mianowicie mieszkam w małej mieścinie, gdzie zawsze był problem z dziewczynami. krótko mówiąc co mądrzejsze w większości studiują w większych miastach, pozostałe są zajęte. Reszta w niewielkiej ilości jest mocno przeciętna. mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych, i jest pare dziewczyn/koleżanek. Ale do czego zmierzam. Jest problem tego typu, że nie za bardzo chcą się zadawać z takim gościem jak ja. Nie mam jakiś kompleksów jeśli chodzi o wygląd, wręcz bym powiedział że jest ok. Studiuje, mam dobrą robotę, niezłe auto, zawsze dobrze ubrany i kulturalny do bólu, bo tak zostałem wychowany. Nigdy nie zdarzyło mi sie rżnąć cwaniaka czy szpanować czymkolwiek. I siedząc w domu z nudów chcąc się spotkać z którąś ze znajomych w piatek czy sobotę to jest wielce trudne. Jedna pisze że jest chora, druga pisze to samo. Myślę ok, innym razem. Wyjechałem na miasto za godzinę, patrzę - stoją obydwie na parkingu z jakimiś kolesiami z okolicznej wioski. Jeden narąbany, drugi wyglądał jakby się wytarzał w błocie. W końcu wsiedli w to cinquecento i pojechali. Myślę - albo coś jest ze mną nie tak albo z nimi. Spojrzałem po sobie to ja przy tych "dżentelmenach" co pluli przy nich na chodnik wyglądam jak książe. Nie wspomne już o zachowaniu, bo na pewno darcie mordy i przeklęństwa do kulturalnego zachowania nie należą. Potem wieczorem spotkałem je pod sklepem (tak tak wysadzili je pod sklepem, ja akurat poszedłem po coś do picia). Powiedziałem cześć, wtedy ładnie się zmieszały, bo pare godzin wcześniej nałgały jak suki, dodałem - szybko wyzdrowiałyście ;D, spaliły buraka calkiem, odwróciłem się z uśmiechem wsiadłem i odjechałem. Gdzie leży problem ? laski nie są z jakiś patologicznych rodzin, tylko z normalnych domów, a zadają się z takimi frajerami, przecież koleś nie zapewni im kompletnie nic, ani w chwili obecnej nie zabierze nigdzie na kolacje czy do kina bo nie ma kasy, nie mówiąc już o przyszłości pracując za 80 zł dziennie na budowie. Doszedłem do wniosku że normalny facet ma przerąbane. Mam kilku normalnych kolegów i każdy jest sam, na temat dziewczyn mówią - szkoda gadać, zmieńmy temat. Powiecie - czym sie przejmujesz, olej je zadawaj się z innymi. problem polega na tym że jak takich sytuacji miałem już z 5 z przeróznymi laskami. Kiedyś czytałem gdzieś, że kobiety idą na całkowitą łatwiznę, zero ambicji, nie chce im się starać aby być z fajnym facetem, łatwiej jest napisać smsa do frajera, który przyjedzie podniecony bo dziewczyna sie chce z nim spotkać. W dodatku wydaje mi się że one dobrze wiedzą, że mnie nie owiną sobie wokół palca w najmniejszym stopniu. Nie ma takiej możliwości. A z takim frajerem robią co chcą i kiedy chcą, bo tak jest wygodnie. jak jest potrzebny to sms, a jak nie do spadaj, i przy tym gość nie robi problemu że go olała, wręcz przeciwnie - i tak sam do niej napisze. Więc wolna amerykanka. Czekam na wasze komenatarze
Jest z Tobą wszystko OK.
Jesteś normalnym facetem, wiesz czego chcesz, czego oczekujesz itd.
Przechodziłem przez ten sam etap i miałem dokładnie to samo myślenie - w czym on ku*** może być lepszy jak słoma mu z butów wychodzi? Odpowiedź jest prosta - on nie jest lepszy, tylko Ty musisz...i tu tak jak kolega u góry napisał
przeczytaj sobie WSZYSTKO po lewej stronie i wyciągnij wnioski - odpowiedzi same przyjdą
pozdrawiwam
czytałem. Mnie tylko dziwi co jest w tych frajerach, czego ja nie mam. W dodatku widze sie z nimi za pare dni i - cześć, co tam słychać, co robiłeś w weekend itp, gadka leci jakby sie nic nie stało. Cisło mi się na usta h*j cie to obchodzi, ale wtedy wyjde na prostaka i chama rzecz jasna. A na merytoryczną dyskusję z nimi nie miałem ochoty. więc nie raz sam nie wiem jak to wszystko rozegrać. Odszedłem wtedy i zaczałem gadać z kim innym. Ze mnie niestety frajera nie zrobią, i to chyba tu jest problem. Najlepiej jakbym skakał jak małpa n gumie to byłbym fajny chłopak, a jak pokaże że nie jestem taki co to można z nim wszystko robić już wychodzisz na cwaniaka
Kolego odpowiedz sobie na kilka zajebiście ważnych pytani!
