Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Umówienie się z laską - co dalej?

24 posts / 0 new
Ostatni
Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6
Umówienie się z laską - co dalej?

Witam

Na forum jestem nowy, to też się przedstawię. Mam na imię Kamil i mam 22 lata. Mieszkam w Łodzi. Uważam, że całkiem nieźle radzę sobie z dziewczynami (może ekspertem nie jestem ale i jakimś lamusem też nie) ok, tyle uważam wystarczy.

Mam taki o to problem. Raz, zaraz po świętach umówiłem się z laską. Było wszystko ok...
Z laską, od kiedy ją znam, jest taki problem, że jest mało konkretna. Tzn, ciężko się z nią umówić. Nim się umówi to zarzuca mnie milionem pytań. ''Co, gdzie jak, kiedy za ile'' i nie powie konkretnie ''ok. dobrze, będe.'' ani ''sorry ale nie mogę boo..''. Ostatnio jak się umawiałem i zmęczyła mnie tymi pytaniami (na które starałem się nie odpowiadać - otwarta pętla) powiedziałem wprost ''słuchaj, bądź tu i tu, o tej i o tej, lepiej że byś była;)''. I ok... choć wprost nie powiedziała 'ok będę'' to dalej ze mną gadała i wynikało, że jesteśmy umówieni I przyszła... Teraz sytuacja wygląda tak: wczoraj do niej dzwonię w celu umówienia się drugi raz. Nie odebrała. Odczekałem 20 minut i napisałem jej SMS:
''chciałem Ci tylko powiedzieć < najlepszego w 2012 > ale skoro nie mogłem tego zrobić to zrobię to teraz - Najlepszego w 2012 (jej imię).''
Po dwóch godzinach odpisała: ''a dziękuje i nawzajem i (tego typu pierdoły). sorry, że nie odebrałam, źle się czuję i spałam''.

Ok... ja również po kolejnych dwóch godzinach jej odpisałem (nie na widzę pisać esów z laskami, bo można rzucać się nimi dobre kilka godzin i nic nie ustalić, a zwłaszcza z nią): ''co do roku 2012, wiem, że dla mnie bedzie zajebisty. Dla Ciebie też może być dobry JEŚLI w czwartek lub piątek pójdziesz tam gdzie chciałem Cię zabrać w miniony wtorek ale było zamknięte''.

Tu wybudziłem chyba jej ciekawość bo zalała mnie milionem pytań, na które wprost nie odpowiedziałem ''a skąd wiesz, że dla ciebie i dla mnie bedzie dobry?, a gdzie chciałeś mnie zabrać we wt, bo nie powiedziałeś? itd.''.

Ja na to odpisałem:
''bo wiem. Bo jestem optymistą i po takim sylwku musi być dobry;) i dostałem moc zarażania zajebistością i mogę zarazić również Ciebie i sprawić, że ten rok będzie i dla Ciebie dobry;)ale niestety, moc mija 6.01. A co do miejsca to dobrze wiesz, że Ci nie powiem, ale jak jesteś ciekawa to mogę Cię tam zaprowadzić w czwartek lub piątek''.

ona na to:
''Łał, to aż jestem ciekawa co to za sylwester był. ehm a Ty jak zwykle nie chcesz nic powiedzieć...''

na co ja odpisałem zmęczony już przedłużającym sie pisaniem z którego mało wynika:
''(napisałem kilka słów o sylkwu zdawkowo po czym): A co do miejsca jak zwykle nie chce Ci powiedzieć a Ty jak zwykle konkretnie nic nie powiesz. Dla tego ja powiem tak: 6 stycznia, godzina 14, dworzec kolejowy w zgierzu. Jak będziesz to będziesz;)'' postawiłem sprawę po męsku tak jak ostatnio.

Na to nie odpisała nic... Cisza... Gdyby nie pasowały jej terminy to by chyba powiedziała... I teraz pytanie. W czwartek wieczorem, czy ew w piątek, dzwonić (jeśli znowu nie odbierze, napisać esa) potwierdzającego spotkanie czy uważać że jesteśmy umówieni i jechać?

