Witam wszystkich serdecznie
Piszę z dość nietypowym problemem. Spotykam się z jedną dziewczyną już koło 3 miesięcy, na początku poddawałem się jej manipulacjom, jednak już od jakiegoś miesiąca, że tak powiem wyraźnie przejąłem inicjatywę, no i w końcu nadarzyła się okazja (która niestety w moim przypadku jest dość rzadko, bo nie ma na ogół wolnego miejsca)aby pójść do łóżka. Niestety ja jestem prawiczkiem, ona już doświadczona, no i świetnie jakoś nie wypadłem, tzn ją udało mi się doprowadzić do orgazmu, z tym, że hyh... mi nie stanął, no i teraz do sedna. Odprowadzając ją do domu usłyszałem te słowa "kocham Cię", więc niby ok, może będzie następna okazja, odpokutuje za błędy, ale odczuwam, że przez tamte wydarzenia to ona może przejąc inicjatywę, tym bardziej, że i mi do tej pory niesamowicie głupio jest. Moje pytanie: co zrobić, aby dalej być stroną dominującą?
Wszystko jest OKEJ tylko wyluzuj bo przez te rozkminianie i sranie włąśnie stracisz kontrole. Doprowadziłeś ją i elegancko. Nie stanął CI? następnym razem stanie, no chybaże jestes na coś chory.
Więcej pewnosci siebie, Twój fiut jest tak samo cenny co jej cipka.
Cenna rada : Nie naciskaj !
No właśnie w tym rzecz, że raczej jestem osobą bardzo pewną siebie, ale może rzeczywiście, zbyt dobrze człowiek chciał wypaść przed nią i powstała podświadoma blokada. Dzięki wielkie za szybką odpowiedź
Skoro już jesteś stroną dominującą, to nic nie zmieniaj, ten incydent nic nie zmieni. Nie masz się czym stresować, zdarza się. Może za bardzo się stresowałeś, albo uj wie co. Najlepiej zwal to na nią, wykorzystując szansę na kolejną próbę.
Więc niech nie będzie Ci głupio, bo to bez sensu, nic się nie stało tym bardziej widzisz, że dziewczyna nie miała złej reakcji:)
Niech trochę za tobą polata

A jeśli chodzi erekcje to na pewno przez nerwy bo nikt nie chciałbym dać ciała w łóżku z laską
Work of the predator is never done....your next prey awaits....
Trzeba wyluzowac stary, to siedzi w glowie. No, ale pierwszy raz za toba, teraz ty i twoj przyjaciel bedziecie rosnac w sile
Ok, dzięki wielkie Panowie
Nie powiem, że podniosły na duchu Wasze wypowiedzi 
Taaa, stres to główny wróg w takich przypadkach
. Gorzej gdyby to działało w drugą strone, po paru sekundach z nią byś już miał finał.. raczej to by gorzej wypadło? Wiec skoro to pierwszy raz nie ma co się martwić 
Urodziłeś się bez niej ,żyłeś bez niej i możesz żyć bez niej.