Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z jej kolezankami

11 posts / 0 new
Ostatni
pjotreq
Portret użytkownika pjotreq
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-03-11
Punkty pomocy: 41
Problem z jej kolezankami

Witam, jakiś czas temu pisałem o problemie z dziewczyną z którą mieszkam. Po dłuższych namysłach stwierdziłem, że się musimy zamieszkać osobno. NA początku wiadomo przykro jej było, szklanki w oczach. Wytłumaczyłem jej , że nic co do niej czuję się nie zmienia po prostu potrzebujemy trochę luzu. OK sprawa wyjaśniona to zaczęliśmy szukać dla siebie mieszkań (a właściwie stancji). Któregoś dnia w pracy siedze i dzwoni do mnie moja kobieta i mówi żebym poszedł z nią oglądać chate bo to wynajmuje jakiś obcokrajowiec a ona za dobrze po angielsku ne potrafi rozmawiać. Zwolniłem się z pracy ide pod wskazany adres a tam mieszka jakiś 37 Włoch z dzieckiem po rozwodzie. Dało się wyczuć , że pies na baby. Chata za cenę jaką oferował była mega więc bez namysłu powiedziałem swojej kobiecie żeby to brała. Dodam , że moja dziewczyna będzie mieszkać w jednym pokoju a ten Włoch z dzieckiem w drugim. Nie poczułem się zazdrosny o niego, ani trochę. Moja dziewczyna wie, że jak coś zrobi to będzie to świadczyć tylko o niej. ALe to co dzieje się teraz zaczyna mnie irytować. Chodzi o jej koleżanki. Jest to kółko bab samotnych gdzie tylko moja kobieta ma chłopaka (mnie) a reszta to młode dupy które chyba chcą mi uprzykrzyć życie. Jak? Piszą mojej kobiecie żeby brała sie za tego Włocha, że jest zajebistym manym i w ogóle facet Włoch to marzenie każdej z nich. Ze mną już jest 2 lata i czas spróbować czegoś innego. Dodatkowo ciągną ja w Walentynki na jakiś wypad na tydzień. Powiedziałem jej , że nie mam nic przeciwko temu w inny tydzień tylko nie w walentynki bo chce to z nią spędzić. Zapytała się mnie co bym zrobił gdyby pojechała to odpowiedziałem krótko "spędziłbym ten wieczór w romantyczny sposób z kimś innym" , ale wiadomo, koleżanki pewnie tez jej nagadają. Powiedzcie co mam zrobić z tym fantem? Zachowuje spokój , ale w środku mną trzęsie. Pozdro

Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!

SunLight
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: kobieta
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 1217

Co mozesz zrobic? Mozesz z nia najwyzej pogadac.
To, co zrobi, bedzie swiadczyc o niej. Pojedzie na ten wyjazd, zostawi cie samego, co juz ja skresla. Poslucha sie kolezanek, tez ja skresla.
Jezeli zrobi cos wbrew tobie, to ja to skresla, proste.

Darro
Portret użytkownika Darro
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2009-12-15
Punkty pomocy: 97

Powiedz wprost że chcesz spędzić walentynki z nią, jeśli mimo to wybierze wypad z koleżankami w ten dzień odpuść sobie ją.
Ona cały czas Cię testuje bawi się z gierki wraz z koleżankami.
Musisz wyjść z nich zwycięsko.

ListenToYourHeart
Portret użytkownika ListenToYourHeart
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: pl

Dołączył: 2010-12-03
Punkty pomocy: 290

Nie myśłałeś, żeby jej powiedzieć o tym wszystkim co myślisz? Chcąc nie chcąc jakby moja kobieta zechciała zamieszkać z obcym ciapatym typem, to zaczał bym się od niej odsuwac stopniowo. Powiedz jej to co myślisz po swojemu i jak to wszystko widzisz, nie ukrywaj się z tym. Ja takich związków unikam jak ognia:) pozdr.

Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.

pjotreq
Portret użytkownika pjotreq
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-03-11
Punkty pomocy: 41

Generalnie jeśli o to całe mieszkanie nie pozostałem dłużny i od lutego będe mieszkać z trzema dziewczynami w domku jednorodzinnym. Mojej dziewczynie się to oczywiście nie spodobało ale powiedziałem jej , że ona może mieszkać z jakimś Włochem to czemu ja nie mogę z dziewczynami?
Sprawa walentynek została objaśniona i jedziemy gdzieś ale razem Smile tylko ciagle myśle jak uporać sie z koleżankami

Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

Jedna z gorszych rzeczy do zniesienia to kobieta podatna na wpływ zazdrosnych samotnych koleżanek. Jesteś z nią mówi jedno, zgadzacie się jest ok, wraca z babskiego spotkania, nagle zmieniła zdanie, utwierdzona przez koleżanki, że to co wspólnie postanowiliście jest złe dla niej. One gotowe pod płaszczykiem dobrych porad dla twojej dziewczyny zniszczyć wszystko to co by same chciały mieć ale nie mają bo nikt z nimi nie wytrzymuje! Dlatego skoro same nie mogą być szczęśliwe to nie zniosą szczęścia innych a szczególnie, koleżanki. Dobrych przyjaciół nie tylko poznaje się w biedzie ale również po tym jak potrafią się cieszyć z twoich sukcesów!

