Witam!
Niedawno spodobała mi się pewna dziewczyna. Jakiś tydzień temu do niej napisałem bo stwierdziłem, że jest zbyt nieśmiała, żeby odebrać ode mnie telefon. Możecie mnie zjechać ale sms-sy pomogły i okazały się lepszym sposobem niż dzwonienie w tym wypadku. Trochę sobie popisaliśmy, dobrze wyszło bo ona mnie kojarzyła i już kiedyś się poznaliśmy ale ten kontakt się urwał. Więc od razu pierwszego dnia zaproponowałem spotkanie na dzień następny. Miała urodziny więc spędzała je z rodziną. Zrobiłem 1 dniowy chłodnik i napisałem do niej jakieś bzdury a potem, że za 2 godziny kończę i zapraszam ją gdzieś tam lub jutro o którejś tam. Ona mi odpisała, ze nie ma ochoty no oki ale jestem szczery wiec oczekuje szczerości i o szczerość poprosiłem. Napisała mi, że od niedawna kręci z kimś i ma nadzieję, że coś z tego będzie i wgl i dlatego nie chce się ze mną spotkać. Nie wiedziałem jak pisać dalej więc walnąłem tekst "Nie wiem czy dobrze się zrozumieliśmy, ja nie chcę być od razu twoim chłopakiem, za krótko sie znamy, ja po prostu chcę Cię poznać". Pisaliśmy do wieczora choć nie chciała się spotkać. W niedługim czasie mam studniówkę więc zapytałem ją czy lubi tańczyć, ona, że uwielbia no to zaproponowałem jej , że wezmę ją na próbę poloneza. Nie śmiejcie się tylko!
Wyjaśniłem, że jest to taki taniec o który jej przyszły chłopak nie będzie zazdrosny. Ona odebrała to jako zaproszenie na studniówkę i wypytała o szczegóły a na koniec napisała, że nie może bo ona nie chce aby jej kolo był zazdrosny, ona źle by się czuła gdyby jej przyszły poszedł z kimś na studniówkę i ona też nie pójdzie. 2 dni później spotkałem ją na przystanku i trochę pogadaliśmy na luzie jak znajomi, bez flirtów itp. Wysiedliśmy z autobusu i kawałek ją odprowadziłem bo kawałek idziemy w tym samym kierunku, pochwaliła mi się prezentem jaki dostała od wychowawcy i gdy nastawała cisza ona sama zagajała rozmowę.
I teraz pytanie do was. Czy ona może blefować z tym facetem? Powiedziała mi, że to jakiś Przemek choć wcale o to nie pytałem. Zastanawiam się czy ona po prostu nie chce wyjec na łatwą i dlatego tak ściemnia. Jest bardzo miłą dziewczyną ale widzę ją tylko z siostrą a w szkole zawsze z jedną koleżanką jak jednej nie ma to drugiej tez nie. Wszystko robią razem. Studniówkę mam za tydzień, mam już partnerkę ale słabą znajomą i nawet jeśli będzie chciała to ja dam jej kosza, po prostu nie mój gust. Chciałbym zaprosić tę która mi się podoba bo mogę jeszcze je podmienić i obecna nie będzie miała pretensji. Tylko co mam zrobić? Czy ponowić pytanie/zaproszenie? A może wprost zapytać czy nie ściemnia z tym chłopakiem? Myślałem też nad akcją typu "nie znalazłem nikogo może pójdziesz ze mną bo jak nie Ty to nie pójdę wcale", ta akcja jest dziwna ale szantaż czasem działa 
Trochę się rozpisałem ale chciałem wam dokładnie przedstawić sytuację i liczę na pewną pomoc.
"Zrobiłem 1 dniowy chłodnik"
Co chciałeś wychłodzić?
"Czy ona może blefować z tym facetem?"
Pewnie, że może. Nie zwracaj na to uwagi i rób swoje.
Nie kombinuj, nie planuj. Zaproponuj spotkanie i nie bądź nachalny. Jak odmówi, to odbij jakoś i zaoferuj się znów za parę dni.
Nazwałem to chłodnikiem (przerwa) a zrobiłem dlatego, że nie chciałem pisać z nią dzień w dzień. Sam nie lubię jak laska piszę codziennie, wolę jak popiszemy co 2-3 dni. A co powiecie na taką akcję, w pon mam ferie ale jadę do innego miasta bo muszę coś załatwić. To jest niedaleko ale może właśnie zaproponować jej, że jadę bo muszę coś zawieźć i chętnie zabiorę ją np na kręgle (taki przykład)?
Tak na szybko:
Im więcej będziesz z nią pisał, tym bardziej stajesz się nudny, sam to doświadczyłem kilka razy, aż wyciągnąłem odpowiednie wnioski i przestałem wdawać się w pisanie sms-ow(choć nigdy ich dużo nie pisałem)
Nawet jak będzie pisać, to nie odpisuj(na początku aż będzie Cie ściskać, żeby odpisać, ale musisz to przezwyciężyć) po 2-3 dniach zadzwoń i normalnie pogadaj, ale nie opowiadaj co robiłeś, rzucaj otwarte pętle, daj jej mówić i spróbuj się umówić- tutaj odsyłam do blogów o telephon-game.
