Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

*Puk Puk -Kto tam? *"JA" (w nieco innym świetle)

Portret użytkownika Laceration

Zegar odmierza czas, wskazówki nieustępliwie tykają. Mija minuta za mitutą. Godzina za godziną.
Trwonię czas, ktorego kiedyś dla mnie zabraknie. Kiedyś nadejdzie mój koniec, no cóż- taka kolej rzeczy. Nie będzie mnie, tak jak nie było mnie przed narodzinami.. Chcialbym, żeby na moim pogrzebie ludzie się bawili.. Tak! Dobrze przeczytałeś. Nie chce aby po mnie płakano, wolę aby cieszyli się, że mieli możliwość poznania mnie...

Dobra wystarczy juz... Jest poźno, wiekszość ludzi kładzie się do snu aby naładować swoje akumulatory z energią na kolejny dzien. Ja nie mogę.. naszła mnie ochota na refleksję...
Przymominam sobie ostatnie wydarzenia z życia i widzę przyjemne obrazy, ale równiez widzę, że mogłem i powinienem zrobić wiecej. Może z perspektywy codzienności tego tak wyraznie nie widac, ale gdy czlowiek pomysli nad bardzo znanym sredniowiecznym haslem "Memento Mori" to sprawa wyglada zupelnie inaczej.
Wyobraź sobie 90letniego czlowieka...Leży na łóżku jak roślina. Ma świadomośc, ze jego dni są policzone.. I wtedy w jego głowie wyscietla sie film o nim.. Stara się wychwycic wartosciowe momenty swojego dlugiego żywotu.. A tu co? Klapa.. Okazuje się,że ten czlowiek niczego, na czym mu zależało nie zrobił.. i patrzy tylko... jak przebimbał swoje życie.. Chciałby to zmienić, lecz nie ma na to czasu.. Za dzien., dwa może juz go nie być... Tak bardzo chciałby cofnąć się w czasie... ale nie zdązy.
Nie życzę nikomu aby skonczyl jak wyzej wymieniona postać, bo to musi strasznie bolec. niestety takie przypadki sie zdarzają, dlatego uważam, że powiinnismy zyc w taki sposob aby byc w pelni usatysfakcjonowani..Nie pozwalac, zeby wygrywalo z nami lenistwo lub inne tego typu przypadłości.. bo przecież nikt nie chce się kiedys obudzic z przyslowiową reką w nocniku..

Ja jako kowal własnego losu jakiś czas temu postanowiłem wziać sie w garśc. Mysle, ze idzie zgodnie z planem chociaż często przychodzą chwile zwątpienia i brak determinacjii..

Zacząłem dbać o siebie barddziej, bo wiem że poki żyje musze polegac tylko na sobie. Nikt za mnie nie umrze i nikt za mnie nie przebedzie mojej drogi na tym świecie.

Od nieco ponad miesiąca chodzę na siłownie. Czuję się zdecydowanie lepiej. Nic tak nie dziala oczyszczająco na umysl jak porządny wycisk dla ciała. Na początku było ciezko... ciagłe smiechy innych, szyderstwa, własne kompleksy.. no ale cóz. Trzeba przelknac gorzką pigułke. Teraz jestem dumny z siebie że nie poddalem się na samym początku i mam nadzieje ze wystarczy mi sil na przyszlosc..

Wziałem sie takze za nauke tego co mnie interesuje. Koniec z zasadą 4xZ ( Zakuj, zdaj,zapomnij,zapij). Nie chce isc na latwizne, a wiem ze to co wypracuje wlasnym trudem kiedys mi zaprocentuje..

Stalem sie bardziej otwartty na ludzi. Poprwawilem relacje z otoczeniem.. Zacząlem ograniczac alkohol-oczywiscie niektorym "kolegom" to sie nie spodobalo, no ale coż.. juz wystarczajaco przez niego i swoją glupotę zawalilem sporo spraw..

W tej chwili nie ulegam w tak duzym stopniu emocjom, jestem hmmm bardziej opanowany i konsekwentny. Silną wolę zaczynam trenować od glupiego nieslodzenia herbaty.. Moze i smieszne ale skutkuje.. Nigdy nie lubilem gorzkiej, ale teraz mam cel, ktory realizuje mimo pewnego rodzaju dyskomfortu..

Postawilem na rozwoj wlasnej osobowosci. Chce miec satysfakcje oraz omijac szerokim lukiem taki schemat jak: zarcie> siedzenie przed kompem> piedzenie w stołek,> picie piwska przed 1. TV>spanie. Chce nad sobą pracować, zeby stale być lepszym. To jest w pewnym sensie moj fundament. Bo co z tego,że będę czatował na mieście codziennie po 5h na i zagadywał non stop dziewczyny, skoro nie ma odpowiedniej podbory. Jak na moje oko jest to rozwiazane chwilowe- cos w stylu domku z kart... wystarczy jeden drobny wstrzas i cala relacja runie...Wole poswiecic wiecej czasu na siebie, wypracować potezną moc i samemu radzic sobie z problemami a nie tak jak niektórzy co chwila zakładać tematy na forum i czekac na "MAGICZNĄ RECEPTĘ"

Na koniec przypomniala mi sie pewna sytuacja z walentynek. Tego dnia spotkalem się z panna poznana dzien wczesniej. Calkiem ladna dziewczyna. Zakonczylo się na tym ze sama sie na mnie rzucila i zaczela calowac
Najzabawniejsze jest to ze nie dałem jej zadnego prezentu, bo szczerze mowiac nie mialem zamiaru wydawac kasy na jedna wielką niewiadomą a wyszedlem na swoje i otrzymalem etykiete" inny od innych" Dalem pannie emocje, ktore tak czesto sa podkreslane na tej stronie Wink

Mam nadzieję, że napisałem w sposób dość czytelny... Ostatnio moja Szanowna Profesor zarzucila mi, że nie potrawię ukladać zdań poprawnie po polsku, więc wiecie... WinkSmile

Shot-Ideał
http://www.youtube.com/watch?v=a...