Dlaczego chcesz obniżać lot?
Dlaczego interesują Ciebie laski takiego pokroju?
Dlaczego miałbyś z nimi być skoro z Twojego opisu wynika że to tępe strzały?
Z Tobą jest prawie wszystko ok. Piszę prawie bo to ze się takimi rzeczami przejmujesz już jest nie bardzo.
Podnieś sobie poprzeczkę sporo wyżej. Jest naprawdę dużo mądrych wartościowych kobiet.Bycie właśnie z taką kobietą daje naprawdę dużo satysfakcji. Te z twoich okolic nawet do pięt im nie dosięgają.
Widzisz z babami jest juztak że za małolaty (czasem nawet mając 20+ lat) latają za frajerami którzy uwarzają sieza niewiadomo kogo i mają wszystko w dupie (mocno pokazuje ich pewność siebie), a ty będąc miłym acetem zaliczany jesteś do przjaciółek z penisem.
Jak chcesz je poderwać to musisz być stanowczy. To że studiujejsz, masz prace i niezłe auto nie robi z Ciebie mężczyzny. To pierwsze co musisz zrozumieć aby mieć powodzenie.
High five
Elo
Twój opis strasznie przypomina mi siebie
dlatego ciekawi mnie jak rozwinie się dyskusja
Każdy pisze lewa strona ale to nie o to nie dokonca o to chodzi
Postawił bym ze kobiety szukają niegrzecznych chłopców z którymi będą mogły się zabawic, do tego może gorszy bajer pisałeś ze zlałeś je i pewnie zrobił bym tak samo.
Ambicja i powolne dążenie do celu z czasem postawi ci wyżej od tamtcyh czy innych kolesi(widoczne bardzo w małym miesice)
Pamiętajmy tez ze większość kobiet nie leci na kasę
Nie powinniśmy się przejmować kobietami nie to nastepne
Ja osobiście bym spróbował je jakoś bardzo zainteresować
a potem odpuścić .
Wszystko ok, tylko za nudny jestes w ich oczach. Możesz jeździć mercedesem amg jak dziadek a ci rzekomi frajerzy z cieniasa wyciskają możliwości odrzutowca
Więcej spontanu i niektóre przekonania musisz zmienić.
"To poddawanie się jest tym co zabija ludzi. Kiedy odrzucisz możliwość poddania się, zdobywasz dla siebie prawo do wyniesienia swojego człowieczeństwa na nowy poziom. Nigdy się nie poddawać – nawet jeżeli oznacza to śmierć."
Jak ty tą lewą stronę czytałeś skoro nie wiesz ,że nie jest ważny wygląd tylko to kim jesteś i a na początku to jakim się wydajesz być . A skoro tego nie wiesz to ciężko się spodziewać żebyś znał mowę ciała która może zainteresować . Żeby pannę wyrwać nie wystarczy kultura ,fura i dobre wychowanie . Zdobądź jakieś umiejętności i wtedy się bierz za podrywanie. Mnie ta strona nauczyła myśli ,,wiem ,że nic nie wiem " a ty zostałeś przy ,,miej wyjebane " i tym ,że laska mając do wyboru dresa i prawdziwego faceta wybierze faceta . Może wybrałaby ciebie gdybyś miał do zaoferowania coś więcej niż dobrą pracę i niezłe auto . I tak na koniec nabierz trochę pokory bo opisałeś ich jakbyś był naprawdę tym księciem a oni żebrakami . A jestem pewien ,że tak naprawdę różnice między wami są dużo ,dużo bardziej subtelne . Zdałeś studia to się ciesz a nie noś z tym bo to już szpanerstwo . Ludzie są równi .
A ja akurat powiem że rozumiem frustrację kolegi.
Z jednej strony to faktycznie z opisu wynika ze takie laski to się powinno raczej omijać, ale z punktu widzenia tych że dziewczyn to powinny one chociaż teoretycznie chcieć mężczyzny najlepszego i najbardziej wartościowego jaki by je chciał.
My panowie też mając w możliwościach załóżmy 100 000zł nie pójdziemy do salonu po nowego citroena c5 tylko nabyli byśmy oczywiście jakąś BMW X5 trochę dojechaną albo audi A8 z lekkim stażem.
tak samo jest tu...
chłopak uważa że dziewczyny powinny wybierać to co najlepsze w kosztach tych samych starań.
