Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

O pelikanach słów kilka

Portret użytkownika Kasztelan

Zaczynając pisać tego bloga nie sądzę, by był on zbyt długi i jakiś wystrzałowy. Postaram się jednak opisać pewne zjawisko, o którym już wiele osób wspomniało. Dla mnie jest ono nielogiczne i tragiczne.
Zastanawiacie się pewnie, co do tego mają, wspomniane w tytule, pelikany. O tym za chwilkę.
No dobra, zaczynam. Więc zachowanie które chcę opisać tyczy się głównie "młodych" podrywaczy i bynajmniej nie chodzi tu o rzeczywisty wiek delikwenta.
Opiszę to na przykładzie (mimo, że nigdy ich nie lubiłem w tej formie)
Arnold zdesperowany kolejnym koszem trafia na tę stronę. Zaczyna czytać lewą stronę. Wow! Ale to super. Potem czyta różne blogi, zamawia newslettery. Już nieistotne czy wychodzi na to miasto, czy nie. Ale chce się zmienić. I łyka te wszystkie blogi i artykuły jak młody pelikan. Wszyściutko bez selekcji i zastanowienia. Zaczyna stosować pętle, patterny, wszędzie widzi shit testy, analizuje każde zachowanie kobiet, mowę ciała, wydaje mu się, że jest Bogiem, bo zrozumiał kobiecy umysł, dalej stosuje negi, chłodniki, grzejniki i inne chuje muje. Doskonale "wie", kiedy użyć danej techniki, co chce tym wskórać. Ale mimo to, coś nie wychodzi. Ciągle nie potrafi dojść do związku, czy nawet do tego upragnionego seksu. Zgłębia dalsze techniki, łyka wszystko, chociaż już czasem coś mu się nie zmieści i się uleje. Mimo to ciągle nic. Desperacko wmawia sobie, jaki to on nie jest champion, że to kobiety powinny się starać o niego, że jak kobieta wykaże jakieś negatywne zachowanie, to trzeba ją olać albo ukarać albo odbić shit test i inne takie duperele. Wydaje mu się, że na wszystko jest złoty środek.
Ale po czasie przejada się tym wszystkim i wymiotuje. I z perspektywy czasu Arnold dostrzega, czym to wszystko było. Widząc to wszystko w jednej kałuży, wymieszane, z dodatkiem HCl. Zauważa, że to jednak nie jest tak, jak wszyscy pisali. Dostrzega teraz wszystkie złe strony tego wszystkiego i montuje w swoim dziobie sitko, przez które przepuszcza tylko wiedzę, którą uważa za słuszną.
Nie chce mi się tego dalej opisywać, nigdy nie byłem bajkopisarzem.
Mam jednak nadzieję, że przesłanie jest jasne. Trafiając na tę stronę wielu nowych chłonie każde słowo zawarte tutaj jak gąbka, nie biorąc uwagi na to, że to piszą ludzie tacy jak ja czy Ty, a nie super amerykańscy naukowcy. Fakt, często opisane są techniki "stosowane" na wielu kobietach. Czasem jednak ludzie opisują różne rzeczy bez eksperymentowania z tym. W pewnym podręczniku biologicznym została taka sytuacja fajnie zobrazowana.
Po lewej stronie było naczynie z 10% niebieskich kulek i 90% kulek czerwonych. Obok tego zasłonka i ręka wystająca przez nią. Biorąc jedną kulkę i wrzucając do odrębnego słoika masz szanse, że weźmiesz akurat tę niebieską i w następnym słoiku będziesz miał 100% kulek niebieskich. Jeśli weźmiesz tych kulek 10, sytuacja raczej się nie powtórzy, ale dalej jest spore ryzyko błędu. 100% pewności będziesz miał przenosząc wszystkie kulki. Co to oznacza w praktyce? Ano to, że po prostu nie każda "technika" opisana tutaj "zadziała" na każdą napotkaną przez Ciebie kobietę. W sumie nie do końca miałem o tym pisać, no ale ok. Głównym przesłaniem tego bloga jest to, żebyście "filtrowali" wiedzę, jaką się wam tu podaje, żebyście nie chłonęli tego jak młode pelikany. I to nie tylko tu, wszędzie. Próbujcie podważać różne rzeczy, nie uznawajcie od razu za pewnik, bo jakby tak było, to ludzie nigdy by nie doszli do wielu wynalazków, bo uważaliby, że to co ktoś już wynalazł jest oczywiste. A jednak Kopernik udowodnił, że to heliocentryzm jest prawdziwy. Przykładów można podać setki, ale to się mija z celem.

