
Siemanko!
Natchniony wydarzeniami z minionej sobotniej nocy, postanowiłem napisać parę słów na temat negatywnych emocji i panowania nad nimi. Opisana sytuacja poniżej może posłużyć jako poradnik dla tych, którzy jeszcze „najpierw robią, potem myślą” no i mają ochotę to zmienić.
A więc tak. Wczorajszej nocy w klubie zmierzając z kumplem do stolika przez parkiet zaczepiła mnie znajoma. Tańczyła razem z koleżanką, której wcześniej nie znałem no to sobie pomyślałem, że można poszerzyć znajomości. Przedstawiłem kumpla, bo troche nieśmiały chłopak i zapoznałem się z jej koleżanką. Gdy się jej bliżej przyjrzałem okazało się, że z wyglądu pasuje do mojego gustu więc dłużej się nie zastanawiając wyciągnąłem ją do tańca.
Ona: Słuchaj fajnie się z Tobą tańczy, ale nie daleko siedzi mój chłopak no i może mnie zauważyć, więc sam rozumiesz.
Wykorzystałem tu fajny tekst jaki pamiętam ze strony i odpowiedziałem.
Ja: Spoko to jak już się chwalimy to ja mam psa - i dodałem od siebie – jak chcesz to możemy się umówić jutro na wspólny spacer, bo przeważnie w niedziele swojemu funduję dłuższe spacery, żeby się wybiegał.
Od razu na jej twarzy zawitał słodki banan, ale i tak uciekła do znajomej no to odpuściłem i wróciłem do stolika. Po pewnym czasie zauważyłem ją kilka stolików dalej. Siedziała koło chłopaka, ale on chyba był bardziej zainteresowany rozpracowywaniem butelki niż nią samą. Pomyślałem, że szkoda panny, ale to nie moja sprawa.
Posiedziałem trochę z kumplami, akurat ekipa się powiększyła, bo doszli inni znajomi , pogadaliśmy, wypiłem piwko no i znowu w parkiet, ale było tak skromnie w fajne panny, że miałem zaraz wracać z powrotem, ale podczas tańca o kogoś się obiłem. Odwracam się, a tu znowu Ona. Wymiana uśmiechów no i znowu wziąłem ja za rękę i tym razem bez żadnych oporów, a im dłużej tańczyliśmy tym bardziej czułem, że otwiera się na mnie. No i nagle uciekła z parkietu i to dosłownie! Okazało się, że jej chłopak zauważył mnie i ją, no i poleciała pewnie się spowiadać. Olałem sprawę i zacząłem tańczyć z inną fajną panną, ale niestety opakowanie ładne, ale ruszała się tak jakby już miała kilka promili we krwi, albo ktoś jej tyczke w tyłek wsadził więc się zawinąłem znowu do stolika.
Po jakimś czasie podchodzi do mnie jej chłopak i mówi, żebym odpierdolił się od jego panny, bo wieczór skończę na pogotowiu czy coś w tym stylu heh. Fakt, gdy wstałem okazał się o głowę wyższy i szerszy ode mnie, ale i tak dałem w breche, bo mnie ta groźba jego mocno rozbawiła. Jak zapytał z czego się śmieje to mówię, że z niego i nie mam zamiaru tego ukrywać, a on złapał mnie za koszulkę i pchną, że prawie straciłem równowagę.
I teraz pierwsza moja myśl, żeby mu szczękę do dupy cofnąć, ale jednak nie zrobiłem tego. Nie miałem ochoty kończyć wcześniej imprezy dla jakiegoś kutasa co musi się dowartościować. Uspokoiłem kumpli, którzy już wstali od stolika i wziąłem go na bok. Powiedziałem, że jak chce wyjaśnić sprawę na zewnątrz to ok, ale muszę upewnić się, że ma jaja i nie zmasakruję go od razu po wyjściu i powiedziałem, że ma mnie uderzyć tu i teraz.
Jak to się skończyło? Heh Zaczął mnie przepraszać, że za pochopnie z łapami do mnie wyskoczył i nie powinien był tego robić. W trakcie rozmowy podszedł do nas ochroniarz (jak to dobrze, że nie było go wcześniej
) i zapytał czy jest jakis problem. Powiedziałem, żeby tamtego typa się zapytał, a on stanowczo zaprzeczył i się rozeszliśmy. A jeszcze chwilę temu zgrywał cwaniaka sobie pomyślałem.
Jeśli chodzi o tą pannę to nie było jej przy tym (przynajmniej tak mi się zdaje) , ale potem musieli jej znajomi o tym powiedzieć, bo jak mijaliśmy się przy toaletach to mnie za niego przeprosiła, a potem jej już nie widziałem. Ogólnie to sobie pomyślałem, że nie potrzebnie zawracałem sobie nia głowę i po części doprowadziłem do takiej sytuacji. Ale być może też zrobiłem dla niej przysługę i koleś zacznie dbać o pannę, bo z tego co wybadałem to musi być fajna dziewczyna.
Ważne, że potrafiłem zapanować nad tymi negatywnymi emocjami i zamiast rzucać się na tamtego typa spokojnie z nim wyjaśniłem sprawę no i mogłem skończyć imprezę o której chciałem. I Wam też życzę trzeźwości w podejmowaniu decyzji.
Pozdro, marccin 
Odpowiedzi
fajnie przedstawienie o co Ci
ndz., 2012-02-26 20:53 — QB@L@fajnie przedstawienie o co Ci chodzi, tekst tez zajebisty-zabiore go we wlasnej wersji juz.
a co do laski-nie wiem czemu ale mam przeczucie ze moze sie do Cb odezwac w najblizszym czasie xD
Zachowałeś się bardzo dobrze.
ndz., 2012-02-26 21:17 — roko7Zachowałeś się bardzo dobrze. Co prawda nie wiem jaki jest twój cel - czy zaliczenie jak największej liczby panienek, a może znalezienie fajnej dziewczyny, aby być z nią w związku. Tak czy inaczej pokazałeś swoją wartość...
Raczej interesuje mnie to
ndz., 2012-02-26 21:27 — marccinRaczej interesuje mnie to drugie, ale pomijając związek. No chyba, że sie trafi taka co warto w nią zainwestować. A na razie skupiam się na tym, żeby odzyskać 100% pewność siebie i cieszyc się życiem!
dobre, casami jestem
pon., 2012-02-27 19:19 — hades1988dobre, casami jestem strasznie wybuchowy. Moze warto powstrzymac swoj temperament. Musze nad tym popracowac:)
Blog super:)
cool story bro : D ja bym
śr., 2012-02-29 21:45 — miszkocool story bro : D ja bym pewnie nie ogarnął jeszcze jakbym był nabity jak tramwaj to juz w ogóle.. no ale dobrze zrobiłes : ) chwała ic za to myslalem ze bedzie troche inny sens negatywnych emocji ale nie załuje ze to przeczytałem pozdrówki
Świetny artykuł, ja mam
ndz., 2012-03-04 19:07 — fatalekŚwietny artykuł, ja mam często takie problemy o którym Ty napisałeś, postaram się wziąć z Ciebie przykład, dzięki !