Od razu powiem z czego wynika moje pytanie. Normalnie to bym pojechał, bo wg mnie jesteśmy umówieni i jeśli jest poważna to też tak powinna uważać. Jeśli by nie przyszła i mnie o tym wcześniej nie poinformowała, to nie miałbym o czym z nią już gadać. Ale problem jest taki, ja jestem z Łodzi, ona ze Zgierza. Sąsiednie miasta, ale jednak było nie było, jadę do niej około półtorej godziny w jedną stronę (muszę przejechać całą Łódź i tam za miastem kawałek). Nie chciałbym w piątek urządzić sobie wycieczki jedynie tramwajowej i jej nie zastać. A dzwoniąc czy pisząc z potwierdzeniem boję się, że wyjdę albo na nadgorliwca i pokaże, że mi zależy (choć tak nie jest), albo po prostu na jakaś nie pewną cipę... tak się kończy właśnie pisanie esów z dupami, dla tego staram się unikać. Co myślicie?

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1208

Słuchaj chuj ją tam wie.
Ja się kiedyś z laską ustawiłem i nie przyszła. Twierdziła, że czekała na esa ode mnie z potwierdzeniem spotkania a że tego nie zrobiłem to nie przyszła bo myślała że mnie nie bedzie.
Kobiety są przeróżne więc nic się nie stanie jak do niej zadzwonisz i potwierdzisz ale wtedy narażasz się na jej zmiane decyzji.
Wiec jesli uważasz ze jesteście umówieni i kiedyś już się spotkaliście i przyszła to i teraz przyjdzie. Całowałeś sie z nią ? przytulałęs? to też ma znaczenie

" pokaże, że mi zależy (choć tak nie jest)" NIE? nie zalezy CI? to skad tyle pytań i rozkminiania?

Cenna rada : Nie naciskaj !

Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6

do usunięcia

Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6

Właśnie zazwyczaj dzwonię teraz tak wyszło, że spała i nie odebrała, a zamiast oddzwonić to odpisała. Ten zwrot ''jak będziesz to będziesz'' miał znaczyć tyle, że ja w tym miejscu będe o tej i o tej, i że będę na nią czekać i że by była, a jak jej nie będzie to włosów z głowy nie wyrwę... (miało pokazać, że nie jestem potrzebującym). ALe po czasie myśle, że lepiej bło napisać ''do zobaczenia'' i tyle... A jeszcze najlepiej to nie pisać tylko dzwonić...

Dickinson:
KC nie było, był tylko buziak w polik... Ale kino było obustronne. Ja pobawiłem się włosami, objąłem ją kilka razy, smyrałem ją po plecach i przez bluzkę troche pobawiłem się ramiączkiem stanika, zrobiłem jej masaż dłoni... A co do niej to co jakiś czas jak przestawałem robić na chwile jej to kino to mnie szturchała, lekko kopała pod stołem, potem dotykała też moich włosów itp, na siłe zakładała mi kaptur na dworze bym nie zmarł itd... wiec chyba było pod tym względem ok...

----------------------------------------------------------
edit:
w tym momencie dostałem esa od niej, odpisała po 14 godzinach: ''jeśli nie bd imprezować to może się pojawie;)''
no to chyba się wyjaśniło;)

SunLight
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: kobieta
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 1217

No wlasnie nie bardzo sie wyjasnilo.
Stary, ona napisala to jakby ci wielka laske robila...
Pokaz, ze jestes mezczyzna. Masz wedlug mnie 2 drogi:
a) pojedziesz bez slowa, ona nie przyjdzie, walniesz jej ostra zjebke
b) wywolasz zazdrosc poprzez napisanie czegos ala "ok, w takim razie umowie se z Goska".

Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6

noo tak... o takich samych wyjściach myślałem. Bo robi z siebie trochę nagrodę... bardziej skłaniam się ku opcji B... O takiej opcji od razu pomyślałem jak przeczytałem tego esa od niej...
Albo lepiej, przywitam ją słowami ''ooo czyli nie imprezujesz? to dobrze, bo miałem iść za 15 minut jak coś do tej Marty ode mnie z roku, co też jest tu z Twojego miasta...'' (wspomniałem jej o tej lasce, że mam jej nr itd. i wywołałem właśnie tym zazdrość ostatnio)

Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6

hmm... z jednej story masz rację... Ale z drugiej powiem Ci szczerze, jak ja teraz odbieram teraz całą tą historię z umówieniem się:

Na lasce zrobiłem kilka otwartych pętli. Może za dużo bo wyraźnie zaczęło ją to irytować. I moim zdaniem brak takich konkretnych odpowiedzi jest jej reakcją obronną ''Ty mi robisz pętle i zgrywasz tajemniczego, pobudzasz moją ciekawość a mnie to irytuje bo ciągle myślę co miałeś na myśli, gdzie chciałeś zabrać itd? ja trochę też się pobawię i pozrywam niedostępną i Ty sobie pomyśl o mnie, czy przyjdę czy nie, jedź całe miasto i się zastanawiaj czy przyjdę...''.Idę o zakład, że jeszcze na dodatek się spóźni specjalnie pare minut bym serio myślał, że nie przyjdzie. Ja to tak odbieram, nie wiem, może źle myślę... Ale denerwuje mnie takie właśnie robienie trochę z siebie nagrody i takiej łaski ''jak nie bede imprezować TO MOŻE przyjdę'' w podstawówce nawet dzieci wiedzą że morze to jest głębokie i szerokie... A właśnie wywołanie takiej zazdrości pokarze jej, że nie jest moją jedyną opcją. Że to nie ja jestem potrzebującym i gdyby nie przyszła to by to dla mnie nie był koniec świata... Fakt, Twój sposób o jakim piszesz (to uśmiechnięcie się do dziewczyny) jest subtelniejsze i ma trochę wiecej klasy, tu się zgodzę z Tobą. Ale zawsze jest ryzyko takie, że tego uśmiechu subtelnego nie zobaczy, albo zinterpretuje to inaczej... Ale jasne, przemyślę... Mamy dopiero poniedziałek, umówiony jestem na piątek...

Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6

Ok... i w tym momencie się z Tobą zgodzę. Wg mnie jej naturalną ripostą na mój tekst ''ooo to nie imprezujesz? to dobrze, bo miałem iść do tamtej...'' powinno być ''aaa ok, to idź, siema''.

Ale z drugiej strony, naprawdę irytuje mnie ten es teraz... Nie lubie czegoś takiego ''jak nie będę imprezować...'' wiemy wszyscy że to bujda... Kto imprezuje o 14? Irytuje mnie takie postawienie sprawy... Jako nagrody... Bo z tym się każdy zgodzi, że tak właśnie sprawę postawiła...

ew teraz pomyślałem co napisać:
''nie zgrywaj takiej niedostępnej i tajemniczej, bo nie za bardzo Ci to wychodzi;)hehe do zobaczenia w piątek'' i już. Ze śmiechem, z humorem i już... bez napinki i zazdrości, pokazując jej, że i tak wiem w co gra...

SunLight
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: kobieta
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 1217

Nie no Sebb, przesadzasz troszke. Zobacz na ten tekst: "JESLI nie bede imprezowac, to MOZE przyjde". No jak dla mnie to jest przesada. Co do wariantu b, dlaczego ma byc przez to nieszczery? Niech sie umowi z inna, a jezeli ta faktycznie cos do niego ma, to gwarantuje, ze predzej czy pozniej wymieknie.
Z drugiej strony, Edzio, pojedz. To moze byc swietna okazja na podryw innych ciekawych dziewczyn Smile. I nawet jak nie przyjdzie, to bedziesz na plusie (zakladam, ze orientujesz sie w lewej stronie itd.).

