Dłuższy czas czytam już te wszystkie poradniki, toteż postanowiłem założyć konto i podzielić się kilkom przemyśleniami. Otóż myślę, że stoję w miejscu, w którym jakiś czasa temu stało wiele osób - na początku
Powoli staram się wprowadzać wszystkie przeczytane techniki do codziennych rozmów z kobietami, idzie opornie, ale do przodu. Jednak wszystko to sprawiło, że zacząłem się nad czymś zastanawiać - przez prawie całe moje życie słyszałem, że jak się chce dobrze wypaść przed dziewczyną to należy być po prostu sobą i nie udawać kogoś innego, bo prędzej czy później się zorientuje. Chyba ta stara zasada nadal obowiązuje, lecz...
Jak już wspomniałem, wiele osób było tu, gdzie ja teraz. Czytało te same poradnik i uczyło się podobnych tricków i teorii związanej z zachowaniem na dane sytuacje, które mogą nas spotkać ze strony dziewczyn. Ja również biorę sobie do serca te rady.
Ale czy to wszystko nie sprawia, że zaczynamy udawać kogoś, kim nie jesteśmy?
Myślę, że wiele osób z forum gdyby zobaczyło jak wcześniej działałem (lub nadal czasem działam) z kobietami to nazwaliby mnie "frajerem" lub kimś podobnym. Z perspektywy czasu - mieliby rację.
Nie wątpie, że te wszystkie rzeczy, które są opisane na stronie pomagają, ale ciekawi mnie gdzie jest granica? Bo co jeśli uda nam się zainteresować sobą drugą osobę? Nadal grać wyuczonymi schematami i formułkami? Czy juz wrócić do tego, jaką osobą sie było wcześniej? A co jeśli wtedy się okaże, że się jej nie podobasz? Zakładam, że wtedy należy się zmienić zupełnie na kogoś, kogo się wcześniej udawało. No właśnie, należy?
Czy może trzeba ciągle pozostać sobą, ślepo zaufać losowi, że znajdziesz taką, której spodoba się twój sposób bycia, czyli taki bez stosowania ram, kwalifikacji i tym podobnych.
Może da się zostać tym, kim się jest i "wbudować" do swojego charakteru te, w domniemaniu, korzystne reguły.
Ciekawe czy warto ryzykować
P.S. Mój pierwszy post, więc proszę powiedzieć, jeśli nieświadomie złamałem jakąś zasadę związaną z pisaniem bloga.
Odpowiedzi
Najważniejszym w całej tej
pon., 2012-01-09 22:36 — Piotr NołbadiNajważniejszym w całej tej "zabawie" w podrywanie kobiet, jest bycie SOBĄ. Prędzej czy później dziewczyna przejrzy na oczy, że przywdziałeś jedynie maskę wyuczonego pseudo-podrywacza. Te wszystkie poradniki i zawarte w nich techniki, metody, schematy itp. itd. są po to, abyś wypracował swój własny i niepowtarzalny styl, a nie stawał się kreaturą naśladującą czyjeś zachowanie. Nie ma szans, abyś czuł się naturalnie wcielając się w inną postać, no chyba, że jesteś hollywoodzkim aktorzyną z wieloletnim stażem. Bądź sobą i ucz się być sobą.
Mimo, że nie jestem zawodowym podrywaczem, wiem conieco o mechanizmach i zachowaniach społecznych. Pozdrawiam i życzę sukcesów w odnajdywaniu siebie.
Zgadzam się z kolegą wyżej.
pon., 2012-01-09 23:10 — swieesiulZgadzam się z kolegą wyżej. Nie chodzi o to żebyś ty umiejąc te wszystkie "regułki" na pamięć podchodził i mówił je każdej lasce, którą spotkasz. wiele jest poradników jak byc kreatywnym itp. ta strona pomaga zmienić się w taki sposób żeby nadal być sobą, ale lepszym sobą.
http://www.podrywaj.org/czy_w
wt., 2012-01-10 06:05 — Hedonizhttp://www.podrywaj.org/czy_wart... Czy warto być "sobą" ?
mam swój styl
śr., 2012-01-11 23:44 — stylyooomam swój styl