Chojan25 ludzie naprawdę nie są równi. Nigdy tak nie było i nie będzie. Ja rozumiem flustrację Autora tego wątku i zgadzam się, że te dziewczyny idą na łatwiznę. Ale cóż, to one bedą się za ileś lat martwić, że nie mają co do garnka włożyć, bo mężuś już dwa tygodnie jest w transie. Nie ma co się nad nimi rozczulać, a poszukać sobie bardziej wartościowych.
to że studiuje to jest szpanerstwo ? ja sie tym nie unosze tylko o tym wspomniałem, może dla niektórych to bezsensowny szczegół, lepiej pajacować i być przez to "ciekawym" niż wykształconym. A że taki gość nie umie się po polsku wysłowić to szczegół. Po za tym ja nie wiem co jeszcze więcej moge zaoferować aby sie spotkać z koleżanką w weekend i wypić browar. Co może im zaoferować taki gość jakich opisałem w pierwszym wątku ? znam ich z widzenia i oprócz darcia japy - nic. Może odebraliście to tak jakbym sie uważał za Bóg wie kogo i czekał aż laski same będą do mnie walić drzwiami i oknami. Absolutnie tak nie jest. Nigdy nie byłem jakimś nadętym sztywniakiem co siedzi na imprezie sam i czeka nie wiadomo na co.
Wiesz co czarny ma racje.
Jesteś za nudny.
Może te laski to tepe szmaty.
Sadze jedak że z innymi pannami bedziesz mieć tak samo.Pełna kultura ok ,ale tak samo nuda.Nic poza tym nie oferujesz za bardzo logicznie podochodzisz do tego wszystkiego.
Nie dajesz emocji kolego pannom.
Wyluzuj troche, zaszalej czasem, niech wejdzie ci to w krew, możesz być kullturalny i ciekawy.Wtedy wyrwiesz kazda panne.
Humor, romantyczność, kreatywność, oraz umiejetność dawkowania raz pozytytwnych emocji raz złych to klucz do powodzenia u lasek.
Studiujesz,jesteśinteligentny mniemam, więc zrozumiesz.
pzdr
Ty się Kolego nie martw, tylko towarzystwo zmień.
Po tym jak je przedstawiłeś, to na moje one albo niedojrzałe albo głupie są. Raz, że ściemniają zamiast po prostu odmówić, a dwa, że dla mnie to głupota wciskać komuś taki kit, a później latać po okolicy, w której się mieszka (i to w małym mieście). No sorry, ale prawdopodobieństwo spotkania kogoś (w tym przypadku Ciebie) jest spore.
Także zamiast zmieniać siebie pod koleżanki - zmień koleżanki
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Wiesz w czym oni są lepsi od Ciebie i czemu odnoszą lepsze sukcesy od Ciebie? Oni nie myślą. Nie chodzi mi o intelekt. Chodzi mi o sprawy z kobietami - mają w dupie to co ktoś sobie pomyśli - nikogo nie udają.
Nie znam Cię, nie wiem jakim jesteś człowiekiem w realu ale powiem Ci jedno. Umysł to nie samo co mądrość. To że jesteś ładnie ubranym studentem nie znaczy ,że jesteś od nich lepszy. Prawda jest taka ,że zjada Cię zazdrość i nie potrafisz sobie z tym poradzić. Zamiast zgrywać "królewicza" to rusz tyłek i zamiast ryczeć na forum skorzystaj z chwili wolnego czasu i jedź gdzieś na DG/NG
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
ee, nie zazdrość, nie z takimi dziewczynami się zadawałem (dawne czasy licealne jak uczyłem się w innym mieście). Mnie to tylko troche dziwi ta cała sytuacja. Jestem jaki jestem nie mam zamiaru się zmieniać. Może coś w tym jest, że niektóre lubią takich gości, co mają wszystko w dupie. Kwestia gustu. Kiedyś koleżanka mojej siostry wzięła ślub z kolesiem, który wg niej był szalony, robił co chciał, niczym się nie przejmował itp. Znam go z widzenia. Zawsze lubił się zabawić, koledzy/alko/coś przez nos aczkolwiek przy niej z początku nie zachowywał się jakoś mega agresywnie itp. Dziś dziewczyna ma dwójke dzieci, nie ma co do gara włożyć i dostaje wpi****ol minimum raz na tydzień, a koleś jak pójdzie w tango to go nie ma kilka dni. Ot taka refleksja na temat mających wszystko w dupie ciekawych kolesi
Nie zrozumiałeś przesłania z tego, co napisałem, ale ok.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....