwagi. Nie wiem z czego to wynika, z wytrenowanej oraz potwierdzanej przekonaniami nieśmiałości? Wytrenowanej? Przecież nieśmiałość jest wrodzona, tak jak pewność siebie. Kolejny mit. Nie rodzisz się z cechami charakteru, lecz je nabywasz. Właściwie w tym początkowym okresie nie masz na to wpływu – jesteś skazany na swoją matkę lub ojca, który będzie sterował przez jakiś okres Twoim życiem. To on wyśle Cię do przedszkola w którym od najmłodszych lat będziesz uczyć się zabawy z dziećmi, stopniowo rozwijając towarzyskość lub pozostawi w domu, rozwijając Twą „wrodzoną” nieśmiałość. To on do jakiegoś czasu, powoli będzie wciągał Cię w uprawianie różnych sportów, które w przyszłości być może będą Twoją zajawką lub uzna, że powinieneś sam czymś się zainteresować pozbawiając Cię możliwości lepszych alternatyw spędzania czasu w danym okresie życia. Na początku dużo aspektów zależy od czynników zewnętrznych, na które nie masz wpływu – zdajesz się na swoich rodziców, którzy często nieświadomie podejmują takie, a nie inne decyzje. Powracając do meritum tej części mojego artykułu – dlaczego tak mało jest liderów? Ponieważ ludzie to fantomy. Rodzą się śpiąc oraz umierają śpiąc. Oni nie myślą. Oni wykonują czynności polecone przez liderów, czyli osoby wyższe. System społeczny jest tak skonstruowany, by Cię kontrolować. Kontroluje każdy Twój ruch oraz daje złudne poczucie szczęścia przez co popadasz w rutynę. Uczysz się, pracujesz, jesz, śpisz i błędne koło się zamyka. Łudzony fałszywym szczęściem, brniesz przez życie śpiąc. Ile razy chciałeś coś zrobić, lecz nie zrobiłeś z obawy na innych? Ile razy inny przeszkodzili Ci w Twoim celu? Ile razy reszta naśmiewała się z Ciebie, kiedy wychyliłeś się z szeregu z niecodziennym hobby albo czymś, co Cię interesowało, by ściągnąć Cię z powrotem w dół? Istnieją dwa sposoby na dorównanie do swego autorytetu. Pierwszy – podążanie jego śladem, który najczęściej wiąże się z ciężką pracą oraz wysiłkiem, aby osiągnąć szczyt lub drugi, mniej bolesny i wymagający wysiłku – ściągnąć autorytet do swojego poziomu poprzez naśmiewanie się, wyzywanie oraz odrzucenie licząc na to, że jednak jest na tyle słaby, aby poddać się presji. Niestety, większość wybiera opcję drugą i dość często im się to udaje. A ludzie, początkowo niepewni siebie, zostają zmanipulowani i spowrotem wracają w szare życie.
EGOIZM
Dlaczego nie trwasz w tym, co sobie założyłeś? Dlaczego nie realizujesz marzeń? No właśnie, to jest dość ciężkie pytanie. Jednak pozwolę sobie domniemać, że w większości, albo znajdujesz wymówki w postaci lenistwa lub co też wysoce prawdopodobne przejmujesz się opinią innych. Musisz przywyknąć do tego, że czasem ludziom, którzy starają się ściągnąć Cię w dół, będziesz musiał powiedzieć by po prostu spierdalali. Jesteś egoistą. Każdy jest egoistą. Każdy pierw wybierze dobro swoje, potem innych więc dlaczego przejmujesz sie innymi? Nieważne, czy to Twój przyjaciel, wróg, znajomy czy przypadkowy przechodzeń. Świat nie należy do tych wizji, które ukazują się w filmach. Jak chcesz żyć, musisz zacząć być egoistą. Swoje dobro stawiasz jako cel nadrzędny. Wracając do egoizmu. Przejmowanie się opiniami, myślami lub cokowiek tym czym inni ludzie starają się na Ciebie wpłynąć jest zbędne. Może Ci tylko zaszkodzić. Sam jesteś tym, który wybiera i potrafisz kierować swym życiem w dobry sposób, a ingerecja osób trzecich jest zbędna. Abyś nie zrozumiał źle, tego co napisałem wyżej – popadanie w skrajność, jest także niewłaściwe. Nie możesz zgrywać cwaniaka, który nie pomoże kumplowi w potrzebie, bo jest egoistą. Nie chodzi tu o to. Możesz to zrobić, ale pamiętaj, że Twoje dobro jest najważniejsze.
