no właśnie panowie. jeszcze tego mankamentu nie rozwiązałem. jak z tym jest. chcę wziąść swoją dziewczynę na ścianke wspinaczkową. tak jestem z nią w związku. i jak załatwić problem z płatnością (odrazu mówię, że nie chodzi o to, że nie mam pieniędzy i chce żeby ona płaciła).
mi nawet nie chodzi o tą konkretną sytuację. podobny wątek gdzieś tu był, ale nie mogłem go znaleźć.
ogólnie rzecz biorąc, to wiadomo, jeżeli ja płacę na pierwszym spotkaniu i jeżeli to robię notorycznie, normalka: frajer, chyba każdy to wie tutaj.
szczerze to nie mam pojęcia jak to rozegrać, żeby nie wyjść na debila w tym konkretnym przypadku i w ogólnym.
parę tygodni, a jeśli chodzi o to, to prawie ją dogłębnie poznałem.
like a drifter I was born to walk alone ;p
kwestia dogadania moim zdaniem... normalnie to powinno być tak że płaci każdy za siebie ;lub ewentualnie raz Ty raz ona... chyba ze planujesz jakiś niezwykły wypad (np. taka ścianka) to jak zapłacisz za wszystko to moim zdaniem nabijesz sobie punktów:-) zorganizowałeś wszystko a ona miała sie tylko bawić:-)
chociaż jeśli pojmuje właściwie układ między wami to powinna się zrewanżować płacąc za coś innego... ale tego się dowiesz dopóki nie zaryzykujesz....
reasumując jeśli chodzi o takie niezwykłe i niestandardowe pomysły jak twój z tą ścianką to jak zapłacisz to wyjdzie lepiej! laska będzie miała emocje i żadnych przyziemnych spraw(płacenie) przy okazji
Pozdrawiam
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
no z nią to będzie raczej kwestia dogadania się, bo jak na razie nie wydałem na nią ani złotówki ;p
)
(nie licząc monte, paru świeczek i paliwa do auta, a że autem kocham jeździć to paliwa można też nie liczyć ;p)
ale rozumiem twój punkt widzenia. ona jest aktywną dziewczyną, co mnie cieszy, więc faktycznie niech ona sobie pobuja na ściance
(ja z nią oczywiście i do tego mam taki plan, że jak będziemy na tej ściance to zacznę się wspinać do niej i ją pocałuje ;p) a resztą się sam zajmę (lub wyjdzie w praniu)
dobra została jeszcze kwestia ogólna płacenia. chodzi mi o to, że zapraszam jakąś dziewczynę na kawę czy pizze, w celu lepszego poznania się
(pytam jak na razie hipotetycznie, nie żebym chciał za jej plecami coś wyrywać, wystarczy, że będę musiał się nakombinować, aby związek utrzymać
dobra teraz dopiero zauważyłem, że napisałeś, że normalnie każdy za siebie. ale jak to w sensowny sposób przekazać nowopoznanej kobiecie?
like a drifter I was born to walk alone ;p
zwyczajnie że masz taki pogląd na tę kwestię! nie masz zamiaru nikogo kupować a że jesteście na "luźnej" stopie to każdy powinien za siebie płacic np,. w kawiarni lub podobnym miejscu! a okazje specjalne należą do Ciebie
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...