Zaczne od tego, ze choc jest to moj pierwszy post to czesto odwiedzialem ta stronke i czytalem artykuly i jestem powiedzmy "lekko zielony". Wiem co nieco ale ta sytuacja mnie przerasta.
Otoz jestem w klasie 3lic. Jedna z moich kolezanek zaczela sie mna interesowac i podrywac mnie. Zaczelo sie pod koniec wakacji. Na jednym z grillow wyraznie podrywala mnie siadala na kolanach i przytulala sie itd.. Ja odpuscilem jej zaloty..nie bylem nia zainteresowany bo jakos mnei nie krecila no i byla lekko pijana a ja nie chcialem tego wykorzystac- zle to by wygladalo bo ja bylem trzezwy i nic nie pilem no i etyka by mi nie pozwolila. Poczatek roku- kolejna impreza klasowa- swietnie bawilem sie z nia caly wieczor lecz za przeproszeniem od...balem straszna maniane- chciala mnie pocalowac na parkiecie a ja wykrecilem ryj w druga strone- za duzo wypilem. Potem przez jakis tydzien wogole nic. Potem jakos zwyczajnie po kolezensku rozmawialismy itd. Przez ten caly czas bylismy zwyczajnymi znajomymi.
Ostatnio jednak znowu- ok 2 tyg sie zaczelo ze mnie podrywala. Usmiechala sie do mnie non stop, kokietowala mnie itd i ja sie jej tym samym odplacalem. Komplementowala mnie i to bardzo- ja ja tez, flirtowalismy na przerwach. W czwartek osiagnelo to apogeum. Najpierw zaprosila mnie na wieczorne wyjscie z jej kolezankami i bratem- odmowilem bo zwyczajnie nie moglem sie spotkac. Tego samego dnia jej kolezanka powiedziala ze ona za mna szaleje- faktycznie tak sie za mna nigdy nie uganiala. Pozniej powiedziala zebym przeszedl sie z nia okrezna droga- zawsze wracalismy kawalek ze szkoly ale tym razem niby miala isc po cos do sklepu. Spacerowalismy. Smialismy sie, bylo kino i te sprawy ciagle sie usmiechala i patrzyla mi w oczy. Odprowadzilem ja i na pozegnanie sie pocalowalismy.
Nastepnego dnia zadzwonilem do niej z prosba o spotkanie nastepnego dnia. Byla speszona/lekko zdenerwowana/smiala sie. Powiedziala ze nie wie czy moze bo jest zajeta. Zeby nie byc needy napisalem jej nastepnego dnia zeby innym razem sie spotkamy. Ona zadzwonila i powiedziala ze chce sie ze mna spotkac. Mialem plan- chcialem isc z nia na lodowisko. No i doszlo do spotkania. Jej zachowanie zmienilo sie! Zrzedzila ze nie lubi lodowiska wiec pospacerowalismy jakies 2h i rozmawialismy ale z jej strony nie bylo juz tego co wczesniej. Na pozegnanie (na powitanie tez) nawet w oczy mi nie spojzala. Byla zimna. Kiedy rozmawialismy o relacjach damsko-meskich powiedzial mi ze nie szuka chlopaka bo go nie potrzebuje.
Co sie u licha stalo??!!
Czy ona ze mna pogrywa? Stalem sie needy i ona mnie testuje/udaje niedostepna czy po prostu mnie zlala? Mogla tak z dnia na dzien stracic mna zainteresowanie?
2 dni kminie to wszystko i nie wiem ocb. Najgorsze jest to ze sie w niej chba zauroczylem.
Jutro sie z nia spotkam zapewne w szkole i nie wiem co z tym poczac. Brac sie za nia czy przeczekac az jej to przejdzie i sie brac a moze powiedziec jej wszystko otwarcie? Czekac na rozwoj wydarzen? A moze egzystowac w szkole jakby nigdy nic i chodzic i gadac z innymi kolezankami- mam ich sporo zeby sie przestala ze mna tak bawic.
Mam nadzieje ze do rana dostane jakas porade
I sory za bledy pisalem w pospiechu i po ciemku
Przepraszam tez za sciane tesktu.
Myślę, że to na 100% gierki. Ja bym powiedział jej żeby się zdecydowała czego chce. I daj jej do zrozumienia, że nie jest jedyna. Oczywiście to tylko moje zdanie.
Rozmawialem z jedna z moim przyjaciolek i ona tez mowila ze raczej gierki bo tak nagle by sie ode mnie nie "odzauroczyla"
Puki co mam w planach zwyczajna pogadanke jesli nadal bedzie takim soplem lodu + udawanie ze nic sobie z tego nie robie i gadki z kumpelami tak zeby ona to widziala (moje kumpele mnei nie wychujaja
) + czekanei na dalszyrozwoj wydarzen.
Jak bedzie normalnie to sie wezme za nia.