PODSUMOWANIE
Żyjąc korzystając z każdego dnia (a jak wiele osób ponoć wyznaje zasade „carpie diem”?!) robisz to na co masz ochotę. To Ci daje prawdziwą wolność, pokonujesz swoje bariery, strach, przesuwasz się do przodu. Głównym założeniem mego artykułu jest to, aby ludzie, którym wydaje się, że są wolni, w końcu przejrzeli na oczy. Świat jest brutalny, a życie w nim jeszcze bardziej. Ale przy zastosowaniu niektórych filozofii, wszystko staje się nieziemsko proste, a Ty czujesz się spełniony, bo spełniasz swe marzenia, osiągasz cele. To jest na prawdę wyjątkowe uczucie, kiedy siadasz w zacisznym miejscu, a w głowie odhaczasz sobie dawne cele, jednocześnie będąc dumny z ich wykonania. Pamiętaj, w życiu najważniejsza jest energia, która powstaje z Ciebie i pomaga Ci biec dalej. Nie zatrzymuj się, biegnij dalej.
Junior
Odpowiedzi
Jeśli chodzi o strukturę
śr., 2012-03-28 17:52 — KratosJeśli chodzi o strukturę społeczeństwa, przedstawiłeś ją troszkę powierzchownie, pominąłeś bardzo istotnią kwestię. Człowiek jest istotą społeczną. Uderzyło mnie stwierdzenie, że "człowiek jest skazany na drugiego". Jest zupełnie odwrotnie. Ale to tylko moje czepialstwo.
Struktura hierarchii była od zawsze. To oczywiste. Ale nie każdy nadaje się na lidera. Są różne typy ludzi i różne predyspozycje. Bycie liderem wiąże się również z całą masą problemów, odpowiedzialnością i konsekwencjami za poczynania własnych "pracowników". Niektórzy czują się swobodnie i komforto mając jasno nakreślone zadania, obowiązki i czas ich realizacji. Według mnie nie ma tu podziału na "lepszy, gorszy". Kwestia predyspozycji i zdolności. Poza tym taki Janek może być liderem we własnej grupie osiedlowej, a w pracy stać na najniższym szczeblu hierarchii. I odwrotnie. Nie da się być alfa zawsze i wszędzie bez względu na charakter. Lepiej to sobie uświadomić, nim ktoś w kompleksy popadnie.
"Także jak już widzisz drogi Czytelniku, twórcą całego systemu norm i uwarunkowań w danej strefie jest lider, a czynnikiem potwierdzającym jego racje są wokół niego zgromadzeni ludzie. Kobiety są podświadomie przyciągane do liderów, ponieważ potrafią zapewnić im bezpieczeństwo oraz poprowadzić w razie potrzeby przez masę problemów. Oni potrafią kreować swój własny świat, swą rzeczywistość. Dla lidera nie istnieją słowa oraz zdania „nie dam rady”, „nie umiem”, „boję się”. Lider ma jaja."
To też nie jest takie proste. Twórcą norm jest społeczeństwo. Normy, czyli zachowania nie wybiegające poza strefę ogólnego bezpieczeństwa. To nie lider wymyślił sobie, że nie można zabijać, zapierdalać samochodem po chodniku czy rżnąć każdej napotkanej panny bez pytania o jej zgodę. Z resztą normy się zmieniają, z każdym rokiem, z każdym pokoleniem. Kiedyś panienka w wyzywającej spódniczce i rajstopach z mocnym makijażem zostałaby zlinczowana, seks bez zobowiązań był potępiany, a palenie papierosów nieszkodliwe. Za zmianą tego nie stoi jakaś jednostka, która ma jaja i niczego się nie boi i rządzi wszystkim. To mentalność się zmienia. Przekraczanie tematów tabu, itd.
A co do człowieka, który nie doświadcza chwil zwątpienia i strachu... Wysłałbym takiego na obserwację psychiatryczną. Nie przesadzajmy. Bo kojarzy mi się to ze zretuszowanymi i przerobionymi zdjęciami modelek, przez które panienki w niezłe kompleksy wpadają. Mocno wyidealizowane i nierealne.
Sterowanie przez rodziców, skazanie na ich wolę i cała reszta to znów generalizowanie i demonizowanie. Wszystko zależy od metod wychowawczych jakie w życie wprowadzają. Jedni rozmawiają, drudzy drą japy. Jedni wspomagają, drudzy karają. Jedni budują kreatywność i podnoszą samoocenę i poczucie własnej wartości a inni poniżają. Nie możesz nakreślać obrazu rodziców jako pary komendantów czy klawiszy w więzieniu i całej otoczki jako pierdla, który musisz odbębnić. Tak nie jest. To wprowadzanie w błąd.
"System społeczny jest tak skonstruowany, by Cię kontrolować. Kontroluje każdy Twój ruch oraz daje złudne poczucie szczęścia przez co popadasz w rutynę. Uczysz się, pracujesz, jesz, śpisz i błędne koło się zamyka. Łudzony fałszywym szczęściem, brniesz przez życie śpiąc"
Gdyby nie to, ludzie wygineliby sto tysięcy lat temu. Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby każdy poszedł w stronę hedonizmu.
