Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zakończenie mojego związku

Witam Smile
Chcę w tym blogu przedstawić zakończenie 2,5 miesięcznego związku. Zacznę od momentu, w którym moim zdaniem zaczęło sie już sypać a mianowicie od momentu studniówki ( w sumie to robiła dziwne akcje i wprowadzała swoje gierki już wcześniej np. proponowałem spotkania ona na żadne nie chciała przyjść bo nie ma czasu musi się uczyć itd po kilku takich zlewkach dałem sobie z tymi propozycjami spotkań spokój). Tak wiec przejdźmy do tego jak było i jak ona się na niej zachowywała. Nadszedł dzień studniówki , na miejsce imprezy zawiózł nas jej brat, weszliśmy wszystko pięknie ładnie była próba poloneza. Moja partnerka była ciut nie swoja ale to było w moich granicach normy więc miałem wyjebane. Po oficjalnie zatańczonym polonezie i gadce dyrektora zaczęły się densy pierwszy taniec spoko całowałem ją w trakcie ale jak podszedł fotograf to zaraz odchylała się (bo co powie tata jak zobaczy to na filmie), potem zacząłem brać do tańca wszystkie najlepsze panny bo poszedłem się bawić a nie siedzieć przy stole, ona też tańczyła z innymi typami więc luz. W trakcie przerw na jedzenie i odpoczynek starałem się coś podziałać w kierunku seksu ale ona była bierna to znaczy dawała się całować i wprowadzać kino jednak sama z własnej inicjatywny nic nie robiła. Z godziny na godzinę stawała się coraz bardziej obojętna w stosunku do mnie np wziąłem ją do tańca i w trakcie niego patrzyła się wszędzie tylko nie na mnie albo przylepiła się tak, że nie dało rady nic podziałać. W stosunku do typów którzy siedzieli blisko nas zaczęła zachowywać się zaczepnie i ciut prowokująco a mnie tak jakby olewała pewnie po to żeby wzbudzić moją zazdrość ale mnie to nie wzruszało aż tak bardzo, pomyślałem chce to niech się mizdrzy do nich ja wole potańczyć i tak też robiłem. Na koniec powiedziała, że idzie i jak chce może mnie odwieźć kolega typa do którego się trochę przystawiała(choć miał nas zabrać jej brat). Odmówiłem, powiedziałem że tata już na mnie czeka, powiedziałem cześć i poszedłem. Od tego czasu nie odzywała sie do mnie przez około 2 tygodnie ja też nie. przemyślałem sobie wszystko(tzn. ten nasz cały związek jej stosunek do mnie itd.) zaczerpnąłem rady kilku bardziej doświadczonych osób z forum(którym dziękuje Smile ) i postanowiłem dać sobie z nią spokój i zerwać. Zadzwoniłem do niej (to była chyba środa) i mówię, że musimy pogadać i w związku z tym chcę się spotkać.
Ona na to że dziś nie może bo ma korki, jutro też nie bo jedzie na zakupy do innego miasta.
Powiedziałem, że korki pewnie nie bd trwały cały dzień a to ważne. Niechętnie podała godzinę o której będzie wolna.
Przed spotkaniem przeczytałem blog POKAZ, ZE POTRAFISZ [!]autorstwa saluba i poszedłem.
Spóźniła się chwilę, przyszła i ani cześć ani nic, wypaliła sucho: co to za sprawa??
Powiedziałem coś w stylu: że myślałem o nas ostatnio i doszedłem do wniosku, że nasz związek nie ma sensu, nie pasujemy do siebie i powinniśmy się rozstać.
Jej zaczęły zbierać się łzy w oczach powiedziała, że też o tym myślała. Uśmiechnąłem się powiedziałem, że to tyle chciałem powiedzieć było miło dziękuję i cześć odwróciłem się i poszedłem w swoja stronę.
Teraz widuję się z nią co dzień w szkole i jej zachowanie przypomina zachowanie małej dziewczynki która nie dostała cukierka( nie odzywa się do mnie, chodzi napuszona ale kit jej w oko). Zakończenie tego związku to była dobra decyzja jej gierki i fochy zbyt mnie męczyły i odbierały chęć do wszystkiego ale mimo to wychodzę z tego związku z garścią nowych doświadczeń.
Pozdrawiam leborn4

Odpowiedzi

Portret użytkownika Variatio

Goodjob fella.

Goodjob fella.

Portret użytkownika vanarmin

Brawo że zakończyłeś ten

Brawo że zakończyłeś ten związek. Bo po co na siłę z kimś być co ma nas w dupie. Lepiej poszukać innej dziewczyny która okaże Tobą zainteresowanie Wink
Zerwałeś z jajami:)
Pozdrawiam

LOL "związek" 2,5 miesiąca -

LOL
"związek" 2,5 miesiąca - jak przeczytałem, to już wiedziałem,...
a potem jeszcze hasełko, że jedna, jedyna impreza, i Ty to nazwałeś "związkiem"?

LOL2

Stary, to nawet nie była "relacja", tylko spotkanie. a Ty normalnie, chwalisz się, jakbyś wyrwał Claudię Schiffer, i na jej fochy po pół roku kopnął ją w dupsko.

Głowa pod kran, proponuję.

to nie jest opis całej mojej

to nie jest opis całej mojej relacji z nią tylko opisałem końcówkę a do tego potrzebna była mi akurat ta jedna impreza Smile

Portret użytkownika Variatio

eASY ,wypierdalaj hejtować

eASY ,wypierdalaj hejtować gdzie indziej.

Lebron,jak już napisałem : Dobra robota,tak trzymaj!

( nie odzywa się do mnie,

( nie odzywa się do mnie, chodzi napuszona ale kit jej w oko). Uwielbiam cię z ten kit w oko Smile Nie wiem czemu, ale mnie to bardzo rozbawiło.

Portret użytkownika fatalek

z jednej strony 2,5 miesiąca

z jednej strony 2,5 miesiąca to jakiś wynik a z drugiej to jednak niedługi okres czasu, jeśli czujesz się po zerwaniu lepiej, to wiesz że postąpiłeś właściwie Smile

Portret użytkownika Fan

A wieć powodzenia teraz,

A wieć powodzenia teraz, ruszaj Smile uda wam się na pewno

Portret użytkownika Smart

boze chroń mnie przed takimi

boze chroń mnie przed takimi pannami Smile gratuluje zrboiłes to w miare wczesniej bo pozniej to byłoby ciezko Ci Smile

good job

zrobiłbym to samo

zrobiłbym to samo Smile

Portret użytkownika Ninji-tsu

2 tyg nie odzywania się to

2 tyg nie odzywania się to jest masakra ,nawet tydzień to już przesada ale dobrze że wyszedłeś z inicjatywą bo nie było sensu dalej tego przeciągać Smile

2,5 miesiąca to romans lub

2,5 miesiąca to romans lub bliższa realcja, a nie związek, ale zakończyłeś tą z klasą, dostała klapsa jak mała dziewczynka i już wie, ż enie może się zachowywać jak rozkapryszona dziewczynka. Plus dla Ciebie, ze pierwszy to zakończyłes i drugi plus za to, ze zachowywałes się z klasa, żadnego latania proszenia, rozmów itp. Smile