Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Witam. Parę słów o mnie i moja ostatnia akcja

Witam wszystkich.
Jest to mój pierwszy blog. Pierwszy raz na tą stronę trafiłem jakieś pół roku temu i od tego czasu przeczytałem całkiem sporą ilość blogów i oczywiście przestudiowałem lewą stronę. Nie mam problemu z pewnością siebie, może dlatego że nigdy nie byłem „popychadłem” w szkole czy cos w tym stylu. Często zdarzało się że jadąc z ojcem samochodem szła jakaś ładna dziewczyna to ojciec na to zawsze:”Patrz na nią, żywy ogień, puściłbyś jej oczko albo chociaż się uśmiechnął”, także pewne przekonania mam wpojone prawidłowo. W sumie ze znajomymi mi dziewczynami rozmawiam na luzie, bez żadnego stresu jednak z obcymi pojawiał się problem. Zainspirowany tą stroną postanowiłem coś z tym zrobić. Nie będę tu teoretyzował i się zbytnio rozpisywał jakie to zmiany we mnie zaszły bo to nudne ale jako ze bardzo lubię czytać blogi o udanych akcjach to opisze wam moja ostatnią, która pewnie nie miała by miejsca gdybym nie trafił na stronę.

Umówiłem się u kumpla na piwko, wypiliśmy po dwa i postanowiliśmy ze fajnie by było gdzieś ruszyć dupy a ze akurat był studencki czwartek, poszliśmy do klubu. W końcu wybraliśmy klub gdzie wydawało się być najwięcej ładnych dziewczyn. Po zapłaceniu i wejściu do środka co chwile mój wzrok przykuwała inna ślicznotka. Z bananem na mordzie udaliśmy się z kumplem do bocznego baru na piwko. Co chwile przechodziły przed nami zajebiste laski, a my z piwem w ręku gapiliśmy się na nie i jak to większość kozaczków gadaliśmy co byśmy z nimi nie zrobili. Rozmawialiśmy tak przez chwile i nagle kumpel mówi:”Stary, ta laska przed Tobą od jakiś 5 min co chwile na Ciebie zerka”. Odszukałem ją wzrokiem i uśmiechnęła się kiedy na nią spojrzałem. Dziewczyna stała kilka metrów przed nami z koleżanką i jakimś kolesiem. Początkowo myślałem ze to jest jej chłopak, ale stałem tam tak jeszcze przez chwile rozmawiając z kumplem, czując jej wzrok na sobie. W pewnym momencie, nie wiem czemu, jej koleżanka wskazała na mnie palcem i oby dwie się uśmiechnęły. Widziałem to i mowie do kumpla „Idziemy!!”. Niestety kumpel był trochę speszony tym faktem i szybko ulotnił się do kibla. Zostałem sam. Myślę sobie „teraz dawaj, podchodź!!!”. Jej uśmiech był dla mnie wtedy największym motywatorem. Spokojnym krokiem podszedłem do niej, chwyciłem za rękę i odciągnąłem kilka metrów na bok. Przez kilka sekund patrzeliśmy na siebie, jak to zawsze mi ojciec powtarza: ”Dobry bajer to podstawa”, wiec mowie do niej‘’ Tak ładnie się uśmiechałaś ze musiałem do ciebie podejść”, rozmowa kleiła się całkiem dobrze, choć momentami nastawały chwile ciszy to widać było z jej strony zaangażowanie co bardzo mnie cieszyło. W chwilach ciszy może uratować cie twoja pasja, gdy jej powiedziałem ze interesuje się modelarstwem zdalnie sterowanym to zanim wytłumaczyłem jej co to w ogóle jest, to już miałem temat na rozmowę przez prawie 30min. Co chwile mi powtarzała jak bardzo jej się podobam, że sama chciała do mnie podejść ale nie miała odwagi, ale ja nie odwzajemniałem się jej tym samym, choć również mi się podobała. Rozmawiało się naprawdę fajnie ale myślę ze czas posunąć się o krok dalej. Postanowiłem wykorzystać pewien manewr który poznałem na tej stronie, a wiec zacząłem zbliżać swoje usta do jej, widziałem jak rośnie w niej napięcie. Kiedy byłem już blisko, nagle się odsunąłem. Gdy po raz drugi zbliżyłem się do jej ust to ona możliwe ze bojąc się ze znów się odsunę( ale nie miałem już takiego zamiaru) zaczęła sama mnie całować. Później trochę tańca, macałem ją po piersiach, tyłku. Nie było większych oporów, jednak kiedy tak jeździłem ręką po jej ciele wypaliła mi :”Widać ze typowy facet z Ciebie” a ja na to ”a z Ciebie typowa kobieta”. Przez chwile myślałem ze cos zjebałem, ale na szczęście po chwili się uśmiechnęła. W pewnym momencie mowie do niej ze rzucam jej wyzwanie, z zaciekawieniem pyta mnie jakie, wiec mowie ze założę się ze nie dasz rady całować się ze mną przez cały następny utwór jaki puszczą. Jak się domyślacie dała rade. Zajebiste uczucie kiedy masz wrażenie ze wszyscy wokół ciebie patrzą z zazdrością i to w większości dziewczyny, które tańczą z jakimiś sztywniakami. Oczywiście nie obyło się bez pytania: ”Postawisz mi cos do picia?”, pewnie gdyby nie ta stronka, wyciągałbym już portfel, jednak posiadając zdobytą tu wiedze mowie: „Czy ja wyglądam na sponsora?”, pokiwała głową ze nie i powiedziała ze w takim razie musi znaleźć swoją koleżankę, żeby pożyczyć od niej kasę. Najśmieszniejsze jest to ze gdy ich znaleźliśmy(jej koleżankę i tego kolesia z którym wcześniej stała jak się do mnie uśmiechała), i dosiedliśmy się do nich to nagle ten koleś postawił browara przede mną i mówi pij, ale nie wypiłem go, w sumie sam nie wiem dlaczego.