Odpowiedzi

Portret użytkownika dickinson

"Ja jako kowal własnego losu

"Ja jako kowal własnego losu jakiś czas temu postanowiłem wziać sie w garśc. Mysle, ze idzie zgodnie z planem chociaż często przychodzą chwile zwątpienia i brak determinacjii.."

w końcu i to przejdzie jeśli będziesz parł na przód.

" Silną wolę zaczynam trenować od glupiego nieslodzenia herbaty.."

Po co się tak katować...
Lepiej zacznij robić rzeczy które dadzą Ci przyjemność i satysfakcję.
Nie dawno się tu zjawiłeś także rozwijaj się a zobaczysz jak może być zajebiscie

"Wyobraź sobie 90letniego czlowieka...Leży na łóżku jak roślina. Ma świadomośc, ze jego dni są policzone.. I wtedy w jego głowie wyscietla sie film o nim.. Stara się wychwycic wartosciowe momenty swojego dlugiego żywotu.. A tu co? Klapa.. Okazuje się,że ten czlowiek niczego, na czym mu zależało nie zrobił.. i patrzy tylko... jak przebimbał swoje życie.. Chciałby to zmienić, lecz nie ma na to czasu.. Za dzien., dwa może juz go nie być... Tak bardzo chciałby cofnąć się w czasie... ale nie zdązy."
świetny fragment, też o tym już kiedyś rozkminiałem.
Dalej mnie to wkurwia, że w koncu jebne w ten kalendarz... a ja serdecznie nie chce, bo mi sie tu podoba. i ta kwestia wlaśnie mnie pierze, póki co nic więcej.

PRACA, PRACA i jeszcze raz

PRACA, PRACA i jeszcze raz PRACA! Zapomnialem o czyms...a ta...o PRACY!
Kiedy sie zaczely wakacje powiedzialem kurwa: dosc! I co sie zmienilo? WSZYSTKO

Wiecie czego mi brakuje we wszystkich radach i misjach? Czegos poza szerokopojetym podrywem- doskonalenia siebie w innych dziedzinach a to polowa sukcesu w zmianie relacji wobec kobiet. Mowiac inaczej- trzeba zapierdalac. Chodz na silownie, biegaj i wogole uprawiaj sport! Nie chodzi o to zeby byc miesniakiem ale zeby porpawic swoja samoocene dac sobie satysfakcje. Jestes malo wygadany? Masz maly zasob slow? Czytaj, ucz sie, zapamietuj! Staniesz sie lepszym mowca i wogole. Kiedy bedziesz czul sie lepszy, pozbedziesz sie kompleksow kobiety tez beda sie w twojej obecnosi lepiej czuly!!

A co z szyderstwami innych? Chuj z nimi! Przerabialem to! Nikt Ci nie moze stanac na drodze w drodze do samospelnienia i szczescia. Sam olalem teksty w stylu "ten chuderlak chodzi na silownie hahah" , "ile masz w lapie? 25cm?". Pierdol to!

Jak bede mial wiecej czasu napisze o tym bloga.

koko dżambo i do przodu

Wszystko ładnie ,pięknie i

Wszystko ładnie ,pięknie i tylko sie pod tym podpisać tylko jest jedno małe "ale"... PO CO to chcemy wszystko robić ??
Po co katować sie na siłowni czytać masę książek czy zbijać fortuny?? Życie pełne jest przykładów wielu mądrych, wykształconych ludzi którzy nie są pomimo tego szczęśliwi.Jeszcze wiecej jest tych którzy dorobili sie w życiu niejednego a gdy ich zapytać czy są szczęśliwi rzadko odpowiadają że tak.... Można wieść całe życie lekkoducha czy Casanovy i jeśli tylko daje Ci to szczęście i zadowolenie to nie szukaj zmian na siłę bo na koniec i tak będziesz leżał na łożu śmierci z tymi samymi pytaniami o cel i sens swojego życia. Nic na siłe! Trzeba starać się żyć jak najlepiej ze swoimi przekonaniami i uwarunkowaniami. Jeśli coś robimy wbrew sobie nigdy nie zaznamy radości a nasz koniec będzie i tak marny...

Portret użytkownika Laceration

Według mnie warto wprowadzać

Według mnie warto wprowadzać pewne zmiany w życiu nawet jeżeli pojawiają sie róznego typu wymówki. Czlowiek nie powinien stać w miejscu. Nalezy probowac wielu rzeczy. Wtedy są szanse, że znajdzie tzw powołanie... Oczywiście nie chodzi mi o katowanie się, lecz coś w stylu pokonywania własnych słabości co pozwala na lepsze poznanie siebie.
Dzięki temu, ze na początku zacisnąłem zęby i nie odpuściłem sobie, odkrylem że "zabawa z cięzarami" pozwala mi się odprezyc i daje satysfakcje, a takze jak się pozniej okazało moglem poznać calkiem ciekawych ludzi.