Sprawa wygląda następująco. Tworze związek z dziewczyną już prawie rok, ale ostatnie dwa miesiące to rollercoaster emocji, kłótni, walk prawie wręcz, uniesień, miłości i dosłownie wszystkiego. Bywało, że kłóciliśmy się tak ostro, ze moją dziewczyna wpadała w furię rzucają we mnie wszystkim i płacząc do tego, bywało tak, że startowała do mnie nawet z rękami(!). Po prostu Meksyk. Jakoś się ogarnęliśmy, ale ostatnio mam wrażenie, że potrzebuje odpoczynku, nie żeby zrywac od razu, ale tak się zatrzymać w miejscu i troche odsapnąć. Ostatnio wkradła się do naszego związku zazdrość.
Nigdy jakoś nie byłem przesadnie zazdrosny o moją dziewczyne, fakt, jest atrakcyjna, zwraca uwage facetów. w przeszłości była taką niegrzeczna dziewczynka, która to bawiła się chłoapakami, flirtowała kokietując a pozniej olewała łamiąc im serca. W dodatku bawi się w "fotomodelkę i wrzuca zdjęcia na ten cały portal dla modelek, który jest dla mnie smieszny, bo laski później wrzucają na fejsa zdjęcia z sesyjek i tylko się przescigają w tym, która dopierdoli lepszą fote i zdobędzie więcej komentarzy i "lubie to". Zawsze miałem zlewke z takich gości, którzy się spuszczali pod tymi zdjęciami jakie to one nie są "zaje", "sweet" i "mmmm" nabijając i podnosząc ego takim dziewczynom (czytaj mojej też). Nie przeszkadzało mi to, że bawi się w te sesje, broń Boże nie zabraniałem jej tego robić, wyznawałem zasade, że to JA jestem dla niej najlepszym wyborem i latało mi koło nosa, że inni ją mogą podrywać, bądz pisać na fejsie jaka to ona piekna jest. Jednak ostatnio coś się w kwestii zazdrości u mnie lekko zmieniło.
W wakacje miała miejsce taka sytuacja, że bylismy na wczasach i ona wchodziła na fejsa z mojego telefonu po czym poszła do lazienki. Biore telefon i widze ze zostawiła na otwartych wiadomościach. Z ciekawości zacząlem przegladać z kim pisze (ale nie odczytywałem wiadomosci), przelatywałem tylko po nazwiskach). Nagle ujrzałem nazwiska dwóch typów i jakieś tam usmieszki w wiadomościach. Otworzyłem je. (i teraz pewnie dostane bluzga od Was ze cudzych wiadomosci sie nie czyta itp itd. Okej, rozumiem, przyjmuje od Wasze lanie, mama uczyła, ze tak sie nie robi, powinienem dostać po łapach, więc możecie mnie za to jechać.) Otworzyłem z ciekawości, zazdrosci, sam nie wiem dlaczego. No i zobaczyłem jawny flirt mojej z tymi typami, że skąd jest, że są fajni itp itd. Zmarszczyłem brwi, przełknąłem sline i coś we mnie drgnęło. Przeczytałem do końca. Zamknąlem i czekam az wyjdzie. Zapytałem, skąd zna takie nazwiska, bo widze ze dodała do znajomych, a chłopki są z bardzo daleka bo aż z wybrzeża. A ona, że to znajomi z wakacji. Ja się zapytałem czy napewno? Ona twierdziła, że tak. POwiedziałem jej o tych wiadomosciach, ze widziałem. Rozpętała sie afera o to ze czytałem jej wiadomosci. Przyznałem sie, przeprosiłem za to ale nadal oczekiwałem wyjasnien. Zaczela mówić, ze to jakies chlopki, ze mai do niej napisali itp itd. ja mowie, ze niech nie klamie, bo widzialem ze do jednego sama napisala i w dodatku się ustawiała z nim na browara, bo miała jechać nad morze na jaką sesje ponoć. Ona zaczeła znowu przekrecać, ze miała jechać, ale fotograf odmowił ale widze ze coś kręci. W końcu powiedziała, ze prawda jest taka, ze pokłóciła sie wtedy ze mna i chciała odreagować, była u kolezanki, popiły i zaczeły pisać "dla grzany", co było znowu kłamstwem, bo wiadomosci, było z godzin porannych, a nie wieczornych. No ale jakoś się to wyjasniło, ale miałem lekki dystans do tego, co mówiła. teraz sytuacja z ostatnich miesięcy: leząc kiedyś u niej wpadł mi do ręki jej telefon z odpalonym fejsem. Po chwili wątpliwości i walki z ciekawością znwou wbiłem na jej korespondencje. Widze fragment rozmowy z typem, do którego kiedys cos miała i na moich oczach się z nim przelizała "bedac" teoretycznie ze mną a pozniej powtórzyła akcje tym razem jak sama była na baletach. Otwieram, ale reszta była usunięta. Wchodzi do pokoju a ja pytam spokojnie, o co z tym chodzi? Znowu zaczela krecić, ze on napisał sam na face, pozniej, ze na gg, pozniej, ze usunela wiadomosci i ogólnie czułem ze coś ukrwywala. Wyszło z tego to, że zrobiła mi loda po czym uprawalismy seks i odwróciła tym moją uwage. Nastepnie pare dni poźniej znowu kątem oka zobaczyłem, ze pisze swojej koleżance jaka to dobra dupa jest z tego typa, przy czym przy mnie zawsze twierdziła, ze ten chlop to była pomyłka i zacząłem po prostu być o nią zazdrosny, bo tego typa przeboleć nie mogę. Teraz jak słysze jak mi opowiada, kto to kiedys do niej nie pisał to mnie w srodku cos trafia. Ostatnio znowu przeczytałem stare archiwum gg gdzie miesiąc po tym jak przyjechala do mnie płączac ze mnie kocha i ze popełniła blad z tamtym typem, pisała z gościem z którym przelizała się i spała u niego (ponoć tylko przelizała) na sylwestra i mówiła mu jak było fajnie i jak to miło wspomina. A mi cały czas powtarzała ze do niczego nie doszło i ma wyrzuty sumienia przz to, bo była pijana. Teraz widze, że dodała do znajomych chlopa o którym kiedys mówiła, ze widziala go tylko raz pare lat temu i zrobiła to akurat teraz, kiedy ten chlop pisał z jej kolezanką i cały czas jak pisał z tą kolezanka to pisał o mojej dziewczynie, ze anioł itp. Itp. I tak powoli ale pewnie coś we mnie pęka…
Postaw sprawę jasno, jeszcze jedna tak checa i od niej odejdziesz, ona się Tobą bawi, musisz mieć jaja, żeby Tobą nie pomiatała. Ewentualnie graj lustrzanke, jeśli ona spotka się z jakimś typem, Ty robisz to samo, nie ma prawa Ci zrobić za to awantury itp.
