Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zwykła randka.

Portret użytkownika wizard

W poprzednim blogu była mowa o 'innej kobiecie'. Teraz dowiedzie się o niej troszkę więcej.

Piątkowy wieczór, umówiłem się z kumplem do pubu, był koncert, dobre rockowo-metalowe granie, czyli typowo moje klimaty. Nie musiałem nic pić, muzyka wprawiła mnie w naprawdę świetny nastrój. Jak zwykle stoję pod sceną, żeby obserwować gitarzystę (sam gram od roku).
Jednak tym razem moją uwagę zwróciła dziewczyna obok której stałem. Widzę, że się wierci- chciałaby coś zobaczyć, no ale ten olbrzym przed nią ...

- powinnaś na niego wejść, będziesz lepiej widzieć

teraz nie jestem pewien, ale chyba nic nie odpowiedziała,
tylko się uśmiechnęła, nic nie myśląc dodaję

- chociaż nie, tutaj sufit jest za niski, zamiatałabyś go głową

no i co z tego, że chujowe, nie śmieszne, nie pokazuje mojej wyższej wartości czy czegoś tam jeszcze.. nie stałem jak zawsze myśląc jakby to było jakbym zagadał do niej tylko to zrobiłem

po tych słowach chyba też nic nie odpowiedziała, pamiętam jeszcze, że jakiś pijany facet się przeciskał przez tłum to dodałem

- ciężko tutaj czuć się bezpiecznie

haha, myślicie pewnie, że strasznie chujowe teksty, ale osoby twierdzące, że początek się nie liczy mają 100% racje

teraz już w jakiś sposób zareagowała, jednak zespół zaczął właśnie grać, to zdążyłem jeszcze powiedzieć

-po ich koncercie czekaj na mnie przed pubem

10 minut później stałem zziajany przed pubem.. nie, nie skończyli tak szybko tylko pogo mnie wykończyło Smile
Znajoma ze szkoły podeszła, gadaliśmy z 15 minut, widziałem jak mój cel oddala się z koleżanką od pubu, to wkurzony tylko rzuciłem:
- idziecie już ?!
- niee, na chwile tylko, zaraz będziemy

Uspokojony wróciłem do dalszej rozmowy.
Kapela skończyła grać, wychodzimy z dziewczynami z pubu i w 4 rozmawiamy sobie. Myślę, czas na izolację, w tej samej chwili koleżanka targetu+kumpel dowiedzieli się, że mają psy tej samej rasy. Więcej nie potrzebowałem, stanąłem przy targecie i powiedziałem, że powinniśmy zostawić ich samych, niech porozmawiają sobie o psach ..
Nie opierała się. Sporo rozmawialiśmy, po pierwszych 10 minutach wziąłem już numer- również bez oporów. Następnie połaziliśmy trochę po okolicy- tak samo jak jej koleżanka z moim można powiedzieć w sumie wingiem Smile
Wpadłem na ciekawy pomysł- aby zabawić się w detektywów, od razu wymyśliłem, że będę Bondem, a ona moją asystentką. Przez jakieś 30 minut śledziliśmy jej kumpele i winga, na pewno możecie sobie wyobrazić ile przy tym śmiechu było.
Nic więcej się nie zdarzyło tego wieczoru.

