Jak myślicie - czy związek w którym chłopak jest pieskiem ale po jakimś czasie "jest uświadomiony" przez kogos obeznanego w temacie ma szanse przetrwania?
Mam przyjaciółkę, która ma chłopaka-pieska. Jest z nim prawie szczęśliwa, a to z racji tego że ma już dość jego pieskowania.
Na horyzoncie już jest kolo o ktorym ona sporo mowi - typowy badboy - chadza na ustawki, cpa itp. (lat 18, gra w tej samej druzynie w gałe co jej chlopak.). Z opowiadań znajomych wiem że on bardzo źle traktuje laski, ogolnie jest b.wybuchowy itp-ciezki charakter. I to pojawia się ta kwestia - czy warto by pokazac, wytknac bledy jej chlopakowi po to aby sie zmienil?
Przyjaznie sie z nia i wiem ze lepiej by bylo zeby sie z tym kolesiem nie wiazala, dla jej dobra.
Co o tym myslicie - czy jesli bym uswiadomil jej chlopaka,ze zle postepuje i on by sie zmienil czy ten zwiazek po "ewolcji zachowania chlopaka " ma dalsza racje bytu?
jeżeli to jakiś Twój dobry przyjaciel, który Cie posłucha to czemu nie?
Ale jeżeli to tylko zwykły znajomy, to pewnie Cie wyśmieje, lub oleje to co mówisz.
A gówniara, jak pobędzie trochę z takim wybuchowym, zostanie parę razy poniżona i nie będzie jej tamten okazywał szacunku, to szybciej wróci do tego pieska niż myślisz:D
Znam takie przypadki właśnie^^
Chlopaka mozesz uswiadomic, ale tego zwiazku raczej nie uratujesz.
Nie wiem o co chodzi, ale BadBoye maja lepiej w zyciu niz romantycy...
Ah, Werterze, dlaczego popelniles samobojstwo!?
Uswiadom i zycz mu powodzenia w kolejnym zwiazku.
ta dziewczyna jest moja przyjaciolka, chloptasia jej nie znam-tylko z opowiadan cos o nim wiem, nie mialem z nim do czynienia.
"Nie wiem o co chodzi, ale BadBoye maja lepiej w zyciu niz romantycy..."
tez nie wiem, ale szkoda mi zeby ona sie pakowala i potem sie zamartwiala bedac z takim kolesiem jak on ktory sporo ma juz na sumieniu, no i laski traktuje bardzo przedmiotowo, po prostu wolalbym jej tego oszczedzic
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Gość, który pieskuje i którego dobrze nie znasz, za żadne skarby na ziemi tobie nie uwierzy, wyśmieje cie, bo żyje w swojej iluzji albo zareaguje agresją. Nie wpłyniesz na jej decyzję bezpośrednio, odradzając go jej paradoksalnie może jeszcze bardziej polecieć na badboya, niedostępny i zakazany, czego kobieta może chcieć więcej!
Najlepszym sposobem wybicia go z jej główki, to przytoczenie przykładu jak to badboy poniżył jakąś dziewczynę, uderzył itp. kobieta będąca z taką osobą musi nie mieć do siebie szacunku. W ten sposób nie wpływasz bezpośrednio na jej decyzję, budujesz jednocześnie przed nią wizję, że to ona może znaleźć się w takiej sytuacji. A to już nie jest tak pociągające jak tajemniczy badboy o którym zbyt wiele nie wie!
No brałem to pod uwagę że koleś mógłby olewać to co mu mówię, czy wywolaloby to agresje w nim.
Zastanowie sie nad tą historia o ktorej napisałeś - Dzięki.
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Mojej EX sie zachciało Bad Bojów;] jak ja pieskowałem.. finał jest taki,że teraz skamle mi jak suka i błaga o powrót... Tak też będzie z Twoją przyjaciółką...
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Kobieta nigdy nie docenia tego co ma! Im się wiecznie za dużo wydaje...
To ja jestem SPRITE
rozumiem bayt...ale nie wiedzac czemu na prawde chcialbym zeby ona tego uniknęła
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Jak rozmawiamy o zwiazkach 18latkow, to ta dziewczyna niech probuje z tym od ustawek. Dostanie raz w pysk, to sie moze czegos na uczy i wyciagnie wnioski moze na przyszlosc. Ja bym sie tam nie mieszal.