Siemano. Mam do was pewną sprawę;)
Byłem wczoraj na imprezie i poznałem pewną dziewczynę. Opisze może trochę sytuację. Była to 18 koleżanki, było zaledwie 4 kolesi i 7 dziewczyn. Na początku całkowicie ją olałem, jedynie się przedstawiłem i zacząłem rozmawiać z innymi dziewczynami a ona wraz z koleżanką tylko słuchały i od czasu do czasu wymieniły zdanie z moim kumplem (z którym wcześniej miałem ustalone które do jakiej startuje;)). Tak po pewnym czasie on się zajął swoim celem, ja swoim jednak totalnie nie dawałem po sobie oznak że jestem nią zainteresowany. Wychodząc do sklepu usłyszałem od niej "że jestem ładny, przypominam jej kogoś i że jej się podoba" całą wypowiedź skwitowałem jedynie żeby mnie nie porównywała do kogoś, bo ja to ja a nie ktoś inny
Później była akcja że jedna dziewczyna załapała zgona i wszyscy do niej poszli by się nią opiekować, oczywiście prócz naszej dwójki. Zaczęła się gadka było zabawnie, dowiedziałem się troszkę o niej ona o mnie i tak dalej. Kilka razy wychodziliśmy na fajkę na zewnątrz więc była okazja by ją przytulić i ogrzać, zupełnie niewinnie. I tak usłyszałem od niej słowa coś w stylu: że czemu powiedziałem iż ona mi się nie podoba. to ja odbiłem że nie mówiłem że mi się nie podoba ale też nie powiedziałem że mi się podoba, więc prawda jest taka że nie wie co ja myślę
Ona idzie w zaparte że nie zaprzeczyłem to tak uważam a ja w zaparte że nie potwierdziłem więc nie wie co uważam i na tym sie skończyło. Po którymś tam wyjściu mi powiedziała że ją zaciekawiłem bo jako jedyna z osób nie powiedziałem jej o tym że mi się podoba i jestem jakiś inny od reszty, w pozytywnym sensie.
Gdy reszta wróciła do pokoju, mnie zrobiło się chłodno w domu to usiałem obok niej na kanapie i przykryłem się razem z nia kocem. Momentalnie złapała mnie pod tym kocem za rękę i sobie tak siedzieliśmy. Jak mieliśmy już się kłaść ja do niej mówię że prześpię się na fotelu a ona jednak żebym spał w łóżku z nią;) No to okey, śpimy. Jak już usypiam a ona serią pytań czy nic jej nie zrobię bo mnie nie zna, czy nie rozpowiem tego komuś itp itd. Na co ja że jeśli się mnie boi to mogę iść się przespać gdzieś indziej, po tym ona znowu swoje pytania, ja taka sama odpowiedź, i w końcu mówiła żebym odpowiedział że nic takiego nie zrobię i tyle, to potwierdziłem że nic się nie stanie. I tak jak zapowiedziałem było grzecznie (zresztą o godzinie 6 gdy sie myśli już tylko o spaniu musiało tak być heh) Rano normalnie wstajemy, idziemy do reszty do salonu, ona siada na kanapie ja na kolanach głowa i mnie głaszcze więc wszystko ok. Przy pożegnaniu pożegnała się tylko ze mną przez buziaka (dodam że wcześniej ani jednego całusa, buziaka nie było, choć widziałem że mogłem to zrobić)...
I tutaj moje pytanie, jak dalej najlepiej rozegrać tą sytuację. Mam jej fejsa lecz nie mam telefonu. Napisać do niej z prośbą o numer tak za dwa dni żebym nie był zbyt nachalny czy jakoś inaczej to rozegrać?
Mogę jeszcze wypytać wspólnej koleżanki coś o tym wszystkim. Jak sądzicie? 
Każda rada będzie cenna i za każdą radę dziękuję! 
Według mnie, choć jestem tu nowy nie powinieneś poprzez fejsa prosić o nr telefonu . Ewentualnie umów się na spotkanie i wtedy wyciągniesz od niej nr
Znając życie , jak da Ci już ten nr to napiszecie setki sms-ów zanim dojdzie do spotkania.
