Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

NAJLEPSZE LATA ŻYCIA - WYKORZYSTUJCIE JE !!!!

Nie jest to blog o spektakularnych akcjach, nie znajdziecie tu złotych rad jak oczarować dziewczynę za pomocą 3 słów, dlatego, jeżeli tego szukacie, to sobie odpuście i nie czytajcie dalej.

Ten blog, jest moim apelem do młodszych, aby nauczyli się wykorzystywać najlepsze lata swojego życia, a może i przy okazji ktoś starszy i mi pomoże Smile, powie co daje radość w tym życiu.

1,5 roku, może trochę więcej, tyle czasu jestem na tej stronie i muszę przyznać, że strona faktycznie daje efekty i pomaga, jednak nie samą teorią człowiek żyje, dlatego bez spotykania się z ludźmi nie zdobędziecie tego co najważniejsze, czyli pewności siebie i umiejętności życia z innymi.

Kiedy trafiłem na tą stronę byłem nastolatkiem, żyjącym super życiem. Pierwsze przygody z dziewczynami zacząłem w wieku 16 lat (późno, wcześnie? nie wiem sami oceńcie Laughing out loud), ale prawdziwe życie zaczyna się w LO, w wieku 18 lat, to jest tytułowy najlepszy okres w życiu. W szkole człowiek ma spokój, a w weekendy wspaniałe osiemnastki w gronie super ludzi. I to właśnie na jednej z takich imprez poznałem dziewczynę przez którą tu trafiłem, a dokładniej po raz pierwszy miałem problem z sobą, narzekałem na swój wzrost, do tej pory nie zwracałem na to uwagi i było dobrze, a tu nagle sam stworzyłem sobie problem, jak się potem okazało zupełnie nie potrzebnie Laughing out loud
Moje życie było cudowne, to właśnie w LO nabrałem pewności siebie, wydoroślałem, można powiedzieć, że z chłopczyka stałem się kimś więcej, nie powiem, że mężczyzną po późniejsze losy to zweryfikowały, ale zmieniłem się na plus i to bardzo.
Dlatego apeluję do Was licealiści Laughing out loud wykorzystajcie ten czas, odejdźcie od komputerów i spotykajcie się z ludźmi. W przeciwnym razie dojdzie do tego, że będziecie mieć 26 lat życia za sobą i jedyne wasze wspomnienia to te z przed komputera. Wspaniała perspektywa ..., nieprawdaż ?

Takie bajeczne życie trwało do początku studiów, które co tu dużo mówić, były dla mnie bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. Wyjazd do obcego miasta, kiedy opuszczasz rodzinę i znajomych wcale nie jest spełnieniem marzeń, uświadomiłem sobie, że w gruncie rzeczy, jesteś starym dzieckiem, które bez rodziców miałoby poważne kłopoty, dlatego szacunek i podziw dla tych, którzy usamodzielnili się wcześniej. Spodziewałem się, że zgodnie z opowieściami studia faktycznie będą najlepszym okresem w życiu, ale niestety, doszło do tego, że straciłem jakiekolwiek życie towarzyskie. Przestałem żyć, a zacząłem wegetować: wstać, pójść na uczelnie, wrócić, zjeść i do nauki, a potem spać.
Zapytacie się, co się stało z kolegami z LO? owszem spotykamy się raz na jakiś czas w weekendy, ale to juz nie jest to co dawniej, to już nie jest wzajemne dzielenie się smutkami i radościami, mimo iż każdy z nas chciałyby, żeby było inaczej... nie da się, po prostu, się nie da, każdy żyje swoim życiem, a na tych innych nie ma czasu.
Kumple z uczelni? To już nie to samo co w LO. Na uczelni każdy martwi się o siebie, nie ma takiej bliskości jak w liceum, bo i trudno się dziwić. Niby kiedy mieliśmy tą bliskość zbudować? 20h w tygodniu wspólnej nauki nie zbliża ludzi, 3 spotkania integracyjne? to za mało, żeby zbudować więź.

I teraz pomyślcie, spędzasz całe tygodnie z grupą wyjątkowo obojętnych Ci ludzi, a twoją główną atrakcją jest rozwiązywanie zadań z matematyki, albo fizyki, fascynujące ..., prawda ?
Czasami zastanawiam się po co ja to wszystko robię? Dla lepszego jutra, żeby mieć wykształcenie, dobrą pracę? No tak nie ma nic za darmo i zaciskam zęby i dalej konsekwentnie zdobywam wykształcenie. A w myślach powtarzam sobie, że mam już 20 lat i że te najlepsze młodzieńcze lata życia już za mną.

Efekty nowego życia widać gołym okiem, nie jestem już tym samym chłopakiem co w liceum, z ciągłym uśmiechem na twarzy, który promieniował radością i potrafił cieszyć się z każdej małej rzeczy(zrozumiałem słowa Sylwii Grzeszczak Laughing out loud). Zapuszczenie fizyczne, spadek kondycji, siły, sprawności dopełnia obraz nędzy i rozpaczy. Oby, to jednak początki były najtrudniejsze.

Bolesne wkraczanie w dorosłe życie, ile ja bym dał, żeby cofnąć czas, żeby przeżyć to wszystko jeszcze raz.

Dlatego korzystajcie póki możecie i uwierzcie mi lepiej nie będzie (a na pewno nie na początku studiów, liczę na to, że może później), dlatego wykorzystujcie obecne chwile, spotykajcie się z ludźmi, rozwijajcie swoje pasje i cieszcie się z tego.

MŁODSI JUŻ NIE BĘDZIECIE, NIE ODKŁADAJCIE NICZEGO NA POTEM, TYLKO ŻYJCIE PEŁNIĄ ŻYCIA.

Odpowiedzi

Portret użytkownika nomen

Na studiach można poznać na

Na studiach można poznać na prawdę fajnych ludzi... nie zawsze fajni ludzie trafią Ci się w grupie.
Idź do akademików, wkręć się na jakąś imprezę, poznaj ludzi z innych kierunków i ruszy, uwierz Smile

Jesteś na pierwszym roku, pierwszy semestr zawsze tak wygląda. Ludzie srają po gaciach na myśl o kolokwium, egzaminie... później jest lepiej! Wyrobisz/cie w sobie studenckie cwaniactwo i zamiast wkuwać bezmyślnie wiele rzeczy nauczysz się wybierać rzeczy ważne i ważniejsze Smile

Portret użytkownika Jarem

Mam dziwne wrażenie, że nie

Mam dziwne wrażenie, że nie chodzi o zmotywowanie młodych, a o twoje narzekanie.

Po co tak myśleć? Po co myśleć, że najlepsze lata ma się za sobą?

Ja wolę przyjąć fakt, że najlepsze lata naszego życia, to te, które aktualnie przeżywamy. Grunt to dobre nastawienie jak sam zauważyłeś.

Portret użytkownika californication

dokładnie najpiękniejsze lata

dokładnie najpiękniejsze lata zycia dopiero przed nami,tylko trzeba dazyc zeby takie byly nie ma co zyc przeszłoscia,swiat zapierdala trzeba gonic,stojac w miejscu robi sie krok do tylu.

"Pierwsze przygody z

"Pierwsze przygody z dziewczynami zacząłem w wieku 16 lat (późno, wcześnie? nie wiem sami oceńcie )"

A ja w wieku 22 lat. Nie widzę różnicy Wink