Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

|Zespół czy indywidualność?| - zdecydowanie stawiam na JEDNOŚĆ!

Portret użytkownika Italiano

Określ się co chcesz stanowić zespół czy indywidualność. Chcesz być indywidualnością? Bardzo dobry wybór, zdobędziesz przez to spore doświadczenie jak walczyć z innymi i stawiać na swoim, a także pokonywać bariery stawiane przez innych. Jeśli będziesz rozwijać się tak jak chcesz to na pewno będziesz potrafił przeciągnąć sporą ilość osób na swoją stronę, pokazując im, że istnieją lepsze ideologie(ale jakie?), wyższe cele(ale jak wysokie?) oraz coś cenniejszego niż do tej pory mieli(ale co?). Umiesz odpowiedzieć na pytania w nawiasach? Jako indywidualność powinieneś doskonale wiedzieć, że ludzie są ciekawscy bo nie każdy potrafi ich zaspokoić. W szczególności trudno zaspokoić panie… Ty czytelniku jesteś na to doskonałym przykładem, nie udało ci się zaspokoić odpowiednio siebie lub kobiety więc znalazłeś się tutaj szukając złotego środka(ale jakiego?). Zaspokajasz się jako indywidualność? Może ciągłe parcie do przodu z perspektywą rozwoju cię nie satysfakcjonuje w odpowiedni sposób, może szukasz czegoś więcej… Czegoś jak dotychczas nie osiągalnego, tajemnicze, zagadkowego a jednak kryjącego się tak blisko, tylko coś ci przeszkadza w odpowiedzi co to jest, dokąd prowadzi i co daje. Być może to coś co stanowi zespół? Lub jest już w tobie, tylko z lenistwa tego nie widzisz?

Patrząc z drugiej strony, lepiej mieć kogoś zawsze koło siebie, iść z nim bark w bark i mieć poczucie bezpieczeństwa, chociaż złudnego jednak cennego. W końcu czego kobiety szukają w mężczyznach? Oparcia oraz zapewnienia bezpieczeństwa. Prędzej czy później w głowie każdej kobiety musi urodzić się taka myśl przez którą dochodzi do wniosku, że ona chce mieć koło siebie już silne ramie, które o nią zadba. Mimo to czy z nami chłopakami, mężczyznami(czy jak tam siebie nazywasz) jest inaczej? Jasne są zabawy, imprezy, tańce i swawole ale przychodzi też moment, w którym mówimy PASS… Teraz chce przeżyć coś innego, chce poczuć poważne emocje, które będą towarzyszyć związkowi, w który ja i moja wybranka będziemy mogli WKŁADAĆ SIEBIE, swoje doświadczenie zamieniać na stabilną konstrukcję. Czas poszukać winga? Może taki oto zaufany koleś stworzy ze mną zespół, który wystraszyć może się tylko swoich myśli… Który zatrzyma tylko nasze bezsensowne rozmyślanie, że czegoś nie możemy zrobić, że coś stoi poza naszymi możliwościami mimo iż potencjał mamy ogromny. Masz winga, co was zatrzymuje? Niee nie tego szukam, nie interesuje mnie taki zespół.

Mnie interesuje jedynie tworzenie zespołu z moimi myślami, władanie nad tym potężnym człowiekiem, który siedzi we mnie i panuje nad całym ciałem. Chce mieć tą ogromną władzę, ale nie po to żeby móc zgrywać cwaniaka ale rządzić swoim szczęściem, tym całym procesem szlifowania swojego potencjału. Jestem zespołem myśli, który tworzy indywidualność – dobre? Mnie się podoba! Połączenie przeciwstawieństw tworzy mieszankę wybuchową – prosty przykład technika push&pull, mądrze użyta daje wiele ciekawych efektów. Coraz bardziej podobam się sobie, większa wiara – większe możliwości. Jeszcze bardziej rajcuje mnie dzisiejsza pogoda i to w jakim miejscu teraz się znajduje… Coś pięknego, luźny koszulka, krótkie spodenki, ławka na deptaku, po prawej most a po lewej już boisko trzecioligowego zespołu. Na dodatek obok mnie moja ukochana rzecz – rowerek. A między mną rzeką ludzie, spaceruje, odpoczywają, u każdego widać uśmiech na twarzy, chęć do życia… małych dzieciaków oooo i nawet ta dziewczyna bujająca się w rytm muzyki w moim mp3 też przejawia oznaki zadowolenia. Pociągająca jest skubana, lubię blondynki w okularach ale takich specjalnych. Z czego ja mogę być zadowolony? Co się ostatnio takiego stało…

Podczas robienia prawa jazdy miałem spotkanie z pewną dziewczyną, która swojego czasu próbowała wodzić mnie za nos i dużo kłamała, ciekawe czemu w aucie była taka miła wobec mnie jak ją olałem i adorowała instruktora? Moja była na urodziny upiekła mi 6 zajebistych babeczek, czy to mnie cieszyło? Jak cholera, uśmiech miałem przez cały dzień to był trafiony prezent – od siebie prosto do mojego żołądka. Coś pysznego. Telefon od Pr0wokatora i złożone mi życzenia też mnie cieszyły… Czasem dobrze jest poczuć, że ktoś o nas pamięta. Moja pierwsza miłość z czasów gimnazjalnych znów złożyła mi oryginalne życzenia, jednak ja nie miałem na dłuższa konwersacje ani ochoty ani możliwości bo wolałem zająć się zakupami z moją siostrą, na których trafiłem na dziewczynę z mojej szkoły, która od dłuższego czasu widocznie wodzi mnie wzrokiem… Tutaj również tego spojrzenia nie zabrakło. Uwodzicielskie spojrzenia… TAK to jest jedna z ważnych rzeczy, które w kobietach mi się podobają. Od razu zaświeca mi się lampka w głowie, że tak kobieta może być ciekawa pod względem charakteru, że z nią będzie trudno ale ja takiej gry szukam. Im lepszy przeciwnik tym lepsze doświadczenie. Może przez takie podejście ostatnio na chacie sneakers musiał mi tłumaczyć dlaczego inwestowanie w relacje z przyjaciółką byłej nie jest dobrym pomysłem… Nawet jeśli ta dziewczyna jest ruda i pociągająca.

