Od pażdziernika wyobrażcie sobie że będę mieszkał sam z trzema kobietami w mieszkaniu wiadomo studia;-) ja będę mieszkał sam w jednym pokoju a one będą miały 2 pokoje do dyspozycji otóż doradzcie mi jaką taktykę ustalić żeby jak najlepiej na tym wyjść no i oczywiście skorzystać dodam że narazie się nie znamy no znam tylko słabo jedną a tych 2 jeszcze nie widziałem no bo one dopiero studia zaczną także można powiedzieć że całe towarzystwo jest anonimowe. Jakbyście to rozegrali na moim miejscu aha no i moim zdaniem dzięki takiemu wspólnemu mieszkaniu uda mi się zwalczyć w sobie niesmiałość do kobiet dlatego wole z nimi mieszkac niż z facetami wiadomo zawsze można na nich pocwiczyć i nie tylko-)
żółwik, logiczne myślenie włączamy

Przeczytaj lekcje i rób jak trzeba
ja bym poczekal z radami. Okaze sie ze to pasztety i ode chce Ci sie tej stancji
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
podpisuję się pod opinią gen'a

jest takie studenckie przysłowie:
"Nie bądź głupi
nie bierz dupy z grupy."
/może coś pokręciłem ale sens zachowałem/
ogólnie - nie baw się w takie numery bo może wyjść różnie i potem co najmniej dziwna atmosfera w mieszkaniu, ponadto możesz stracić bonusy o których wspomniał gen.
Mój znajomy który mieszka z 3 koleżankami nie tyka żadnej (choć go nie raz kusiło) swój rozum ma i nie nie chce opuszczać tej stancji za żadne skarby a swoje i tak wyszaleje z innymi studentkami
Pozdrawiam
P.S. Przypomniało mi się drugie powiedzenie - "remember, remember - will be september" nic to się nie ma do kobiet ale podczas sesji letniej zrozumiesz ukryte znaczenie:)
zgadzam się w całej rozciągłości!!! z trzech dobrze ustawionych koleżanek na stopie szczerej znajomości koleżeńskiej będziesz miał większy pożytek niż z zaliczenia jednej z nich bądź wszystkich! no chyba że jesteś tak dobry że wszystkie trzy zakręcisz i żadnej z nich nie będzie przeszkadzać że dzieli się Tobą z koleżanką z pokoju:-))))
Pozdrawiam
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Wiem że tak by było lepiej na nich nie ćwiczyć ale weżcie pod uwagę także to że jak zacznę jakieś kobiety przyprowadzać do chaty to one napewno nie będą zadowolone i skończy się darmowe pranie i sprzątanie także jestem w potrzasku bo nie wiem co mam zrobić. Ps. żeby zdobyć ich zaufanie tzn. darmowe obiadki mam być ma się rozumieć stanowczy i liczyć się tylko ze swoim zdaniem a raczej nie dawać sobie narzucić ich opinii
co jeszcze takiego robić?
Masz mieć takie relacje jak z koleżankami, czyli jak trzeba to pójść na kompromis, czasami pomóc w czymś.

Po prostu zachowywać się normalnie
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."