Następnie nie miałem dla niej w ogóle czasu, dlatego dopiero dzisiaj, a dokładniej to już wczoraj zadzwoniłem, umówiliśmy się w centrum, przy pubie gdzie się poznaliśmy.
Wcześniej miałem spotkanie z wingiem, zagadaliśmy się trochę, więc spóźniłem się 10 minut, na dodatek kiedy przyszedłem to przez kolejne 10 minut gadałem jeszcze z inną dziewczyną przez telefon, śmieszna rozmowa była, nie mogłem się powstrzymać, żeby ją zakończyć, tym bardziej że kobieta obok mnie grzecznie szła, nic nie mówiąc.
Kiedy skończyłem rozmawiać przez telefon i zacząłem do niej, to udała zaskoczoną tylko że jak to ujęła 'już do mnie mówisz?'. Hehe, zadziorna jest czasem.
Poszliśmy na bilarda, ciekawe gadki naprzemiennie łączyłem z nudnym tematem szkoły i tego co będzie chciała robić w przyszłości. Wiem, że to dziwne, ale chciałem to sprawdzić- kiedyś to tym czytałem. Nazywało się 'łamaniem raportu', chodziło w tym aby łączyć naprzemiennie ciekawe i nudne tematy. Sam jednak nie wiem czy działa.
Podczas gry, zagraliśmy dodatkowo w 5 pytań, pierwszy raz tego użyłem, wcześniej miałem problemy z akceptacją rutyn- 100% mnie musiało być, bez takich zagrywek. Śmiesznie wyszło, przy 4 pytaniu odpadła (dla przypomnienia 'Ile było już pytań?'). Jednak o nic nie graliśmy, a nie byłem w stanie jej zaproponować buziaka w polik. Wiem, że to nic takiego.. Popracuje nad tym !
Następnie poszliśmy na ponad godzinny spacer. Budowa raportu naprzemiennie się mieszała z telefonami innej nowej znajomej. Kiedy zamiast oczekiwanej lekkiej irytacji, zauważyłem na jej twarzy smutek stwierdziłem, że zakończę tę rozmowę przez telefon. Podałem osobie obok telefon i powiedziałem, żeby powiedziała, aby osoba z którą gadam nie dzwoniła już dzisiaj do mnie. Od razu błysk w oczach i zadowolenie, chętnie to powiedziała i zdaje się, że była jeszcze szczęśliwsza, gdy zobaczyła, że już nic do tej osoby nie mówię, tylko naciskam czerwoną słuchawkę. Tylko co z tego, skoro nie zatrzymałem jej wtedy, nie spojrzałem głęboko w oczy i nie pocałowałem...
Kolejne minuty, to rozmowa o jej celach w życiu, a właściwie celu bo ma tylko jeden i to wcale nie chodzi o 6 dzieci jak jej się zapytałem Smile
Kiedy powiedziałem jej, że jest dosyć sztywna i mało rozrywkowa zaczęła się bronić, że to przez jej byłego, że kiedyś taka nie była, tylko on ją zamulił strasznie.
Chwile o nim pogadałem, niezła ciapa z niego była. Żeby zobaczyła różnicę po tym temacie od razu wyskoczyłem z moimi marzeniami, celami, tym co lubię robić itp.
Kilka razy zapadła cisza, góra na 5 sekund bo od razu zabierała głos. Czasami dobrze ją wkręcałem w to kto tu się stara, np. gdy mówiła o jakimś kalkulatorze (haha, tak o kalkulatorach rozmawialiśmy)

- on się dziwnie włącza, trzeba dwa guziki nacisnąć i nie ogarniam tego

nie skomentowałem tego, dlatego ona od razu zaczęła się tłumaczyć

- znaczy nie no, nie że taka tępa jestem, że nie potrafię kalkulatora obsługiwać
- hehe spoko, jeszcze się nie pogrążasz
- to dobrze

Eskalacja była umiarkowana, kilka razy ją złapałem za rękę coś pokazywałem, był pseudo taniec i inne dziwactwa Smile
Może i mogłem domknąć spotkanie kc, ale nie zrobiłem tego, zwykły przytulas+ na zakończenie, że dobrze się z nią bawiłem i na pewno kiedyś to powtórzymy jeszcze.
Jestem pewien, że również jest zadowolona, spotkam się z nią za kilka tygodni i może napiszę coś ciekawszego niż dzisiaj.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Ramosel

rock'owe brzmienia, znam ta

rock'owe brzmienia, znam ta magie.
"Nazywało się 'łamaniem raportu', chodziło w tym aby łączyć naprzemiennie ciekawe i nudne tematy. Sam jednak nie wiem czy działa."- Dziala ; )

Najlepsze akcje wychodza na autopilocie, majpiekniejsze, ktore daja, najwiecej radosci, daja poczuc ta magie, ten czar, ktor wychodzi z procesu zwanego "uwodzeniem", to jest piekne.

A co do buziaka za 5 pytan to Cie troche nie rozumiem Wink

Portret użytkownika bond18

Brawo Popełniasz jeszcze

Brawo Smile Popełniasz jeszcze drobne błedy , ale masz tego swiadomosc i mozesz to skorygowac:) Powodzenia:D

Fajne to było. I radosne.

Fajne to było. I radosne. Bawiliście się, bez spinania się i kombinowania "jak by ją tu ugryźć" Smile Mogło coś z tego wyjść ale czy musiało? Powodzenia, na drugi raz trochę więcej odwagi, bo pomysłów Ci nie brak.