No więc tak, nie wiele kobiet miałem jestem początkującym i chce o coś zapytać. W jaki sposób zapraszać kobietę do siebie? Teraz jest zimno, mieszkam w mieście gdzie nie bardzo jest co robić. Oczywiscie na pierwsze randki zabieram ją do kawiarni, bardzo fajnej a potem? Jakieś 2 miesiące temu spotykałem się z kobietą w moim wieku (18), na trzecim spotkaniu powiedziałem: "chodźmy do mnie" i niepotrzebnie chyba czekałem na jej reakcje, (byłem mniej doświadczony) a ona: "chodźmy na autobus, bo za 40 minut mam". Rzeczywiście miała, na późniejszych randkach już nigdy nie wspomniałem o pójściu do mnie. Następnym razem upolowałem 4 lata starszą, poszliśmy do kawiarni a kiedy wyszliśmy po prostu trzymając ją za rękę prowadziłem bez słowa gdzie idziemy i wchodząc do mnie po schodach nawet słowem się nie odezwała! Tego akurat dnia jej nie puknąłem ale zrobiłem to 2 i 3 dni później też u mnie. Także przypadki są różne. Aktualnie zarywam inną osiemnastkę i widać po niej że jest zboczuchem dlatego planuje ją zabrać do siebie na 2 spotkaniu, ale teraz wolałbym się zabezpieczyć. No więc moje pytania:
1.Co zrobić kiedy będziemy podchodzili pod mój blok i ona powie "nie idziemy do Ciebie" lub coś w tym stylu?
2.Czy jak już przyjdzie do mnie pierwszy raz zacząć rozpalać i dążyć do sexu?
Ogólnie to wszystkie możliwe porady o tym jak zabrać kobiętę do siebie, kiedy jest najlepszy moment, co mówić/robić lub czego nie itp. Czekam na możliwie najwięcej wypowiedzi. Dzięki
2. Tak.
. Zaskoczysz ja takim podejsciem.
1. Ja bym to potraktowal jak ST i po prostu odbil "dzieki za odprowadzenie pod dom, papa!" i buziaczek
Tak znam te ból, masz 18 lat. Polecam ci zrobienie prawka i dobycie jakiegoś samochodu. Bardzo to pomaga, albo chociaż zakumplowanie się z takim kolesiem co go posiada.
"chodźmy do mnie"
Mówiąc to nie dajesz jej logicznego wytłumaczenia dlaczego. Coś w stylu: "Wiesz co?.. Pamiętasz jak mówiliśmy o... Chodź do domu pokaże ci moją kolekcje pluszaków bo..(lub cokolwiek innego). Pamiętaj zawsze mów bo, ponieważ zwiększa to szansę na przekonanie.
"Aktualnie zarywam inną osiemnastkę i widać po niej że jest zboczuchem dlatego planuje ją zabrać do siebie na 2 spotkaniu"
. Też nie proś o nic kobiety, to ty powinieneś mówić im czego od nich oczkujesz!
Nie planuj, masz na to ochotę to to bież
"ale teraz wolałbym się zabezpieczyć."
.
Kondomy zawsze przy sobie, nawet dla samej świadomości że się nie zatrzymasz w razie czego
"1.Co zrobić kiedy będziemy podchodzili pod mój blok i ona powie "nie idziemy do Ciebie" lub coś w tym stylu?"
.
Najpierw ją pocałuj i to nie raz. Staraj się jak najczęściej, może i nawet co parę minut. Im częściej tym lepiej. Ty pierwszy kończ pocałunek, drocz się i nie dawaj jej całego siebie. To po pierwsze. Chwilę wcześniej masz opisane jak zaciągnąć ją do siebie. Jeśli tak powie to dalej działaj, ew. przyduś ją lekko do muru i pocałuj. By następnie spróbować jeszcze raz
"2.Czy jak już przyjdzie do mnie pierwszy raz zacząć rozpalać i dążyć do sexu?"
Co innego chcesz robić? Poczekać aż twoje jaja zgniją od starości. Carpe diem! Czy jak to się mówi przyjacielu! Jak nie chcesz z nią uprawiać seksu to podaj mi jej numer, chętnie cie wyręczę. Nie trać okazji, bo ktoś inny ją wykorzysta.
Człowiek umiera tylko raz, a odradza się tyle razy ile tylko chce..
http://www.podrywaj.org/jak_zabr...
Cenna rada : Nie naciskaj !
Autoreklama widzę
Nigdy Jak Niewolnik, Zawsze Jak Król
wiesz,nigdy nie zdradzaj intencji,to poteguje ciekawosc,a one sa ciekawe,nie mow wprost idziemy do mnie,zaskocz ja,wymsl pretekst jakis,aby pojsc z nia do domu