Witam ponownie 
Wczoraj miałem studniówkę. Postawiłem na dobrą zabawe,nie zaprzątając sobie myśli zbytnio podrywem,a tym bardziej moim targetem,który przyszedł z osobą towarzyszącą.
Przez całą impreze praktycznie tańczyłem z laseczkami,nie przejmując się niczym. Niektórym na prawdę się podobało (przez wódzitsu tańczyłem troszke agresywnie) niektóre uciekały po tańcu. Kij z tym.
Byłem w takim stanie,że miałem na prawdę wyjebane i z bananem na ryju zazwyczaj po prostu mówiłem,że nie gryzę i żeby nie była taka speszona.
Raz oczywiście poległem,mówiąc do jednej dziewczyny zamiast Marta to Magda,ale kij... 
Udało mi się raz wyhaczyć mój target i zatańczyliśmy. Normalnie. Bez spiny. Później tańczyłem dalej,istny demon parkietu. Widziałem ją pare razy jak tańczy ze swoją osobą towarzyszącą i to tyle.
Po imprezie napisałem jej esa :
"Mam nadzieje,że dobrze się bawiłaś
"
Odp:
"Tak,tak bardzo dobrze się bawiłam. Widziałam,że Ty też :)"
Jeszcze dwa esy wymienione i później już nie odpisała.
O ile bawiłem się zajebiście,to mam pewne wyrzuty sumienia,że mogłem pare spraw rozegrać lepiej. No ale do meritum bo robi się z tego wpisu blog,a nie pytanie na forum.
Mam pytanie odnośnie targetu.
Dzwonić po prostu i umawiać się z nią czy sobie odpuścić?
No i pytanie drugie: Przykład:
Często tańczyłem z pewną laską. Po prostu podchodziłem do niej i brałem ją do tańca,pare razy odmówiła tłumacząc się zmęczeniem. Myślę- okej. I biorę do tańca jej koleżankę obok lub idę w parkiet i tam działam. Ale pozostaje pewien mętlik. Miałem takie sytuacje pare razy tego wieczora. Tańczę z dupeczką niby jest git i wszystko,ale czuję jakieś dziwne przeświadczenie,że nie bawi się dobrze. Trochę dziwne,nigdy tak nie miałem. Co myślicie?
1."Dzwonić po prostu i umawiać się z nią czy sobie odpuścić?"
kurrr co to za pytanie?! zadzwoń, będziesz przynajmniej wiedział na czym stoisz, bo przez takie esemesy to...ehh
polecam to:
http://www.podrywaj.org/jak_sie_...
2. jakieś tam iluzje ...
Może już były lekko "chwycone" 
Emel,weź pod uwagę całą historie,a nie jej kawałek.
Pisałem o tej lasce juz wcześniej.
http://www.podrywaj.org/najbardz...
Jeśli chodzi też o ten wpis to.. pod nim masz dobre rady
Chwila tańca i 3 eski nie zmienią mętliku w głowie "niezdecydowanej łani"
"Tańczę z dupeczką niby jest git i wszystko,ale czuję jakieś dziwne przeświadczenie,że nie bawi się dobrze. Trochę dziwne,nigdy tak nie miałem. Co myślicie?"
I tu prawdopodobna odpowiedź
"(przez wódzitsu tańczyłem troszke agresywnie) niektóre uciekały po tańcu. Kij z tym."
Czyli chyba nie taki kij skoro sobie tym głowe zaprzątasz.
Pewnie w ich oczach wyglądałeś jak kolejny nawalony facet, za mocno szarpałeś nimi albo waliło od Ciebie wódą. Zrobiłeś sobie reputację na imprezie i pewnie dlatego nie czuły się za komfortowo tańcząc z Tobą.
Wiesz, na studniówce to one chcą się bawić jak na balu a nie na podrzędnej imprezie.
1. Staraj się być sobą.
2. Jeżeli coś robisz, rób to szczerze. Nie chcesz robić? Nie rób.
3. Nie panikuj.
Wiec tak po pierwsze nie pij jak podrywasz...po drugie nie pisz sam do niej...po trzecie nie wiem czemu miałeś takie odczucia podczas tańca z innymi pannami...po czwarte co do targeta to podałeś za mało danych żeby stwierdzić co dalej i czy dalej nie wiem próbuj nie próbuj zależy jak wolisz i jaka jest twoja decyzja?Spróbuj najwyżej poczekaj czy się odezwie a jeśli nie to zadzwoń i się umów z nią...i tyle...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"