Poza tym czym jest dla ciebie system społeczny? Tak często ludzie używają tutaj tego sformułowania.
"Każdy pierw wybierze dobro swoje, potem innych więc dlaczego przejmujesz sie innymi? Nieważne, czy to Twój przyjaciel, wróg, znajomy czy przypadkowy przechodzeń. Świat nie należy do tych wizji, które ukazują się w filmach. Jak chcesz żyć, musisz zacząć być egoistą. Swoje dobro stawiasz jako cel nadrzędny."
Przerzuć to teraz na związek czy relacje rodzinne. Twój ojciec leży w ciężkim stanie w szpitalu. Ale nie idziesz, bo właśnie poznałeś fajną pannę, która daje ci wyraźne znaki, że ma ochotę wskoczyć ci do łóżka. Przesadziłeś. Czasami, w niektórych sytuacjach należy myśleć o sobie, ale naprawdę, bez przesady.
A przyczepiłem się tak dlatego, bo blog jest zbyt przesadzony, pełen generalizacji, przekoloryzowany i miejscami przedstawia świat w zbyt prymitywny sposób, tylko z jednej strony. Może i jest na swój sposób brutalny, ale na pewno nie czarno-biały.
Z resztą, nie chcę, by jakiś młody facet popadł w kompleksy myśląc, że zawsze i wszędzie może rządzić i zaczął traktować rodziców i społeczeństwo jako wroga.
Krastosie, Co do pierwszego
śr., 2012-03-28 20:31 — JuniorKrastosie,
Co do pierwszego akapitu Twojej wiadomości, muszę powiedzieć, że zdanie „człowiek jest skazany na drugiego” służyło jako przenośnia. Mianowicie miało wyrazić to, iż od zawsze człowiek przynależał do jakiejś z grup. Widocznie źle mine zrozumiałeś.
Idźmy dalej, w drugiej części wypowiedzi napisałeś, że nie każdy nadaje się na lidera, chociaż przyjąłeś to też dosłownie. Chodzi o to, tak jak napisałem, że liderzy kreują swój własny świat, a ludzie chcący być na prawdę wolni i szczęśliwi powinni też podążać tym szlakiem. No, bo jaka jest mowa o wolności, kiedy żyjesz narzuconymi schematami?
Punkt 3, powinieneś uważniej czytać ze zrozumieniem – „w danej strefie” mając na myśli daną grupę. Ale idąc za ciosem, nawet jeśli masz na myśli społeczeństwo, to za pewne norm nie ustalała niegdyś najniższa kasta społeczna, tylko król wraz z jego zwierzchnikami. „Za zmianą tego nie stoi jakaś jednostka, która ma jaja i niczego się nie boi i rządzi wszystkim. To mentalność się zmienia. Przekraczanie tematów tabu, itd.” – tutaj się z Tobą zgodzę, ale musi być czynnik, który rozpocznie zmiane, popchnie wszystko do przodu.
„A co do człowieka, który nie doświadcza chwil zwątpienia i strachu... Wysłałbym takiego na obserwację psychiatryczną. Nie przesadzajmy. Bo kojarzy mi się to ze zretuszowanymi i przerobionymi zdjęciami modelek, przez które panienki w niezłe kompleksy wpadają. Mocno wyidealizowane i nierealne.” – ludzie poprzez strach blokują swoje działania, jednocześnie wpierając sobie brak odwagi. Strach powoduje, że stoisz w miejscu. Faktycznie, jest naturalny, bo jako instynkt pierwotny, ma uchronić nas przed niebezpieczeństwem, ale gdy masz zamiar stawać się pewnym siebie to raczej głebokie poczucie strachu nie pokrywa się z założeniami. Wiesz jak się buduje pewność siebie? Poprzez przesuwanie granic swojego komfrotu, czyt. strach + działanie = odwaga.
„Sterowanie przez rodziców, skazanie na ich wolę i cała reszta to znów generalizowanie i demonizowanie. Wszystko zależy od metod wychowawczych jakie w życie wprowadzają. Jedni rozmawiają, drudzy drą japy. Jedni wspomagają, drudzy karają. Jedni budują kreatywność i podnoszą samoocenę i poczucie własnej wartości a inni poniżają. Nie możesz nakreślać obrazu rodziców jako pary komendantów czy klawiszy w więzieniu i całej otoczki jako pierdla, który musisz odbębnić. Tak nie jest. To wprowadzanie w błąd.” ta część Twojej wypowiedzi wydaje mi się być totalnie śmieszna jednocześnie dodająca „zapychający” argument. Powiedz mi, czy dziecko w wieku przedszkolnym, jest w stanie rozwijać się poprzez czytanie książek, chodzenie do teatru czy świadome zmienianie swych przekonań? Wydaje mi się, że nie, więc generalizacją nie jest fakt, że w początkowych etapach życia, jesteś skazany na rozwój jaki zapewniają Ci rodzice.
