Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moja historia zwiazana z pewna panną

Na początku wypadałoby się przywitać, a więc witam wszystkich! Nie jestem jakimś super pisarzem, ale chciałbym opisać wszystkim co mi leży na sercu. Mam nadzieję, że powrócę do tego wpisu za jakiś czas i będę się z niego śmiał.

Wiadomo czego będzie dotyczył ten wpis Smile

W wakacje pracowałem za granicą. Po powrocie do PL, do towarzystwa starych znajomych dołączyła nowa osoba. Jak wiadomo na początku jest gadka szmatka itp. Ja na nią wy*ebka na maksa.
W październiku po kilku spotkaniach w gronie znajomych zaczęło się smsowanie. W miedzy czasie kręciła jeszcze z jednym kumplem, ale zrezygnowała z niego(tak mi powiedziała). Na początku nie było mi na rękę wchodzić kumplowi w paradę, ale ona mówi,że ma go gdzieś. Mowie kit spróbuje, może coś z tego wyjdzie.
Dochodzimy do weekendu andrzejkowego, wbiłem się do niej na masaż. Lęgnąłem się pomasowała mnie, później siadła na mnie, objąłem ja, pocałunki, maślane oczka, ale do niczego nie doszło. No i tak minął dzień. Oboje cali w skowronkach. Wcześniej była pewna sytuacja która mnie bardzo zdziwiła niby nie ma przede mną żadnych tajemnic, ale raz paliła zielone i nie chciała się przyznać z kim. Tak się zaciekle przed tym broniła, ale w końcu coś mi tam pocisnęła. Mowie kit z tym, uznałem to za rzecz nieistotną. Dochodzimy do 6 grudnia czy jakoś tak. Chodzimy ze sobą za rękę całujemy się obejmujemy, dotykamy 0 oporów. No to mowie może powinniśmy iść dalej?(i to był mój błąd) Zaczęła się gadka na ten temat. Z tego co wywnioskowałem zgodziła się.

Później zaczęło się coś psuć, zacząłem robić jej wrzuty, że mało się widzimy, że częściej spotyka się z kolegami niż ze mną. Najlepsze jest to: ma gorączkę do mnie mówi ze siedzi w domu, a później mówi ze była na wsi i że moglem jej napisać czy by nie wyszła. Na zdrowy rozum kto z gorączką wychodzi z domu? Później złapałem ją na kłamstwie. Pytałem ją czy ma jakaś wolną godzinę, bo jak coś to urwałbym się z wykładów. No i cisza do końca, nic się nie odezwała. Później na wieczór siedzę u kumpla, a ten mi mówi ze palił z nią i jeszcze z kolegą. No to ja do niej dlaczego nie odezwałaś się że kończysz wcześniej? A ona ze nie wiedziała że skończy wcześniej i pojechała do domu. No to ja do niej czemu mi nic nie napisałaś żebym wyszedł? A ta z mordą, że ona nie wiedziała że ja chce wyjść. Nie powiedziała całej prawdy.

No i po tej akcji na drugi dzień poszła wymiana smsow. Że mi nie mówi całej prawdy, a ona "jak to Ci nie mowie, czego Ci nie mowie". Dowiedziałem się również, że nie jestem z nią w związku, a żyłem przez jakiś czas w tej pieprzonej świadomości że z nią jestem.(to był mój błąd, powinienem był ja wtedy olać). Mowie dobra może za dużo od Ciebie wymagałem, pieprzy mi ze nie potrafi stworzyć związku w tak krótkim czasie. Mowie spoko poczekam stworzymy coś lepszego. Tylko ze stawiam jeden warunek chce się z Tobą częściej widywać. Wiadomo gadka ok ok, tylko, że ona ma szkole i rożne obowiązki w domu i ze nie ma czasami czasu. No to robię jej wrzuty, że z kolegami to może jeździć, a ze mną nie może się spotkać.

W czwartek przed wigilią pojechaliśmy do galerii wszystko fajnie. Podotykałem ją po tyłku, ślimaki nie ślimaki, oczy świeciły się jak halogeny. Mówi jesteś taki piękny, dojrzały i że chciałby być teraz ze mną w domu. Myślę sobie super rozkręca się wszystko.