Już w znacznym stopniu odkryłem co mnie kręci a co powoduje moje odrzucenie od danej osoby, bawię się teraz przez to relacjami. Np. ostatnio na jednej z zastępczym lekcji, która była bardzo luźna siedziałem rozwalony na krześle a obok mnie dwie dziewczyny, nic szczególnego w nich nie było, nie interesują mnie one jednak prosiły się same o zabawę. Więc zacząłem grę ich emocjami, przerzucając zainteresowanie z jednej na drugą a także komplementując jedną, trzymałem drugą na swoich kolanach… Lub DOCHODZĄC do takich samych wniosków z jedną dziewczyną przybijałem jej piątkę a drugiej rzucałem nega, że nie włącza się do rozmowy bo nie ma nic do dodania. Proste ale jakie przyjemne… Panowie nie ma nic lepszego jak dwie dziewczyny rywalizujące o nas, to „przypadkowe” kino z ich strony lub oznaki zainteresowania, żeby zwrócić na nią więcej uwagi. Jednak jeszcze lepszy jest proces panowania nad taką sytuacją, robienia to w taki sposób, żeby obie myślały, że mają władzę i jedynym przeciwnikiem jest druga dziewczyna – a tak naprawdę ty wszystkim dzielisz i zamiatasz. Mina, gdy je olałem podczas rozmowy na temat seksualny dla koleżanki, która potrzebowała pomocy z zadaniem z angielskiego był bezcenny.

Bo my z naszymi myślami mamy być jak zespół dla zawodnika, mamy przejawiać wartości, które będą dla nas jak koszulka ukochanego klubu, w której mieliśmy możliwość wystąpienia i dania z siebie 100%. Porażki mają być jak trener, który jeśli trzeba pochwali i zmotywuje do działania oraz osiągania jeszcze więcej a jeśli zobaczy idiotyczne zachowanie wywali z boiska i każe myśleć nad sobą. Trzeba być jednością… jednością ze swoimi myślami, zacząć myśleć w sposób, który będzie wypływać z ciebie. Z twojego nastawienia, doświadczenia… Możesz zadawać niezliczoną ilość pytań, pisać setki blogów i co ważniejsze mieć setki podejść opartych na schematach, przy których będziesz myślał schematycznie jednak nic ci to nie da na dłuższą metę jeśli nie zaczniesz mysleć… Właśnie jak? Pamiętasz wspomniałem, że człowiek to istota ciekawska chcąca zaspakajać swoje potrzeby, więc może i ty dojdziesz do tego jakie to ma być myślenie i jakie przez to możliwości mogą się otworzyć.
---------------------------------------------------------------------------------------------------
To na dzisiaj tyle z filozofowania, zastanawiania się nad sobą i szukaniu odpowiedzi na moje nurtujące mnie pytania. Ten wpis jest całym mną – zagadką – moimi myślami, które przelałem na papier może ci coś dać lub także zabrać… Ale to dalej będziesz ty.
Pozdrawiam
Italiano

Odpowiedzi

Portret użytkownika Arsz3nik

No to widzę że jako pierwszy

No to widzę że jako pierwszy daje komenta,Historyczny moment:) ogulnie powiem italiano tobie tak zajebiście napisane ale mówie szczerze nie pierdolisz w kółko o tym samym i naprawde wielkie propsy dla ciebie POZDRAWIAM:)

Portret użytkownika Muka

hah, nie wiem dlaczego ale

hah, nie wiem dlaczego ale czytając bloga poczułem ciarki na plecach...

podoba mi się,nawet bardzo...
czuć ukryty sens, albo ja się go na siłę doszukałem, ale mniejsza.

Portret użytkownika butterfly4994

Ulubione i główna. Nie ma co

Ulubione i główna. Nie ma co dużo gadać, po prostu dobry blog

Portret użytkownika Kratos

Wszystko ma dwie strony

Wszystko ma dwie strony medalu, wszystko jest względne.

Osobiście staram się nie szufladkować idei, poglądów czy sposobu postrzegania świata na lepszy, ciekawszy czy cenniejszy. Na pewno na inny i mniej lub bardziej wartościowy.

Zupełnie jak ze sztuką. Swoboda i mnogość interpretacji, dualizm, głębia wartości i jego przekazu czyni ją wolną i niezależną. Bez względu na tło historyczno-polityczne.

Szufladkowanie na lepsze, czystsze, jedyne i prawdziwe prowadzi do zapędów faszystowskich, stereotypów, zamknięcia, które do stagnacji mentalnej prowadzi.

A reszta to kwestia definiowania, pułapek kontekstów, miejsca siedzenia, bagażu doświadczeń i wrażliwości na świat.

Dlatego tak ważne są kompromisy, analizy i umiejętność wyciągania pożytecznych wniosków, które poprzez wymianę argumentów wynikiem dyskusji być powinny. Chyba wielu zapomniało o tym domknięciu. Taka dygresja mi się nasunęła.

Bym podywagował sobie jeszcze trochę na temat schematycznego myślenia (którym w większym lub mniejszym, mniej lub bardziej świadomym stopniu również się kierujemy) i ogólnej zwiechy społecznej, ale idę spać.

Pozdrawiam!