Czekam na dalsze opinie
edit#
dzisaj zamienilismy ze 2 slowa, nada zimna jak sopel lodu i sprawia wrazenie, ze ja jej wogole nie obchodze i sam tez tak robilem
po szkole nawet nie zaczekala na mnei a zawsze sie pya czy ide z nia
edit2#
poczytalem i mysle ze chlodnik na 99% z jej strony nic strasznego nie odjebalem zeby stracila mna zainteresowanie z dnia na dzien
zastosuje to samo i zobaczymy co bedzie za kilka dni, ciezko jest ja zlewac ale wytrzymam i zaczekam az zrobi krok da znowu jakis sygnal, zagada
do tego czasu postaram sie "lepiej wyedukowac" bo wiem ze jeszcze duzo pracy przede mna. Postaram sie tego nie zjebac i pozniej napisze Wam co z tego wyniknie. Czekam na opinie na ten temat
Przerzuc zainteresowania na inna dziewczyne
One po prostu tego nie nawidzą. Ja ostatnio mialem tego przykład jak spotkałem dziewczynę na imprezie fajnie nam sie rozmawiała a ona nagle zaczęła st sypać i strzlac fochy to zacząłem rozmawiać z jej przyjaciółką, żartować itp. W każdym razie ta dziewczyna widziala że jej przyjacióka się ze mną świetnie bawi i ja stałem sie dla niej nie dostępny. Nie spodziewałem się że kobieta może być zazdrosna o faceta którego zna od godziny. A jednak 
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Z tego co piszesz, to moim zdaniem po prostu chce sprawdzić czy dasz się manipulować tak jak większość facetów, albo czy masz jaja. Na razie zastosuj ten chłodnik i popatrz jak się sprawy potoczą. Zagaduj do innych lasek, żeby nie myślała że jest jakaś wyjątkowa.
wyjeb się na nią to jakaś wariatka
rozwin swoja mysl
jestem skolowany coraz bardziej tym wszystkim
niby robie chlodzik i ona to samo ale mam info ze cha mnie zlala
Wiec jak juz pisalem po tym spotkaniu ostatnim mialem mieszane uczucia. Nie pisalem wam o jednym fragmencie ktory zlekcewazylem. Otoz powiedziala ze nie szuka chlopaka? To znaczy ze juz dupa? I jeszcze jedno, kilka dni wczesniej jak siedzielismy w grupce poprosila moja znajoma zeby nam zrobila sesje zdieciowa wspolnie- mi i jej- bo tamta zajmuje sie fotografia i sie wogole smiala patrzyla wtedy w oczy itd. Wracajac ze szkoly troche rozmawialismy i sie zapytalem cxzemu akurat ze mna chce tego to powiedzial ze chce miec zdjecia z przyjacielem. Oznacza to ze juz dupa? Szufladka przyjacilea? Da sie to odkrecic?
A i jeszcze jedno, wyslalem jedna z moich przyjaciolek zeby sie podpytala jej brata dzisiaj. Dowiedziala sie sporo i z tego co gadal wynika ze powiedziala tak-o tym ze nie szuka chlopaka- ze faktycznie nie szuka chlopaka. Wczesniej ten jej brat gadal mi ze cha jej sie podobam.
Nic nie kumam. Powiedzcie mi co robic? Sytacja beznadziejna? Dac sobie spokoj?
Jutro mam plan poderwac w jej otoczeniu inna dziewczyne.
Andrzej popatrz jaki masz przykład. Ty szkolisz się na forum , czytasz artykuły i ćwiczysz podrywanie a tu laska która nie jest w temacie i którą praktycznie nie byłeś zainteresowany owinęła cię wokół palca jak podwiązkę.
Kobiety to najlepsze uwodzicielki od samego urodzenia i nie musza się szkolić. Mają to we krwi.
Moja rada , wez z niej przykład i stosuj takie techniki na innych bo ona raczej tylko się zabawiła twoim kosztem.
ten przyklad masz po lewej stronie tylko ze tam powoli "traci" zainteresowanie i jest dosc ogolnie. poczytaj o shit testach i manipulacjach z ich strony
ten przyklad masz po lewej stronie tylko ze tam powoli "traci" zainteresowanie i jest dosc ogolnie. poczytaj o shit testach i manipulacjach z ich strony
ten przyklad masz po lewej stronie tylko ze tam powoli "traci" zainteresowanie i jest dosc ogolnie. poczytaj o shit testach i manipulacjach z ich strony
dzieki za info
puki co robie chlodzik, robie social i wogole staram sie zeby wygladalo ze mam ja gdzies, wyjebane po calosci
trzymac to dopuki sie nie odezwie ona, nie podejdzie i nei zagada?
nawet jesli nic z tego nie wyjdzie, trace nadzieje, to i tak jest to dla mnie chyba najcenniejsza lekcja
faktycznie PRAWIE owinela swobie mnie wogol paluszka- w koncu nie latam jak piesek, twardo sie trzymam i jestem z tego dumny, coraz mniej o niej mysle (im mniej czlowiek mysli tym lepiej
)
wtedy uz bankowo wypierdole sobie ja z glowy
w piatek i sobote ide do klubu cwiczyc podryw
twardym trzeba byc, nie miekkim- wstapila we mnie dzika motywacja
oczywiscie opisze wam dalsze postepy i problemy oraz rozwojs sytuacji, to moze byc tez lekcja dla innych
pozdrawiam wszystkich forumowiczow
i jeszcze raz to pytanko
ile chlodzic? jak rozpoznac kiedy przestac to robic- kiedy ona zmieknie albo kiedy juz nie bedzie sensu-?
ja uwazam ze jak zmieknie albo wcale. wtedy wyjdzie ze Cie "zlamala" ale posluchaj bardziej doswiadczonych.
przydalo by sie zeby ktos opisal moje szanse i lepiej rozwinal kiedy przestac, jak zacznie wysyloc lOl'e to podjesc do niej czy czekac az podejdczie/zagada?
tydzien minal i nic z tego

moglem sobie nei zawracac dupy i odrazu posluchac niekumatytyp'a
tak to jest z tymi dziewczynami, skołują człowieka, narobią nadziei i później to co było jest bez znaczenia...tez się o tym przekonałem