Przychodzi wigilia ja ją pytam czy idzie na pasterkę, a ta że jak nie będzie mieć gorączki to pójdzie. Później po wigilii piszę jej czy ma gorączkę a ta że "nie, ale nie idzie na pasterkę". Pytam się czy później wychodzi ona że tak bo ktoś tam ma urodziny. Ja oczy jak 5 zł, wtf? Ze mną nie chce wyjść, ale do kolegi na imprezę pod sklep już tak. Poszedłem tam kolo 23.30 postałem ze 20 min i poszedłem bez pożegnania się.
Na drugi dzień cisza nic nie pisze, mowie pierwszy się nie odezwę. Po 3 dniach ciszy napisałem jej coś w stylu:
"Foch czy masz mnie już gdzieś? Jak to drugie to mi nawet nie odpisuj. Napisałem jej jeszcze, że nie będę jej pieskiem."
Była na gg, ale nie odpisała wiec finał sprawy jest jasny.

Po tej całej kłótni zacząłem rozmawiać z kolegą o którym pisałem na początku, pyta się czy kręcę coś z tą dziewczyna. Ja mówie, że nie i dowiaduje się dzień po tym jak byliśmy w galerii ona pojechała z nim. On gdzieś ja tam dotknął, a ta "nie ocieraj się o mnie". Kumpel podłapał temat i zaczął ja dotykać. Następnego dnia po rozmowie z kumplem postanowiliśmy zrobić pewien myk hehe Smile
Kumpel ustawił sie z nia na przystanku po czym ja do nich dotarłem i mówię do niej "co masz teraz do powiedzenia", za dużo nie porozmawialiśmy, pobiegła z płaczem do domu.

Tak to wszystko wyglądało w starym roku. Przyszedł nowy rok nowe postanowienia Smile Przypomniało mi się o stronie podrywaj.org

Mówię sobie ale byleś needy. Zrozumiałem wszystkie swoje błędy i przeanalizowałem całe moje zachowanie. Przeczytałem jeszcze raz wszystkie wpisy z lewej strony.

Po nowym roku w mikołaja ponownie zaczęliśmy rozmawiać ze sobą. Zrozumiawszy swoje błędy zacząłem stosować techniki zawarte na stronie. Pierwszy kończyłem rozmowy, jeździłem na imprezy. Zmieniałem podejście do niej przestałem się podlizywać, nie namawiałem już na spotkania. Bardzo dużo negowałem, sama mi nawet powiedziała, że się trochę zmieniłem. Zaczęliśmy rozmawiać o seksie. Wszystko szło "książkowo", niestety nadal była taka sama za dnia koledzy na wieczór po powrocie do domu ja. Dzisiaj zapytałem ją co dziś robi, a ona "ustawiałam się z xxx żeby porozmawiać, a co?" Ja mówie nic postanowię spożytkować ten czas inaczej. Chciałem sexu ale jak można go osiągnąć skoro dupa nie chce się nawet spotkać. Napisałem jej dzisiaj, że jest inna i tak zakończyliśmy naszą znajomość.
Wydaje mi się że postąpiłem słusznie? Było jeszcze kilka incydentów, ale nie pisałem o nich bo i tak już się za bardzo rozpisałem. Smile Pewnie doradzicie mi olej ją i bierz się za inne, tego kwiatu jest pół światu.

Pozdrawiam Was dziękuję za wysłuchanie Sexy

Odpowiedzi

Studentka kierunku ścisłego

Studentka kierunku ścisłego 20 lat, a w głowie taki sajgon. Cóż znam swoją wartość i nie będę za nią cały czas biegał Smile Nie mam innego wyjścia trzeba poznawać nowe kobiety Laughing out loud

Portret użytkownika Simple Man

Przyjdzie co do czego to sama

Przyjdzie co do czego to sama będzie do Ciebie pisać.

Portret użytkownika Jac

Jak bym chciał mieć cyrk to

Jak bym chciał mieć cyrk to bym kupił bilet i poszedł do takiego. Ty cyrku nie chciałeś a miałeś, bo sobie i jej na to pozwoliłeś. Poczytasz, lewą przyswoisz i znajdziesz właściwą kobietę dla siebie!

Jac smutne, ale niestety masz

Jac smutne, ale niestety masz racje. Popełniłem mase błędów na początku. Być może da się to jeszcze odratować, ale nie mam już na to siły.