Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wspomnienia, czyli pierwszy sukces.

Witam wszystkich.

Na portalu jestem od paru dni. Muszę przyznać, że wiedza użytkowników jest bardzo obszerna w kwestii podrywania. Wiele kwestii było mi znanych, wiele też poznałem nowych metod, które wprowadzam w życie.

Chciałbym tutaj opisać mój pierwszy udany podryw. Był to mój punkt honoru. Podam jakie szkolne błędy popełniałem i jakim "cipkiem" byłem w kontaktach z kobietami. Mam nadzieję, że będzie to kolejna kropla w morzu takich historii ode mnie dla innych - takie małe potwierdzenie treści zawartych na stronie.

Cała historia zaczęła się od poznania interesującej, ładnej kobiety(jak to zawsze Smile.
Od początku mi się spodobała i zacząłem swoją drogę w celu jej zdobycia. Miałem 20 lat, ona 19. Z uwagi na odsługiwanie wojska byliśmy oddaleni od siebie. Widywaliśmy się kilka razy w miesiącu. Głównym narzędziem w moim dążeniu do sukcesu były smsy.
Od początku chciałem jej uświadomić jak bardzo jest dla mnie ważna i jaka wspaniała. Nie znałem umysłu kobiety. Nie byłem świadomy jaką krzywdę sobie robię i jaki to w późniejszym czasie odniesie skutek.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Na początku zaczęła rzadziej odpisywać, później często nie miała czasu żeby pogadać lub spotkać się. W końcu w ogóle nie odebrała telefonu twierdząc, że popsuła jej się słuchawka.

Byłem załamany. Moje marzenia posypały się jak domek z kart. Ona zerwała kontakt całkowicie. Na trzy miesiące dałem sobie spokój.

W czasie tej przerwy, w pracy spotkałem kumpla, z którym mogłem porozmawiać o wszystkim. Opisałem mu całą sytuację. Polecił mi "Seksualny klucz do kobiecych emocji".
Wg jego zeznań nie miał po przeczytaniu tego ebooka żadnych problemów w podejściu do kobiety i poderwanie jej. W ten sam sposób poderwał swoja obecną żonę.
Pomyślałem, że pierdoli głupoty i przechwala się, mimo to zacząłem dogłębnie studiować ten poradnik. Z każdą stroną szerzej otwierałem oczy ze zdumienia. Zrozumiałem jakie ogromne błędy popełniałem. W międzyczasie przeczytałem inne poradniki, jednak wg mnie mniej wartościowe.

Odezwałem się do niej. Krótka rozmowa przez telefon. Luźna gadka o pierdołach, co u niej słychać itp. Umówiliśmy się do klubu w większym gronie. Widywalismy sie regularnie w weekendy kiedy wracała ze studiów. Za każdym razem wprowadzałem poznane metody, tj. luźny, obojętny stosunek do niej, żartowałem że ma krzywe nogi albo się ubrała nie odpowiednio i zrobi nam "wieś". Bawiłem się z kim chciałem i gdzie chciałem, niekoniecznie z nią. Podchodziłem do różnych dziewczyn biorąc je do tańca ( to umiem dobrze). Zauważyłem zainteresowanie ze strony innych kobiet jak i jej.

Zaczęła okazywać zazdrość o czym mówiła nie wprost - "nie lubię jej" ( mówiła tak o dziewczynach, które po pewnym czasie same zaczęły do mnie podchodzić). Ja latałem z mordą ucieszoną od ucha do ucha. Czułem w sobie siłę! Byłem nowym człowiekiem.

Celowo odchodziłem kilka metrów dalej bawiąc się z innymi obserwując zarazem jej reakcję. Co chwile spoglądała na mnie - jej złość rosła - moje zadowolenie również Smile
W końcu nie wytrzymała. Podeszła mówiąc "no chodź się bawić do nas". Ja odp " mi jest tutaj dobrze, świetnie się bawię :)"
Podchodziła jeszcze 2 razy, jednak ja nie ugiąłem się. Poszedłem po chwili odczekania od jej odejścia.

Kiedy w końcu poczułem, że moge sobie pozwolić na więcej, podczas tańca z nią złapałem ją wpół i pocałowałem. Jej język powędrował sam w moje usta. I tak wędruje do dziś:)

Moje zachowanie się nie zmieniło. Postępuję tak obecnie. Bardzo mi się to spodobało i daje mi wiele radości. Jej koleżanki kleją się do mnie. Z wszystkich sobie robię jaja (ze smakiem oczywiście) a one są wniebowzięte. Same biorą mnie do tańca i widać, że moje towarzystwo im bardzo odpowiada. Jedna mi ostatnio powiedziała z uśmiechem na ustach, że ja to jestem jak Kuba Wojewódzki jak coś walnę.

Dopiero po kilku latach związku widzę jakie są kobiety. Jak dobrze zakręcisz jej psychiką to podejdzie i wkręci ślimaka jakby miała Cię połknąć. Już słyszałem od wielu, że jakbym był wolny to... Laughing out loud

A teraz Was zaskoczę. Nie zdradziłem swojej kobiety. Jak do tej pory nie było mi to potrzebne. Mam szczęśliwy związek i dobrze mi z tym. Owszem, flirtuję z innymi ale uważam, że chyba bym umarł jakbym nie mógł tego robić. Ona jest zazdrosna i przez to stara się Smile

Moja historia jest pewnie taka jak wielu, nie ma w niej nic szczególnego, mimo to chciałem się nią podzielić.

Miłego dnia Smile

Odpowiedzi

Tak trzymaj:) naprawdę fajnie

Tak trzymaj:) naprawdę fajnie się czyta teksty o ludziach takich jak Ty, którzy podnieśli się z bagna frajerstwa. Nie ograniczaj się jednak do podążania drogą opisana przez jeden podręcznik. Rozwijaj się, analizuj szersze spektrum wiedzy aż dojdziesz do etapu w którym to Ty będziesz pisał poradniki dla przyszłych pokoleń frajerów;)

Książka o której wspominasz

Książka o której wspominasz rzeczywiście jest jedną z lepszych w tym temacie Smile Fajny, optymistyczny tekst. Miłego wieczora Smile

Bardzo fajnie się czytało i

Bardzo fajnie się czytało i trzymaj się stary Smile

calkiem fajna historia!tak

calkiem fajna historia!tak trzymaj! pzdr