Czas niestety mijał nieubłaganie więc mowie jej ze muszę się zbierać, a ona żebym został, a ja ze nie bo na mnie już czas i autobus mi ucieknie, ona na to żebym wrócił późniejszym. Powiedziałem że nie ma takiej opcji i że spotkamy się jeszcze i już chciałem iść do kumpla który przez cały czas pił browary i już był trochę podchmielony. W tym momencie złapała mnie za rękę, widziałem się jak zarumieniła i powiedziała żebym spał z nią. Przez chwile stanąłem jak wryty, to była dla mnie pierwsza tego typa sytuacja żeby dostać taka propozycje od dziewczyny która poznałem ok 4 h wcześniej, ale spokojnie Panowie, nie odmówiłem. Spędziłem z nią jeszcze w tym klubie ok 30 min, po czym ochroniarze zaczęli wywalać z klubu. Wracaliśmy do jej mieszkania trzymając się za rękę. Kiedy już tam dotarliśmy, wskazała mi swój pokój, minąłem śpiącą współlokatorkę i będąc już w jej pokoju zamknęła za mną drzwi, a co było później to chyba każdy jest sobie w stanie sam dopowiedzieć.

Zrobiłem mały błąd ponieważ kiedy podałem jej telefon aby wpisała numer, puściła sobie strzałkę na swój numer i przez cały weekend pisała do mnie ze tęskni i chciałaby się teraz do mnie przytulic itp. Chciałem żeby o mnie myślała wiec nic nie odpisywałem, jednak cwaniara zadzwoniła do mnie z innego numeru a ja podejrzewałem ze to może być ona, jednak odebrałem. Cały czas pytała co się dzieje ze nie odpisuje. Powiedziałem ze nie mam kasy na koncie, choć oczywiście miałem. Przez kilka tygodni było naprawdę świetnie, aż w końcu nie wdając się w szczegóły, zjebało się. Ale nie rozpaczam z tego powodu, tylko muszę znowu wybrać się na jakąś imprezę.

Pozdrawiam

Edit:
Dla każdego zainteresowanego postaram się streścić jak się zjebało
Ponad miesiąc po tym jak ją poznałem miała urodziny, na które mnie zaprosiła. Upiła się na nich dość mocno i na kolejnej imprezie tez trochę wypiła. Powiedziałem jej ze nie podobało mi się to. Początkowo mówiła ze to mój problem i wcale nie musimy się spotykać jeśli coś mi się w niej nie podoba, ogólnie dość mocno zareagowała, jednak z czasem gdy przestałem się odzywać zmiękła i oczywiście teksty ze nie chciała żeby to tak wyszło itp. Ja dalej zero odzewu. Po około 1,5 tygodnia będąc niedaleko jej miejsca zamieszkania dzwonie do niej czy wyjdzie się spotkać. Miałem pecha, powiedziała ze nie ma czasu wyjść ponieważ akurat się pakuje bo się przeprowadza po nowym roku, ale powiedziała ze mam wpadać do jej mieszkania to pogadamy, nie zgodziłem się, gdyż wracałem akurat ze skateparku i byłem cały spocony, dlatego zależało mi żeby ona wyszła.Powiedziała ze w takim razie mam wpaść do niej w następnym tygodniu. Widać było ze się cieszyła ze zadzwoniłem, jednak w następnym tygodniu były święta i wracałem do swojego rodzinnego miasta, wiec tez nici ze spotkania. W czasie świąt oczywiście sms w którym napisała do mnie w sposób który mnie ewidentnie wkurwia( takie przezwisko), a ona uważała ze to jest fajne. Odpisałem jej w sposób dosadny tłumacząc ze jeśli ma tak pisać to lepiej wcale. Wydaje mi się ze tym sms mocno zjebałem, mogłem oddzwonić, zaproponować spotkanie i wtedy jej wytłumaczyć parę kwestii. Znowu przez 1,5 tygodnia cisza. Kiedy znowu napisałem czy ma czas się spotkać, odpisała ze już nie mieszka w ***( tu miasto w którym studiuje), w co jakoś nie chce mi się wierzyć i jakoś mi to śmierdzi ale nie będę pieskował i wydzwaniał do niej o co chodzi.
Dostrzegam swoje błędy, a największy to taki ze jednak mogłem spotkać się z nią wtedy u niej w mieszkaniu. Pewnie skończyło by się wtedy seksem i trochę przypomniał o sobie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika vanarmin

Przynajmniej sobie

Przynajmniej sobie poruchałeś. Dobra akacja, wykorzystałeś swoje 5 minut. Gratuluje.

Szacun kolego! Akcja

Szacun kolego! Akcja przednia. Ciekawi mnie tylko, co takiego kryje się pod wyrażeniem "zjebało się".

Portret użytkownika Criss

Fajnie fajnie kolego, wiek

Fajnie fajnie kolego, wiek ten sam a i stylem daleko od siebie nie odbiegamy pozdro.

Portret użytkownika Rise

Pozytywnie Ale dodaj ciąg

Pozytywnie Wink

Ale dodaj ciąg dalszy co się zjebało w szczegółach, bo to może być ciekawe, i pomocne Wink

Pozdro, tak trzymaj!

Dla zainteresowanych dodałem

Dla zainteresowanych dodałem ciąg dalszy dlaczego sie zjebało, jeśli ktos ma jakieś sugestie chętnie wysłucham:)