A co do koleżanki to nie waż się mieszać jej w całą sytuację
powodzonka . JEŚLI COS ŹLE NAPISAŁEM TO NIECH BARDZIEJ DOŚWIADCZENI MNIE POPRAWIĄ
Nigdy, prze nigdy nie pytaj osób trzecich o takie rzeczy. Mówię Ci to z doświadczenia. Musisz zagadac na fb bo wyjścia innego nie masz. Przeczytaj całą lewą stronę kilka arytkułów i do dzieła.
Nr to nie problem w dzisiejszych czasach, jestem przekonany ze sama Ci da, pogadaj z nia za 2-3 dni i się z nią ustaw.
WEZ mi wytlumacz... Czas na zdobycie jej fejsa był,ale numeru gdzie jestes 200x w lepszej sytuacji już nie ?
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Wiem, z tą sprawą zjebałem na maxa. Ale sądzę że jest szansa się jeszcze poratować, dlatego kieruję się tutaj do bardziej doświadczonych osób. Może dodam że mam dopiero 17 lat
Tak jak w postach powyżej koleżanka odpada, ja natomiast radzę żebyś umówił się z nią na spotkanie tylko w jakimś ciekawym miejscu, najlepiej do takiego którego się nie spodziewa na pierwszej randce czy spotkaniu np na Shishe to tylko propozycja inwencja zależy od Ciebie. Tylko jak będziesz do niej pisał to nie pisz "czy chcesz się ze mną spotkać" tylko chciałbym się z tobą spotkać, znam bardzo fajne miejsce i dalej ciągniesz gadkę. wg mnie będzie dobrze.
Pozdrawiam Shadowhunter
Pork Eating Crusader
Napisać do niej jutro czy pojutrze jakoś na fejsie? I zaproponować to spotkanie.
Tak ! ! zaproponuj spotkanie
A jeśli odmówi , to nie naciskaj , bo znów zjebiesz . Kobiety tego nie znoszą . Jeśli się nie zgodzi , to daj jej czas . Nie pisz do niej poźniej do niej na fejsie, zajmij sie czymś innym , nie myśl , a gwarantuję Ci że jeśli jest Tobą zainteresowana to sama napisze wspominając o spotkaniu , które jej wcześniej zaoferowałeś . Dziewczyna zatęskni po prostu . 
Możesz napisać jutro, ale na spotkanie umów sie np na poniedziałek albo wtorek. Ustal sobie 2 terminy odległe od siebie (np poniedziałek 17 i środa 19) i nie zgadzaj się na jej opcje ( mów że nie możesz). Jak sie nie zgodzi na którys z tych terminw to trudno, nie gadaj z nia za długo i za kolejne 2-3 dni znów spróbuj
OKi, To postanowienie napiszę termin na poniedziałek i czwartek, żeby miała czas na zastanowienie. Teraz jak rozegrać wiadomość. Nigdy nie wiem jak zagadać.
Napisać coś w stylu:
Cześć, jak tak wrażenie po osiemnastce?
...Chwila gadki....
później zaproponować spotkanie:
Chciałbym się z Tobą spotkać, znam świetne miejsce, czy pasowałby Ci może poniedziałek ewentualnie czwartek?
Proszę o zmiany i bardziej dokladne teksty żebym wiedział co przerobić ;D Dalej już pójdzie z górki
Chciałbym zamień na : Chętnie się z Tobą spotkam...
Co do dat, najpierw podaj jedną konkretną, w końcu jesteś facetem, więc tak się zachowuj. Jeśli zacznie kręcić, podajesz drugą, dając jej pozornie wybór, choć dalej Ty decydujesz, jeśli dalej będzie odmawiać... to ja zazwyczaj mówię 2-3 zdania i koniec rozmowy.
I pamiętaj, nie próbuj na siłę jej namawiać, pytać dlaczego etc. Jak mówi nie, to jej strata, bo często dziewczyny tylko czekają, aż facet zacznie je prosić, wypytywać, ups frajer, a nie facet... bo facet tak nie robi.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
A najważniejsze, to poczytaj tą lewą stronę, tam jest wszystko wyjaśnione jeśli chodzi juz o takie sprawy jak gadać o czym i dlaczego