Jak jedziesz coś załatwić, to załatw to sam. Z nią umów się na jakiś inny dzień.
I przestań tak analizować, rozkminiać jak/gdzie/po co, bo w praktyce i tak wychodzi inaczej.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
"nie znalazłem nikogo może pójdziesz ze mną bo jak nie Ty to nie pójdę wcale"
Tego nie próbuj, bo wyjdzie, że masz słabiutki social i wyjdziesz na zajebiście potrzebującego a to lipa. Musisz mieć szacunek do siebie.
Faktycznie jesteś ciut nachalny, jak dziewczyna daję Ci do zrozumienia, że nie jest zainteresowana by się z Tobą spotkać i iść na studniówkę to daj spokój.
Najlepiej przestań się do niej odzywać i olej, jak blefuje z chłopakiem to jak ją interesujesz to sama się odezwie. I wtedy możesz zadziałać najwyżej jak nadal będziesz miał ochotę. Musisz zachować się jak facet z klasą.
Ja osobiście bym jej odpuścił póki co. Zawsze uważam, że to prowadzi do niepotrzebnych obsesji i zabiera człowiekowi wiele innych szans.
A tymczasem to poznawaj inne dziewczyny (w myśl zasady "inne też mają", to najlepsze wyjście, jak zaczniesz poznawać inne to ta może już się nie wydawać taka naj a sam będziesz miał wiele radości z tego. Może w ten sposób poznasz fajną dziewczynę, z która pójdziesz na studniówkę
Pewnie coś przegapiłem, ale myślę, że dalsi forumowicze dodadzą coś istotnego od siebie.
Pozdr
Wszystko w porządku
A próbowałeś pogadać z nią na realu w szkole ? Od tego zacznij ,żeby ona cię dobrze kojarzyła . Bo czym ona ma sie zainteresować ? Twoim zajebiście przystojnym numerem telefonu czy sposobem pisania sms-ów. I lepiej nie rób jazd z szantażem bo to żenujące . Pogadaj z nią normalnie i będzie git.
A tak na marginesie to wydaje mi sie ,że bez sms-ów , gg , fc czy nk połowa ludzi przestała by sie rozmnażać , bo takie macie problemy że szkoda gadać .
No chwila. Wydaje mi się, czy przeczytaliście połowę tego co napisałem? Przecież napisałem, że spotkałem się z nią przypadkowo i pogadaliśmy trochę na luzie. Zacząłem od esów gdyż nie mogłem wtedy zacząć od reala ( nie widywałem jej wtedy długi czas a śledzenie jej było by czymś psychicznym). Nie wyciągajcie wniosków z tego co piszę, że jestem jakimś informatykiem, który ciągle siedzi w domu przed kompem i nic nie robi oraz boi się zagadać do panny na ulicy. Nie boję się i gdy mam możliwość nawiązuję kontakt bo nowa znajomość zawsze się przyda. Wydaję mi się, że działać muszę ja, bo jeśli to prawda i ona ma jednak jakiegoś adoratora i jest nim zainteresowana to pierwsza nigdy nie napisze. Ja wiem, że dzwonienie jest najlepszym rozwiązaniem ale są panny które z nieznajomymi boją się rozmawiać a może po prostu nie wiedzą o czym gadać. Dlatego z doświadczenia mojego i moich kumpli wiem, że w moim przedziale wiekowym lepiej napisać jeśli nie ma możliwości zadziałać w realu. Możecie to olać ale to jest w pewnym sensie doświadczenie i mam na to wiele dowodów od znajomych i od siebie kiedy dzwonimy do panien a gdy się spotyka je w realu dopiero dowiadujemy się, że nie odebrała bo nie odbiera od nieznajomych.

Moją sprawę oczywiście mogę załatwić w innym terminie a ją zabrać wtedy w jakieś miejsce tak na spontana. Jednak myślałem, że skoro ona nie chce się spotkać to może takie zabranie jej przy okazji będzie dobre bo wtedy pokaże jej, że nie jadę z nią na randkę czy coś tylko zabieram ją jako koleżankę.
A czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić czy ona blefuje z tym chłopakiem?
Ogólnie zazwyczaj po szkole od razu wraca do domu, w szkole buja się z jedną koleżanką. raz w życiu widziałem ją z kolegą (nawalonym w 3 dupy) który z nią gadał o jej siostrze. Wiadomo cicha woda brzegi rwie ale jakoś tak mi nie pasuje, żeby ona z kimś się spotykała. Kiedy? Skoro ciągle jest w domu? LOL może ten jej chłopak jest wirtualny ?
Więcej się z nią rozmawiaj i innymi dziewczynami , niech będzie o tobie głośno to się tobą sama zainteresuje . A kolesiem się nie przejmuj , bo jeśli naprawdę jest taka nieśmiała jak piszesz to czeka na jego ruch. Wiedz , że masz nad nim sporą przewagę : znasz tę stronę . ( no chyba że on ją też zna ,to wtedy masz przejebane bo jesteś strasznie oporny na naukę
)