Ja bym ją zostawił, chyba nikt nie chce być z nieszczerą dziewczyną, w dodatku zdradzającą,
ew, poważna rozmowa, w której poruszysz kwestie szczerości, ale wątpie, że osiągniesz coś w ten sposób, gdy już tyle nakłamała.
Zawsze pozostaje jeszcze zemsta, ale osobiście uszanowałbym, więc to co zrobisz Ty, to tylko i wyłącznie twoja decyzja.
Pamiętaj, to TY masz się poczuć lepiej, nie ona.
Peace.
"W końcu powiedziała, ze prawda jest taka, ze pokłóciła sie wtedy ze mna i chciała odreagować"
to była sciema z jej strony, bo twierdziła, ze sie pokłocilismy i ona poszła do kolezanki na noc i tam piły i wogóle, a nie poklócilismy sie tego dnia, w dodatku te wiadomosci były pisane rano a nie wieczorem jak ona to twierdziła
Radze albo ją olać całkiem, albo być z nią, i spotykać się z innymi laskami..
Ja na twoim miejscu pewnie bym ją olał, a skoro jest atrakcyjna to od czasu do czasu bym się z nią ustawił
Jeżeli chcesz poważnego szczerego związku opartego na zaufaniu, miłości bla bla bla to nie z nią.
Pok
tzn to było tak, że kręcilismy ze sobą tylko tak jak pisałem ona byla taki heartbreak'er i niby tutaj byla zainteresowana ale mnie olwała, klasycznie. Tez sie na tym naciąłem i chciałem jej pokazac gdzie jej miejsce wiec całą impreze ja olewałem, a ona w odwecie przelizala takiego typa. POzniej jak juz niby bylismy razem to mielismy taki tydzien cichy po czym dowiedziałem sie ze jedzie na impreze. A rano dosły mnie informacje ze "moja dziewczyna lize sie z innym". Olałem ja totalnie, ale po jakims czasie przyjechala do mnie placzac ze mnie kocha itp itd. I przez te 11 miesiecy zminiła sie nie do poznania. Byla kochająca, czula, zazdrosna i zakochana po uszy. Dopiero ostatnio cos jej odpierdala.
ps: ciesze się ze Cię rozbawiłem, ale taka prawda, postapila jak prawdziwa kobieta, przekupila mnie seksem i laską;p
Podpisuję się pod każdym postem Carlosa.
Nie dość, że laska Cie w chuja robi i to NA OKRĄGŁO i bez skrupułów, to jeszcze zaczęło Ci to na łeb siadać. Daj sobie spokój, bo za moment w paranoje wpadniesz.
Pamiętaj - NIE MA LUDZI NIEZASTĄPIONYCH! Znajdziesz inną, która nie będzie takich wałków kręcić, bo u Was szczerość, szacunek i zaufanie poszły się jebać dawno temu.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Mowisz ze sie panna na maxmodels wystawia?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Pchnij ją ze schodów, może nie będzie już kręcić:)))
To ja jestem SPRITE
Na schodach się zakręci... byleby się nie przekręciła
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Z tego co wnioskuje to powiem Ci jedno stary:
Wyznacz jej jasno granice i jeśli sie jeszcze raz takie coś powtórzy to rzuć ją w pizdu!!
Sam miałem taką laske która robiła mi chore jazdy i chuj wie co jeszcze, ale ja ją usprawiedliwiałem bo bylem zakochany. Ludzie z mojego otoczenia mi jej odradzali ale ja swoje.
Aktualnie nie jesteśmy razem i Tobie też raczej radze zerwać bo ty najbardziej na tym ucierpisz.
Ostatecznie to zależy od Ciebie, zrobisz jak uważasz.
Miej JAJA!!!
Pozdro ;D
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Olej w pizdu. Panna Ciebie manipuluje a Ty przy niej trwasz bo Ci loda robi?
heh niejedynym kutasem jestes w jej ustach zapamietaj
Zasady portalu