„"System społeczny jest tak skonstruowany, by Cię kontrolować. Kontroluje każdy Twój ruch oraz daje złudne poczucie szczęścia przez co popadasz w rutynę. Uczysz się, pracujesz, jesz, śpisz i błędne koło się zamyka. Łudzony fałszywym szczęściem, brniesz przez życie śpiąc"
Gdyby nie to, ludzie wygineliby sto tysięcy lat temu. Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby każdy poszedł w stronę hedonizmu.
Poza tym czym jest dla ciebie system społeczny? Tak często ludzie używają tutaj tego sformułowania.” Wiesz co, podam Ci pewien przykład. Za zaletę masz fakt, iż społeczeństwo każde Ci się uczyć przez średnio 20 lat edukacji rzeczy totalnie niepotrzebnych i nieprzydatnych? 1/4 życia spędzasz w szkole, a kiedy z niej wychodzisz nie masz sprecyzowanej specyfikacji ani umiejętności. Ludzie wykształceni zazwyczaj nie pracują w swoich zawodach. Czego to wina? Właśnie systemu, który wpędza Cię w monotonię -> praca, dom, praca, dom. Ludzie przez całe życie gonią za pieniędzmi, bo przecież kto ma pieniądze ten ma szczęście. Na końcu się przekonuje, że się myli. Zdziwiony szuka przyczyn swojego myślenia. To jest własnie kontrola społeczeństwa.
Co do ostatniego, tak jak napisał kolega poniżej, popadasz w skrajność broniąc się generalizacją. Ale czy tego nie napisałem ?
Kratosie, dzięki za Twój komentarz, jakkolwiek negatywny by nie był, ale polecam Ci kolejnym razem spojrzeć szerzej na pewne wizje i nie uciekać do pojęć generalizacji patrząc przez jedno kolorowe okulary.
p.s
żebyś nie myślał, że moja wiadomość ma charakter wojenny – jest czysto wyjaśniająca.
Junior
Spoko. Cięty po prostu na
śr., 2012-03-28 21:06 — KratosSpoko. Cięty po prostu na demonizowanie wszystkiego co społeczne jestem.
A reszta, kwestia formy i jej odbioru. Na tym polega pisanie.
Pozdrawiam!
Kratos: co do ostatniego
śr., 2012-03-28 18:46 — 1gdelgago2Kratos: co do ostatniego cytowanego przez Ciebie fragmentu,to chyba nie zauważyłeś w blogu tego fragmentu: "Abyś nie zrozumiał źle, tego co napisałem wyżej – popadanie w skrajność, jest także niewłaściwe. Nie możesz zgrywać cwaniaka, który nie pomoże kumplowi w potrzebie, bo jest egoistą. Nie chodzi tu o to."
. Dobrze,że dopisałeś od siebie to o rodzicach(że nie wszyscy są stereotypowi i "winni" nieśmiałości itp.),bo rozjaśniło to moje postrzeganie.
Autorze: gdyby istniał w ulubionych ranking blogów to ten byłby u mnie na 1
Człowiek nie jest skazany na
śr., 2012-03-28 19:15 — Poranny_BlaskCzłowiek nie jest skazany na innych, tylko sam to wybiera, taka jest ludzka natura, taki kod genetyczny posiadamy. Posiadanie potomstwa i jego wychowanie jest naszym głównym celem patrząc biologicznie.
W kwestii psychologicznego spojrzenia na to stwierdzenie, chciałbym dodać, że dzięki kontaktom z innymi zyskujemy samoświadomość, odbijając się niejako w nich, jak lustrze.
Ludzie uwypuklają nasze cechy oraz stopień socjalizacji.
Istnieją różne typy osobowości, nie każdy to samiec alfa, nie każdego uszczęśliwia sprawowanie władzy. Logiczne jest, że nie mogą występować jedynie samce alfa. Warto zwrócić tutaj też uwagę na różnorakie role społeczne, jakie odgrywamy. Niejako każda nowa sytuacja jest swoistym nowym pokojem, do którego wchodzimy z czystą kartką i od nas wyłącznie zależy, co zrobimy.
Jestem egoistą. Każdy jest. Ale jestem też człowiekiem i potrafię kochać, a miłość to poświęcenia. Nie warto przejmować się zdaniem innych. Oni nie przeżyją za Ciebie życia. Wyłącznie Ty podejmujesz decyzję. Tylko najbliżsi się liczą. Jednak, gdy wszyscy coś powtarzają i o czymś Cię informują, może warto choć na chwilę zastanowić się, czy aby nie mają racji.