Ma taki problem o tuż moja cel. Właściwie go osiągnąłem i wszystko ok. Nawet bardzo ok. Ale momentami podobno ostro się waha przez parę dni i po tym ok. Dziś znowu zaczęła mi opowiadać czy ma to sens i tak dalej i że potrzebuje czasu. No ja na to że ok rozumiem. Przyznam że mało to komfortowe sytuacje. Jak z tym postępować? i jak nie dopuszczać do tych sytuacji?
Kłopt autopsyjne według mnie wahania nastroju nie biorą się od tak, jest powód. Powodem jest to że partner/partnerka zaczyna się nudzić. Jakby to powiedzieć myśli ze zasługuje na kogoś lepszego.
Byłem w sytuacji że zacząłem dostawać takich wahań kiedy nie potrafiłem zakończyć związku lub było mi źle .
Nuda i rutyna.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej