Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Progress, regres?

Portret użytkownika nomen

Wczoraj ustawiłem się do klubu z dwoma kumplami.
około 24 wchodzimy do klubu, a tu co? PUSTO, może 20 osób na parkiecie, w tym sporo wolnych dziewczyn.

Niestety znając mój gust i wybrzydzanie, były dla mnie paaaaaaaskuuuuuudne jak noc listopadowa.

Podbiliśmy do baru by lepiej przyjrzeć się sytuacji na parkiecie. Przy połowie piwka zauważyłem, że jest na parkiecie jedna zajebiście ale to zajebiście ładna dziewczyna w moim typie. Oczywiście z dwoma koleżankami, no ale cóż z tego?!
Ustaliliśmy przy barze, kto co atakuje aby sobie nie wchodzić w paradę skończyliśmy browar no i parkiet!

Muzyka... tragedia, reagge podpimpowane na dyskotekę, gosh! Nienawidzę takiej muzyki, nie czuję jej po prostu.
Tańczymy, tańczymy mam pełno excusów w głowie, nagle podbija do mnie jedna z jej koleżanek i bełkoczącym głosem wypowiada "aplaplapla", sorry nie rozumie Cię. Podchodzi do mojego kolegi, sytuacja się powtórzyła, do trzeciego, sytuacja się powtórzyła ale ten długo nie myśląc zabrał się za najbrzydszą, no i zalaną. Whatever.

Podbijamy z kumplem do pozostałych dwóch, suko tarcza on, brak kontaktu wzrokowego z którą kolwiek, totalna zlewka. Pełno excusów w mojej głowie, nie wiem dlaczego po prostu nie złapałem jej za ręce i nie zrobiłem to co powinienem. Szkoda.

Było jeszcze ze 2 podobne podejścia z podobnym efektem.
W między czasie kumpel skończył tańczyć z tamtą, poszliśmy do loży krótka gadka, podbijamy do nich zagadujemy (w zasadzie to tylko ja rozmawiałem i zgarnąłem je do loży, mojego targetu nie było akurat).
Pogadaliśmy chwilkę, zaciekawiłem je trochę, pozwodziłem poleciało parę negów na temat ich uczelni.
Przychodzi mój target, bardzo zdziwiony rozsuwam stoliki, robię jej miejsce koło mnie.
Siada, gadka szmatka dużo przepięknego zajebistego uśmiechu i śmiechu w jej wykonaniu, bawiłem całe towarzystwo po 5 min skupiłem się w zasadzie tylko na niej.
Zaczynałem już się skupiać na niej, dokładać powoli kino i... okazało się, że jest z mojego miasta. Mieszka 150m od mojej byłej (oczywiście tego nie powiedziałem^^) i generalnie zbiłem się z tropu totalnie. Widziałem jej spore zaangażowanie w rozmowę, starała się.

Znegowałem ją konkretnie za zachowanie na parkiecie, zarumieniła się powiedziałem jej to zrobiło jej się troszkę głupio.

Wziąłem od niej numer, potańczyliśmy(bez dotyku,bo przy takiej muzyce po prostu się kurwa nie da), później poszliśmy do loży porozmawialiśmy o wspólnych znajomych i generalnie luźne gadki. Dawała mi do zrozumienia, że nie ma chłopaka Smile

Wnioski:
1. Wyrzucić excusy gdy załączają tryb niedostępnej i po prostu zrobić pewne uderzenie.
2. Pracować nad gestykulacją + kinem
3. Poćwiczyć P&P
4. Zwracać większą uwagę na IOI - mam z tym spory problem

Dziewczyna mi się bardzo podobna, charakter ma BARDZO fajny i widzę, że jest ogarnięta.
Jedyny problem który mnie zbija strasznie z tropu to jest fakt, że jesteśmy z jednego miasteczka ~15tys osób - każdy każdego zna praktycznie.

Generalnie wieczór na +, aczkolwiek początek daje dużo do myślenia. Muszę wyrzucić excusy z głowy i robić swoje na autopilocie.

