Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spotkanie z przyjaciółką byłego targetu?

8 posts / 0 new
Ostatni
Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1
Spotkanie z przyjaciółką byłego targetu?

Witam.

Miałem taką sytuacja- target mieszane sygnały- kilka spotkań fajnych, ale problemy z kinem i problem z pocałunkiem(rama kolegi, niezdecydowanie laski, zbyt długa znajomość), na ostatnim spotkaniu- marudna, st, w końcu przy próbie kina, powiedziała, o tych relacjach koleżeńskich- ja że kolegą nie będę,ona że już powiedziała, ja że też i chyba tracimy w takim razie czas- ona czy ma sobie w takim razie pójść do domu, ja, że jak chce to tak- i się obraziła na amen- zero kontaktu, spalone mosty, próby jakiegoś kontaktu z mojej strony bez odzewu.

I nagle na fb zaprasza mnie jej przyjaciółka- jako, że wiem kim ona jest, a ona kim ja, to, że jak widzieliśmy się w knajpach i "cześć, cześć", więc głupio mi było nie przyjąć takiego zaproszenia, poza tym wydaje się na prawdę fajną dziewczyną. Po jakimś czasie stwierdziłem, że skoro jesteśmy wirtualnymi znajomymi to powiedziałem, ze chce ja zabrać na piwo. Propozycja spotkała się z jej bardzo pozytywną reakcją. Mam szczerą chęć się z nią spotkać, poznać i miło spędzić czas. Pokazać się z dobrej strony.
Ale... myślę niestety jeszcze o wcześniejszym targecie.

Czy na znajomości z jej przyjaciółką mogę stracić czy zyskać w oczach byłego targetu. Robiąc dobre wrażenie na przyjaciółce, nawiązanie z nią miłej, fajnej i szczerej znajomości będzie ok? Czy wyjdę na kogoś, komu się nie udało i bierze się za przyjaciółkę?

Pozdrawiam!

Smuel
Portret użytkownika Smuel
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-06
Punkty pomocy: 49

A czy to ważne na kogo wyjdziesz?
Zresztą to przyjaciółka pierwsza nawiązała z tobą kontakt,więc nawet jeśli..

Zwykle przyjaciółki są obeznane co, która, z kim więc jeśli przyjaciółka coś do ciebie dymi to ex pewnie nic nie czuje i nie ma sensu podbijać. Jak ex coś czuje to przyjaciółka jest przynętą.
Nie wierzę, by przyjaciółka podbierała towar przyjaciółce chyba, że wcale nie są przyjaciółkami Wink

Więc wyczaj, czy przyjaciółka jest zainteresowana czy jest przynętą.
Zapytaj o ex target, powiedz, że nie macie dobrego kontaktu, że może byście się spotkali w 3... czy coś. Jak będzie ok i by przyjęła to z aprobatą to zawsze pewnie robi za swatkę i to ex ją podesłała.

Jeśli jednak wyczujesz, że nie jest przynętą to:
a) Przyjaciółka ex targetu Ci się podoba- się za nią bierz ale nie nawiązuj z nią relacji tylko po to by do byłej się zbliżyć.
Po pierwsze wykorzystasz dziewczynę.
Po drugie jak się o tym zorientuje to niapsioczy do byłego targetu i tyle będzie.
b) Nie podoba Ci się- Olewasz ja grzecznie.

Pozdrawiam serdecznie

EDIT: Zmieniłem formę, bo trochę zagmatwałem Wink

Smuel
Portret użytkownika Smuel
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-06
Punkty pomocy: 49

Masz rację, pod warunkiem, że autor określił je jako przyjaciółki wbrew temu.
Jeśli to prawdziwe przyjaciółki to tak jak wspomniałem.
A do koleżanek się twoja sprawdza- to fakt Wink

Vichama
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-05-19
Punkty pomocy: 5

Cholera jakie to wszytsko jest proste w teorii i na kartce, milion razy odgrywany scenariusz w głowie, który po prostu nie może się zjebać, aż przychodzi co do czego i wychodzi wielki chuj Shock

Jedni skaczą na bungee, inni ścigają się w rajdach, a mi tej samej adrenaliny dostarcza głupie spotkanie z fajną laską Shock

Ot taka moja refleksja, nie wiem czemu akurat tutaj, jakoś chciałem to sobie napisać.

misiekmin
Portret użytkownika misiekmin
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2011-07-20
Punkty pomocy: 67

Hmm pomyśl na prawdę jakie masz nastawienie do siebie, to Ty masz być nagrodą dla Twojego byłego targetu, nie podobało się jej ? To ma problem, Ty nie zmienisz zachowania i ona straciła zajebistą znajomość, wysyłając do niej wiadomości po tym co powiedziałeś, troszeczkę wyszło bardziej na to, że się starasz, urwij na jakiś czas znajomość, do mnie zawsze laski piszą po jakimś czasie, nawet po kilku miesiącach. Jak się nie odezwie to ONA ma problem.

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Dzięki wielkie za odp. Smile Wiem, że trochę dałem dupy, tą próbą kontaktu, ale na szczęście były to tylko dwie próby na przełomie 1,5 miesiąca. Chciałem poważnie z nią pogadać, jak dorośli ludzie,nie chciałem pokazywać, że mnie te fochy irytują. Pierwszy raz napisałem do niej, (po tym jak odrzuciła tel.) - że musimy poważnie porozmawiać- używając zwrotów "urocza złośnico, i moja księżniczko" bo jej zachowanie było dziecinne Wink
Na uczelni jak spotkałem, to też była jakby wkurwiona, udawała, że nie widzi,a że stała obok to podszedłem powiedzieć cześć, krótkie rozmowa o niczym i z lekkim uśmiechem powodzenia- nie chciałem pokazać, że gram w jej gierkę.

Potem mając niesłuszne poczucie obowiązku załatwienia tego w sposób poważny (no i trochę emocję i poczucie jakiejś tam winy)-znowu próba- odrzuciła, wiec napisałem jej tym razem poważnie, że w sprawach uczuciowych nigdy nie idę na kompromisy, żyje zgodnie ze sobą i to się nie zmieni. Także, że ją szanuje, lubie jej towarzystwo, ale skoro uważa, że nie nic z tego nie bedzie to stwierdziłem, że nie powinniśmy się spotykać(nawiązanie do na ostatnim spotkaniu- marudna, st, w końcu przy próbie kina, powiedziała, o tych relacjach koleżeńskich- ja że kolegą nie będę,ona że już powiedziała, ja że też i chyba tracimy w takim razie swój czas- ona czy ma sobie w takim razie pójść do domu, ja, że jak chce to tak- i się obraziła na amen)Dodałem, że jak chce palić mosty, to ja się dostosuje, pewnie dobrze przemyślała tę decyzję no i powodzenia.

No ale trudno zrobiłem to co uważałem za słuszne, może niestety obiektywnie sobie tym szkodząc.

Potem już nic, zero kontaktu, żadnych życzeń świątecznych itp. i niech dalej narazie tak zostanie z mojej strony.

Dzięki, pozdrawiam!Smile