
W ostatni weekend miałem parę drobnych motywów z dawnymi koleżankami.
1. Moja była sprzed napisała z pytaniami co tam?, Co porabiam? Jak życie? i inne tego typu pierdoły. 
2. Spotkałem na imprezie w klubie dziewczynę, którą rok temu poderwałem. Chwilkę gadaliśmy o tym co u każdego słychać, chwilę o pierdołach, robiliśmy nawzajem żarciki z naszych znajomych i najebanych ludzi na parkiecie. Ostatecznie dowiedziałem się gdzie mieszka oraz pożegnaliśmy się. Poszedłem bawić się dalej.
3. W sumie najważniejsze teraz. Umówiłem się przez facebooka na spotkanie z koleżanką, której nie widziałem pół roku. Spotkaliśmy się o 15:00 na starówce i po krótkim powitaniu ruszyliśmy na spacer. Dostaliśmy od chodzącej hostessy baloniki promujące jakieś promocje w banku. Stwierdziłem, że zajrzymy tam, gdyż dawali za darmo ciastka i kawę. Będąc tam byłą tylko gadka co kto robi i co teraz słychać.
Zaprowadziłem ją następnie do klubu, jako że była 15:30 to było mało ludzi. Mieliśmy dużo miejsca i spokoju, usiedliśmy naprzeciwko siebie oraz kupiliśmy po piwie. Najpierw szły rozmowy o pierdołach typu piwko, muzyka, gra na gitarze, o próbie rzucania przez nas palenia, życie na mieszkaniach. Była widać zainteresowana tym co mówię, gdyż słuchała uważnie i wpatrywała się we mnie. W pewnym momencie zakończyły się tematy do rozmowy, więc zacząłem dla zabawy okładać balonikiem. Troszkę się podroczyliśmy i ona przyglądała się czerwonemu balonowi i zapytała:
-"Z czym ci się kojarzy kolor czerwony?"
-"Z Krwią, energią i seksem" - Odparłem
Ona się oburzyła ale tak z uśmiechem. Powiedziała następnie, że jej z miłością się kojarzy. Chwilę rozmowy o pierdołach było. Poszedłem do toalety i jak wróciłem usiadłem koło niej. Zaczęła narzekać, że chce jej się palić i że mam iść zobaczyć czy są fajki. Zaparłem się, że nie pójdę i powinna się powstrzymać o myślenia o tym. Chwilę dyskusji i strzeliła niby focha. Potem znowu miła rozmowa i wspomniała, że to spotkanie jest inne niż większość jej spotkań po długim czasie. Ze ze mną rozmawia i dobrze się czuje, i nie czuje się skrępowana po długim czasie nierozmawiania ze sobą.
Chwilę zacząłem się z nią znów droczyć i łaskotałem. Generalnie śmiechu trochę się nazbierało. Znów zaczęła jojczeć o papierosy. Postanowiłem, że pójdę do tego baru spojrzeć na fajki. Kiedy wróciłem spytała:
-"No to zobaczyłeś czy są te fajki?"
-"Tak"
-"No to są"
-"Nie powiem"
-"Czemu?"
-"Prosiłaś bym zobaczył czy są fajki ale nic nie wspomniałaś, że mam ci potem powiedzieć czy są. :)"
Strzeliła niby focha, ja się nie odzywałem i zacząłem mówić o lecących w tle piosenkach. Wkręciła się w to i było miło. Potem pytała o moje życie osobiste a następnie przyznała się, że miała w wakacje romans i bała się o ciążę. Potem znowu rozmowy o pierdołach i stwierdziłem, że czas do domu. Odprowadziłem ją kawałek na przystanek ale nie do końca.
Obiecała, że zaprosi mnie do siebie na imprezę z okazji końca sesji. ;P
4. Ostatnio rozmawiałem z dziewczyną z którą kiedyś się przespałem. Krótka rozmowa zeszła na temat szukania pracy. Stwierdziła, że pomoże zdobyć robotę w call center w którym pracuje.
Parę historii z których w zasadzie jestem dumny jako początkujący. 