Widzę duży progress, czuję się o wiele pewniejszy siebie i jest mi znowu dobrze ze samym sobą!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Joker-H

jeśli by wierzyć że tylko

jeśli by wierzyć że tylko muzyka , lub twój własny styl hamował cię przed duużym kinem to ok Laughing out loud
Fajny blog, mimo to, iż poziom opisanych umiejętności nie łapie się do czołówki, czytało się go bardzo miło Laughing out loud

Portret użytkownika dickinson

"Jedyny problem który mnie

"Jedyny problem który mnie zbija strasznie z tropu to jest fakt, że jesteśmy z jednego miasteczka ~15tys osób"No i chuj c kogo to obchodzi! Bierz się za nią, pokaż jej że w takim małym miasteczku też może być ciekawie!!

Portret użytkownika californication

bierz sie za nia,a jak sie

bierz sie za nia,a jak sie zastanawiasz jaka chwila jest dobra...to znaczy wlasnie ze to ta chwila.

Portret użytkownika nomen

No niestety mieszkam na

No niestety mieszkam na jednej stancji ze swoją byłą... One się najprawdopodobniej znają. Lipa.

Spaliłem w chuj, w chuj w chuj! ;/

Napisałem w nocy po wyjściu z klubu do niej smsa:
prawdziwy nr? ;>

Odpisała po godzinie-dwóch:
Spokojnie prawdziwy Smile

Dzisiaj się odezwałem do niej:
Byłem spokojny, tylko się upewniałem Smile
Pamiętasz może czy w końcu poszedł na koniec czy się wycofali? (zakład z kumplami, że ten który zda egzamin stawia jutro wszystkim)

Nie odpisała już parę ładnych godzin.

Myślę, aby teraz nie odzywać się przez 2-3 dni, jak się nie odezwie - zadzwonić zaproponować spotkanie w konkretnym miejscu o konkretnej godzinie.
Jeżeli nie zechce / nie odbierze zakończyć znajomość.

Dobrze myślę? Sądzę, że koledzy mogli mi w chuj opinie popsuć gdyż latali tylko aby zamoczyć a, że byłem z nimi to pewnie taką samą łatkę dostałem..

Portret użytkownika PowoLNY

15 tys... A jak jest jedno

15 tys... A jak jest jedno lamborghini w mieście to kto według Ciebie powinien nim jeździć?
jesteś bystry widać. nie wydaje mi się aby takie rzeczy miały decydować za Ciebie.

Portret użytkownika nomen

Aktualnie mieszkam w

Aktualnie mieszkam w Lublinie, w sumie z rodzinnym miastem lacza mnie juz tylko przelewy od rodzicow.

Polece z tym dalej jak sama pokaze ze interesuje sie tematem. Na pewno sie nie bede narzucal.

"Podbijamy z kumplem do

"Podbijamy z kumplem do pozostałych dwóch, suko tarcza on, brak kontaktu wzrokowego z którą kolwiek, totalna zlewka. Pełno excusów w mojej głowie, nie wiem dlaczego po prostu nie złapałem jej za ręce i nie zrobiłem to co powinienem."

Od kiedy brak kontaktu wzrokowego bez rozpoczęcia czegokolwiek jest zlewką? Z tego co piszesz, to nie złapałeś jej za nic ani mordy nie otworzyłeś. Więc tu nie ma zlewki. Z jednej strony szkoda, że nie spróbowałeś złapać za ręce, a z drugiej gdyby wtedy Cię zlała (uciekła albo odepchnęła), to mógłbyś się zrazić i już z nią nie działać w loży, a i ona może była by bardziej na nie wtedy

"poleciało parę negów na temat ich uczelni."

A co one zrobiły Ci takiego, że negów użyłeś?

"Jedyny problem który mnie zbija strasznie z tropu to jest fakt, że jesteśmy z jednego miasteczka ~15tys osób - każdy każdego zna praktycznie"

Ty naprawdę nie masz większych problemów?

"No niestety mieszkam na jednej stancji ze swoją byłą... One się najprawdopodobniej znają. Lipa.

Spaliłem w chuj, w chuj w chuj! ;/"

No i co KURWA z tego? Ty naprawdę szukasz problemów na siłę

Motyw z smsem na prawdziwy nr to TRAGEDIA. Nie chodzi już o to, że sms, tylko że tragiczne teksty