PS
przypuszczam, że ten blog może być dość nieskładny i dziwnie napisany, jednak jest to wynikiem pisania "na gorąco" i nie czytania swoich wypocin. Dziękuję i pozdrawiam wszystkie pelikany z sitkiem w dziobie Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika Smart

chłodniki, grzejniki i inne

chłodniki, grzejniki i inne chuje muje.

hahahahahha

Blog ok

he

he

Portret użytkownika Kasztelan

W sumie tak to sobie teraz na

W sumie tak to sobie teraz na spokojnie przeczytałem i dochodzę do wniosku, że nie wygląda ten blog tak jakbym chciał, żeby wyglądał. Dlatego rozumiem komentarz Anvila.
Zgodzę się, dobrze jeśli testują. Właśnie o to chodzi, żeby TESTOWALI, a nie od razu używali, jeśli wiesz co mam na myśli. Żeby TESTOWALI i podchodzili do tego z mniejszym lub większym dystansem, a nie od razu połykali i uznawali to za zajebiste. Jeśli się sprawdzi raz, drugi, trzeci, dziesiąty ok, wtedy niech tego używają, bo będzie to przez nich przetestowane.

Portret użytkownika Teddy bear

"Desperacko wmawia sobie,

"Desperacko wmawia sobie, jaki to on nie jest champion"
A ma sobie wmawiać że jest frajerem i nic mu się nie uda, że jednak posiedzi sobie w domu, bo i tak nic mu się nie uda? Chyba nie, jeśli w to uwierzy może będzie mu łatwiej (co jednak przyznaję że nie powinien uznawać się za "mistrza podrywu") ale jeśli miałbym wybierać między podejściem do siebie jako frajer a jako champion bez zastanowienia wybrał bym to drugie;)

Portret użytkownika Kasztelan

Dobra, ale między WMAWIANIEM

Dobra, ale między WMAWIANIEM sobie, że jest się championem a mówieniem sobie, że jest się frajerem jest przepaść. Tu nie ma to albo to.
Moim zdaniem jak ktoś sobie będzie wmawiał jaki to on nie jest zajebisty, bez żadnych podstaw to to jest chuja warte. Jeśli mu wyjdzie kilka(naście) akcji, to wtedy ok, ale nie, że gościu się naczyta 20 blogów, 10 ebookow a do ani jednej laski nie podejdzie i będzie sobie wmawiał, że jest super, bo potem po jednej zlewce bańka pryśnie.

Portret użytkownika ub11

W sumie to jak potem przy

W sumie to jak potem przy stosowaniu technik nie wychodzi, to bywa to nieco frustrujące, fakt. Czasem się chujowo techniki wdraża, czasem techniki wyglądają nienaturalnie, ale prawie zawsze przynajmniej człowiek czuje się lepiej i zauważa zmiany, nawet ten jebany błysk w oczach laski że jesteś inny, że nie ugładzony i wstydliwy.

A to już dobry prognostyk. W sumie to mnie wkurwia taka nierównomierność. O ile do robienia kasy czy grania w piłkę talenty muszą być nierówno rozłożone, o tyle dla przedłużenia gatunku powinno być w miare równo;-)

A niektórzy to są kompletni impotenci w tej kwestii, aż żal patrzeć. Sam taki byłem.