Spodobały mi się dwie dziewczyny, są z jednej klasy i wygląda na to że są koleżankami. Pierwsza podoba mi się bardziej ale nie wiem nic na temat czy jest z kimś. Druga jest o punkt niżej jak chodzi o urodę ale mam pewność że jest wolna i myślę że u niej mógłbym mieć większe szansę (nie gadałem jeszcze z nimi, to moje subiektywne odczucie). Obiektywnie najlepiej by było gdybym miał tylko jeden target, wtedy wóz albo przewóz - chcę mnie albo nie, ale są dwie niewiadome. Nie darował bym sobie gdybym obydwu nie sprawdził, jednak to nie jest komfortowa sytuacja iż są z jednej klasy. Przypuśćmy że podbijam do jednej, druga to widzi, między jednym targetem a drugim dochodzi do komunikacji na mój temat. W końcu staje na tym że target #1 mnie ma w dupie. I co, mam podbijać do targetu #2? Żałosne jest takie chodzenie 'od drzwi do drzwi'. Pal sześć gdyby to były inne oddziały ale jest to jedna klasa. Jedna mnie nie chciała więc poszedłem do drugiej. Jak mogę efektywnie podbijać do tych lasek? A może powinienem rzucić monetą i obrać sobie tylko jeden cel?
Wszystko co napisałeś, że najpierw podbijasz do jednej i Cie zlewa a potem do drugiej itp. nie jest dobrym pomysłem. Napewno bez żadnego "ale" musisz jedną z nich odizolować. I uważam że nie dasz rady poderwać obu, musisz koniecznie którąś wybrać. Czy sie spodobasz jednej czy Cie odrzuci i tak będą się między sobą komunikować. Jednak lepiej na tym wyjdziesz jak sie spodobasz jednej, wtedy będziesz miał to zauroczenie i druga już nic do gadania. Moja rada: "rzucić monetą i obrać sobie tylko jeden cel"
Podbijasz do jednej, robisz sobie dobry social u drugiej.
Ta pierwsza może mieć chłopaka. Tylko, że co z tego? Chłopak to nie ściana, da się przesunąć.
Atakuj i jedną i drugą, potem sam zadecydujesz
,,dwie niewiadome"
,,Przypuśćmy że podbijam do jednej, druga to widzi,"
WTF?!
Po pierwsze nie bierz dupy ze swej grupy to raz...dwa podrywaj obie i sprawdź z która się lepiej dogadujesz?Ale uważaj bo to bardzo delikatna materia...stosuj dotyk na nie powinno to bardziej działać i nie powinny się sprzeciwiać szczególnie ze to sposób komunikowania się na razie tylko rozmawiaj poznaj i podrywaj jak zdecydujesz która bardziej CI odpowiada pod względem charakteru to wybierz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ja z nimi nie chodzę do klasy, jestem zupełnie skądinąd. Chodzi o to że jedna z nich zawsze mnie będzie widzieć gdy przyjdę do drugiej. Ja nie wiem u której mógłbym mieć szansę. To takie 50/50. Moim zdaniem to kręcąc z jedną podkopuje się u drugiej.
Dopiero uczę się sztuki podrywu, nie jestem pewien czy potrafię tak gadać na dwa fronty, mało tego nie jestem pewien czy umiem gadać na jeden
Ok to masz powód żeby ćwiczyć i być lepszym weź się w garść i zacznij grac..nie boj się podrywaj normalnie gadaj i sprawdź z która się lepiej dogadujesz(tu się liczy charakter twój w końcu cie nie widzi i tak samo jej)pogadaj z nimi i wybadaj od początku wprowadź relacje przyjaciel przywitaj się przytul daj całusa przytul i rozmawiaj stosując kino i tak z każda ale z umiarem i nie cały czas...będą cie lubiły a potem zabierz się za ta na której będzie ci bardziej zależało,możesz nawet na razie umawiać się z obiema na raz będziesz mógł wybadać i one będą czuły się bezpiecznie...a co do twoich obaw to iluzja bo zawsze możesz wywołać zazdrość i będą się starały o Ciebie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Witajcie ponownie. Niestety z jedną z nich nie ma mowy o żadnej rozmowie, otwieracz był bardzo kiepski, padł na zły grunt, została jedna na placu boju.
Z tej jednej też nie jestem zadowolony. Od grudnia ubiegłego roku kiedy miałem z nią pierwszy raz styczność to ktoś inny potrafiłby 100 x wyciągnąć numer i dobrze się poznać a ja
za ten czas może rozmawiałem z nią parę razy. Teraz nawet nie wiem czy mnie kojarzy.
To chore. Próbuje sobie ten stan rzeczy tłumaczyć różnymi sprawami ale konkluzja tego wszystkiego jest taka że podrywaczem to ja raczej nie będę.
trening czyni mistrza
z takim podejsciem to nic nie osiągniesz , musisz cwiczyc i próbowac , nie poddawaj sie nigdy.
Konkluzja jest inna: "podrywaczem to Ty raczej nie JESTEŚ", a kim będziesz zależy od Ciebie. Ile zlewek dostałeś, że takie wnioski wyciągasz? Mówisz to na podstawie tego, że nie udało się z tymi dwiema? Stary, jak uczyłeś się jeździć na rowerze to też chciałeś rezygnować po pierwszym upadku? Weź się w garść, inne też mają:)
Periculum in mora.
Dzięki za ten post. Lubię czytać takie krzepiące treści. Co do wspomnianych dziewczyn to z jedną na pewno się nie udało. Nie chcę już mi się dociekać co jest tego przyczyną, stawiam na otwieracz, chociaż z drugiej strony nie powiedziałem nic takiego bezczelnego. Druga dziewczyna - ta co się ostała - tu powiedziałbym że sprawa jest otwarta (przynajmniej do kolejnej propozycji spotkania). W oczekiwaniu na kolejne podejście nie chciałbym siedzieć bezproduktywnie na tyłku tylko próbować poznać się z jej kolejnymi koleżankami (poza tym konkretnym setem nie widziałem nikogo innego do kogo chciałbym podbić) ale w kontekście porażki z tą pierwszą średnio mi się chcę wkraczać na te tereny. Jak to ktoś słusznie zauważył - dziewczyny lubią plotkować. Gdyby tak udało mi się z tą pierwszą to nie wiem jaką mam opinię gotową z ramienia tej drugiej, chyba kiepską. Poza tym spodobało mi się to że przy tej pierwszej nie musiałem silić się na podchodzenie albo wymyślanie otwieracza, ot czysty przypadek że ją spotkałem.