Cześć. Mam problem w piątek wieczorem miałem się z nią spotkać, jednak ona po pracy powiedziała mi, że jest zziębnięta i przemoczona przez sms i prosiła abyśmy przelożylili spotkanie. ja odpowiedziałem "-ok" wtedy ona, odpowiedziała "tylko ok? nic więcej?- jestem zmęczona, przemoczona.Rozumiesz mnie?" napisałem jej, że "Napisałem ok, czyli rozumiem". Później ona napisała, że musi jeszcze w jedno miejsce pojechać, a za 4 minuty, że "dziękuje za zrozumienie.Wyrozumiałość. Dobranoc" szczegół w tym, że mi się wtedy tel ładował i jej nie odpisałem bo byłem na innym piętrze i po prostu nie słyszałem. Powiedziałem jej o tym. Ale ona swoje. Ok ale nie o to tu chodzi. Puściła focha, ok. Nie odzywałem się od tego momentu. Dziś napisała "cześć, mi korona z głowy nie spadnie jak się pierwsza przywitam". odpisałem cześć i tyle.
Przejdę do głównego pytania. W piątek zaproponowałem jej kulig, bo organizują go moi znajomi. Była w pracy nie znała dokładnie swoich planów, bo miała odwiedzić rodziców. Ok powiedziała, że potem odpowie. No i potem się ta sytuacja wydarzyła. Dziś zadzwoniłem do niej, oczywiście głos obrażony, więc ja przyjąłem po chwili taki sam. Zapytałem czy przyjedzie do mnie na ten kulig, odpowiedziała, że wieczorem mi powie, bo dopiero wraca z pracy. Za jakieś dwie godziny napisała sms, że lepiej żebym poszedł sam, bo nie ma ochoty udawać szczęśliwych przy wszystkich. Ale oczywiście nie odpisała wprost tak lub nie...
Po tym sms chciałem do niej zadzwonić, ale ona idzie na jakieś spotkanie z dziećmi na choinkę do szkoły i nie może teraz rozmawiać niby... że później oddzwoni. Jak już zadzwoni chcę jej powiedzieć, że lubię jak ktoś jest konkretny i mówi albo tak albo nie. Jak nie czujesz się przy mnie szczęśliwa to nie wiem dlaczego przy mnie jesteś? Że musimy się umówić na poważną rozmowę.
To dobry pomysł, bo wydaje mi się że ona mną manipuluje, a ja niestety się temu nie opieram? Co sądzicie o tej sytuacji. Dzięki za odpowiedzi.
"dziękuje za zrozumienie.Wyrozumiałość. Dobranoc" zapomniałem dodać, że to było ironiczne. Bo według niej chodziło o to, że mam pretensje że nie przyjedzie...
Po huj bedziesz jej to gadac zrob chłodnik kilka dni i potem spotrkaj sie z nia jezeli dalej bedzie strzelac focha to rozpocznij z nia rozmowe.
Dlatego po raz kolejny zaznaczam że lepiej zadzwonić..po tym nie ma takich nieporozumień..
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Miała zadzownić, napisała że nie ma ochoty rozmawiać. Powiedziałem jej, że będę czekać w pewnym miejscu od 9 do 11 i że ona wybierze. Powiem tak, nie chcę przystawać ciągle na jej decyzji. Dlatego tak zadecydowałem, oczywiście od razu odpisała że nie mam co czekać bo i tak nie przyjedzie...
Miała zadzownić, napisała że nie ma ochoty rozmawiać. Powiedziałem jej, że będę czekać w pewnym miejscu od 9 do 11 i że ona wybierze. Powiem tak, nie chcę przystawać ciągle na jej decyzji. Dlatego tak zadecydowałem, oczywiście od razu odpisała że nie mam co czekać bo i tak nie przyjedzie...
No to teraz ty nie odzywaj się nic wyjdź z kimś innym czy coś niech ona się teraz postara trochę.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Niezła dziewczyna, podoba mi się... lubię takie
. Najpierw ona odwołuje spotkanie ze swoich przyczyn a później jeszcze puszcza foch'a, że wszystko przez nas bo mamy koronę na głowie. Ojej ale bym jej pokazał miejsce w szeregu... Czemu młode dziewczyny takie nie są - im jedynie słuchanie komplementów i picie w głowie.
Tak, dobrze kombinujesz na poważną rozmowę musicie się umówić a na tym spotkaniu musisz jej przypomnieć o takiej wartości jak SZACUNEK, jasno pokazać że przez takie jej zachowanie nie odczuwasz go od niej i czegoś takiego nie lubisz... i tutaj najlepsze "Bo chce być dużą dziewczyną a zachowuje się jak mała dziewczyna jeśli coś nie pójdzie po jej myśli - a związek powinien opierać się na zaufaniu tak? Popatrz jak zwykłe odwołanie spotkania które rozumiałem przerodziło się w kłótnie do tego nasza znajomość ma prowdzić?" - taki bym wywód zrobił, ze względu na to że lubię dużo i konkretnie mówić. Z jej odpowiedzi możesz dowiedzieć się dużo.
Swoją drogą zaproponować jeszcze jedno spotkanie nie zaszkodzi... będiesz wiedział na czym stoisz dokładnie a jeśli dalej coś będzie nie tak to będziesz miał kolejną wiadomość zwrotną czy chcesz dalej takiego związku.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
"wtedy ona, odpowiedziała "tylko ok? nic więcej?- jestem zmęczona, przemoczona.Rozumiesz mnie?" "
Jaaaaka fajna panienka..Widzisz!! Nie zrozumiałeś jej wielkich problemów,faktów ,nie wykazałeś zainteresowania to walnęła focha:D [z ironią to pisałem]
Ja bym nic nie proponował,dopóki ona sama z inicjatywą nie wyjdzie
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Tak. Ona Toba manipuluje. A więc przy pierwszej lepszej okazji pokaż Jej że nie pozwolisz na manipulacjie.
Powiedz Jej że ma się ogarnąc z zachowaniem bo nie będziesz tolerowal gówniarskich zachowań i idź spokojnie z kolegami na piwo. To trochę jak z małym dzieckiem- jak krzyczy to odstawiasz do pokoju za drzwi za karę i mówisz- jak ci przejdzie to wróć.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Masz szczęście być z taką kobietą przy której możesz ciągle ćwiczyć odbijanie ST .
Przy niej umiejętności uwodziciela muszą być ciągle używane więc masz pewność ,że nie zardzewiejesz jeśli coś umiesz . Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić przy tych jej fochach to przepraszanie jej . Tym sposobem sam wpychasz się pod pantofel . Teraz cierpliwie czekaj aż ona wyjdzie z inicjatywą . Tylko jak ona już to zrobi nie rzucaj się jej od razu na szyję , lepiej będzie jeśli to wybaczanie zaserwujesz w częściach.