
Po tym czymś:))) co mnie spotkało przez ostanie 1,5 roku, już się ogarnąłem (zgubiłem dupe i zacinąłem pasa + 10 kg mniej). I tak pewnie będą jakieś chore akcje typu, a może byśmy to a tamto ale ten blog nie o tym ma być. Wczoraj byłem na balecie, przeprowadziłem się do nowego miasta nie znam nikogo z kim mógłbym gdzieś wyskoczyć to pomyślałem ze idę sam i wiecie CO, chyba zawsze będę chodził SAM tak jest chyba lepiej dla MNIE:). Podchodzę do baru "kelnerka" podaje piwo, zrobiłem mały obchód i wróciłem spowrotem w to sam miejsce przy barze, starałem się tam pozostać ale jeden typ stał przez całą impreze w kożuchu zapięty pod samą szyję, ja pierdolę BURAK, szatnia 2zł i jeszcze walił grzybem i puszczał bąki hehe. Co mnie zdziwiło to to, że po raz pierwszy zobaczyłem jakie kobiety są nieśmiałe, jak łatwo można zachwiać jej równowagę. Upatrzyłem sobie barmankę, na początku unikała mojego wzroku po godzinie, zaczeła się smiać i kątem oka zauważyłem jak na mnie zerka. Nie musiałem się martwić o pustą szklankę, jak tylko widziała dno sama zabierała i nalewała kolejnego. W pewnej chwili podchodzi w turkusowych portkach laska wysoka, ładna, nie patrzy głowa do góry, pomyślałem a idz se! (siedziała sama przy stoliku), za chwile idą takie 3 sztuki, 2 brunetki i blondyna, tez takie nastroszone ze uhaha, siedziały na przeciwko baru. Po jakiejś godzinie pojawiła się jakaś Magia nie wiedziałem co się ze mną dzieje, na każdą dosłownie na każdą kobietę, którą zatrzymałem wzrokiem na pare sekund, spuszczała głowę a po chwili znowu patrzyła na mnie i tak kilka razy az odeszła od baru, za moment patrze a ona znowu na mnie spogląda z ukrycia zza jakiegoś typa, pomyślałem co jest a była z "facetem". Gościu nie był nawet zorientowany co się dzieje, pomyślałem sobie ale się osrałeś heh ona z Tobą a ze mnie nie może zejsć:). Te 3 wyżej opisane, tak samo, patrze na nie i taka sama sytuacja zaczeły się coś namawiać, smile od ucha do ucha, i ciągle na mnie no to ja na nie i tak kilka minut:). Odwracam się a barmanka nalewa kolejną 100 z sokiem pomarańczowym. Ten koleś z tym grzybem zabił chyba nawet zapach moich perfum :/. Odwracam się a te 3 lodzie są już na parkiecie a że było dużo ludzi to dance floor był przy moich stopach. Jedna podchodzi do mnie i mi się ociera o miednicę swoja pupcią, uśmiechnąłem się, pare minut to trwało potańczyliśmy i poszła dalej z pozostałymi dwiema zerkały na mnie. Wróciłem do drina i spijam go powoli, pomyślałem trzeba zagadać do kogoś a że stały obo mnie dwa bycze chłopy to pytam co tam jak tam, (wiem, że zaraz ktoś napisze ze zamiast gadać z dupami to niee a tu się rozpisał). Po jakichś 30 minutach ta w tych turkusowych spodenkach już jest obok mnie, ja na nia ona na mnie i taka wymiana spojrzen, poocierala się o poszła, pomyślałem co sie KURWA dzieje przecież to nie ja, czy to perfumy czy ta rozpieta koszula coś na rzeczy jest hehe a może to tylko alkohol podziałał kto wie! Dochodziła 3:00 am a ja miałem już tylko na MC Drive'a i Taxi. Udało mi się jeszcze pare dziewczyn sprowadzić do pionu dosłownie i w przenośni i po udałem się po odzienie:). Na koniec to powiem tyle, że mi tak impreza poprawila zajebiscie humor, za tydzien ide tam ponownie ale już w innych zamiarach:))) Cieszę się też z tego ze nikt nie obił mi ryja bo nawet nie miałby mnie kto bronić a jeden co z laską przyszedł i ta zamiast skupić się na nim to tanczyła przy jego boku ale była ze mna"), mogło być różnie ale skonczyło się Happy Endem miałem wyjść i się rozerwać i tak się stało. Mc Donald po Party Bezcenne. Pozdrawiam