3no
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: brak stałego miejsca zamieszkania

Dołączył: 2009-06-28
Punkty pomocy: 70

Jak dla mnie to cała historia z tym Włochem śmierdzi jakąś gierką. Np wzbudzenie zazdrości. Ale mam zbyt wąską wiedzę w tym temacie, więc może to zostawię.

Kobiety nienawidzą kobiet. Jeszcze raz: Kobiety nienawidzą kobiet. Każda ma w swoim życiu inną kobietę, której nie znosi. Jeśli Twoja kobieta idzie do tych koleżanek i np wypali z tekstem "wczoraj to mnie tak wyruchał, że prawie się popierdziałam" to działa to tak, że w myślach te koleżanki nie cierpią Twojej kobiety. Bo je nikt nie rucha. Oczywiście sytuacja skrajna, ale oddaje sens Smile

Ludzie przeważnie dobierają się w grupy na zasadzie podobieństw. Jak 10 pali zioło a 11 nie będzie (a jest kumplem tych 10) to będzie zawsze odstawał. Żyd nie będzie się bujał z 7 Irańczykami itp. Twoja dziewczyna jest ich koleżanką, ale pod tym względem w jakiś sposób jest inna niż pozostałe. Więc będą albo ją chciały ściągnąć do siebie, czyli żeby pozbyć się Ciebie, albo jak jej nie będzie to obrobią jej dupę.

pjotreq
Portret użytkownika pjotreq
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-03-11
Punkty pomocy: 41

Mozna powiedzieć , że problem z koleżankami juz zanikł gdyż sama zobaczyła jakie są naprawde (nie wnikajmy w szczegóły).
Teraz jedyna sprawa która mnie "męczy" to właśnie ten jej nowy "współlokator". Dzisiaj pomagałem sie jej tam wprowadzić. Koleś na wejściu poczęstował mnie kawą itp zaczelismy normalnie na luzie gadać po czym wypalił do mnie z tekstem "to wy jesteście razem?" powiedziałem, że jesteśmy ale w sumie to na dłuższa metę co go to obchodzi? Staram sie nie okazywać zazdrości. Gościu jest przed 40, ma dziecko i jest rozwiedziony, ale jest to dziwne uczcie , że to on tam będzie z nią codziennie wieczorami w domu a nie ja, a wiadomo czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Dodatkowo nie wiem czemu, ale czuję sie dziwnie w tej całej sytuacji ponieważ zamieszkanie osobno miało nam pomóc i była to moja decyzja , ale mam dziwne przeczucia , że to początek końca. Wiadomo - czas pokaże , ale chce teraz postępować tak , żeby moja kobieta myślała o mnie tak jak na początku. Wiem, że jej zależy - ostatnio miala miejsce dziwna sytuacja po której juz z nia zerwałem ale 30min płakała i błagała mnie na kolanach żebym tego nie robił bo nie chce mnie stracić (dosłownie!). Wybaczyłem jej , ale przez jakiś czas był chłodnik. Panowie powiedzcie mi co mam zrobić. Nie chce być taki zazdrosny o tego typka. Mam swoje pasje, ale mimo wszystko wkurw**am sie "bo to włoch"

Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

"Zwolniłem się z pracy ide pod wskazany adres a tam mieszka jakiś 37 Włoch z dzieckiem po rozwodzie. Dało się wyczuć , że pies na baby. Chata za cenę jaką oferował była mega więc bez namysłu powiedziałem swojej kobiecie żeby to brała."

"Teraz jedyna sprawa która mnie "męczy" to właśnie ten jej nowy "współlokator""

Ty jaja sobie z nas robisz? Sam jej powiedziałeś, że ma brać tę chatę, to o co teraz jęczysz?

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

pjotreq
Portret użytkownika pjotreq
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-03-11
Punkty pomocy: 41

Sam sie dziwie. Też tak to tłumacze, że "sam jej kazałeś to brać" , ale im bliżej było tej wyprowadzki tym bardziej zaczynałem sie denerwować. Nie wiem, może nowa sytuacja to msze sie z tym oswoić?

Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!

jarek 17
Nieobecny
Wiek: lat 17
Miejscowość: włocławek

Dołączył: 2012-02-15
Punkty pomocy: 4

witam

Ja uwazam zebys nie przejmowal sie opiniami jakis tam zjebanych kolezanek. Mam nadzieje ze twoja kobieta jest madra i nic glupiego nie wiwinie. Uwazam rowniez, ze moglbys z powrotem z nia zamieszkac nigdy nie wiadomo co ten jej lokator moze wiwinac. Przemysl sobie wszystkie odpowiedzi, ktore dostales i rozwaz je. Decyzja zalezy od ciebie.

pozdrawiam