SunLight
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: kobieta
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 1217

Dalsza dyskusja miedzy nami nie ma sensu, bo i tak nie dojdziemy do konsensusu. Ty masz swoje zdanie, ja swoje, dobrze, ze je tutaj przedstawilismy. Edzio ma kilka drog do wyboru, a ktora wybierze to od niego zalezy Smile. Powodzenia.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Edzio nie ma zadnej drogi do wyboru bo sie zabral za panne jak pies za jeza. Edzio czy Ty na pewno masz 22 lata? Bo jak czytam o tym Twoim pisaniu to sie zal robi. Jarasz sie jakimis petlami, chujami mujami ze niby robisz a nie potrafisz sie z dupa normalnie ustawic. Wez odstaw to pierdlolenie via sms tylko dzwon czlowieku, wyznacz termin i tyle. Po chuj chcesz potwierdzac umowione spotkanie? Panna widzi zes taki sam konkret jak te petle Twoje ktore poza Twoimi rozkminami nic miedzy Was nie wnosza. Chcesz byc konkret przestan pisac a doprowadz do ruchania.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6

Ok... To Panie doktorze. To co w takiej sytuacji by szanowny Pan doktor podrywu zrobił konkretni zamiast pierdolić od rzeczy, bo serio... nic tu nie wniosłeś chłopaku konkretnego, prócz tego, że powiedziałeś, że moje pętle są chujowe (ok.. może i są. Z tym nie bede dyskutował). 0 konkretu co zrobić itd. tylko rzucasz ogólnikami.

A skoro wypominasz mi mój wiek, to ja mam do Ciebie pytanie za milion złotych:
Masz maturę? (ale taka prawdziwą nie z rynku). Jeśli masz to jak za pewne wiesz, na języku polskim jest coś takiego jak test czytania ze zrozumieniem. Zgoda czy nie? Jeśli masz maturę to siłą rzeczy musisz i taki test umieć rozwiązać. Ok... to jeszcze raz przeczytaj moją pierwszą wiadomość i rozwiąż takie o to 2 zadania typu maturalnego:
zad.1
Po przeczytaniu tekstu źródłowego wskaż stosunek autora do krótkich wiadomości tekstowych typu SMS:
a.) uwielbia je stosować, jest to jego główne źródło komunikacji
b.) pisze je bez opamiętania i jest maniakiem SMS
c.) stara ograniczać się kontakt SMS-owy do minimum, zwłaszcza z płcią przeciwną
d.) ma neutralne podejście.

Zad.2 (zadanie otwarte) na postawie tekstu źródłowego, określ czy autor dzwonił do dziewczyny, jaka była jej reakcja na wybraną pierwotnie forme komunikacji? :

I co? umiesz czytać ze zrozumieniem czy nie? podaj konkretnie radę albo się nie wypowiadaj i nie nabijaj sobie postów kretyńskimi frazesami typu ''Chcesz byc konkret przestan pisac a doprowadz do ruchania.'' które wnoszą jeszcze mniej do tego tematu niż moje pętle do znajomości z tą laską... Wkurwia mnie wypominanie błędów z ktorych sobie zdaję sprawę i wiem, że mają miejsce i o ktorych sam piszę, bo to świadczy o ignorancji autora odpowiedzi, ktory albo nie przeczytał całego tematu, albo nie myśli co czyta i chce sobie ponabijac licznik postów czy chuj wie czego i podbic swoje ego kolejnym frazesem powtarzanym jak mantra o którym wszyscy wiedzą jak takim by do laski dzwonić. tyle w temacie panie baudelaire

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

I tym oto wpisem własnie udowodniłeś jaki z Ciebie męczydupa. Co ja bym zrobił na Twoim miejscu? Już dawno bym Ją ruchał(jakieś 80 % szans) albo dał sobie spokój bo mi panna nie odpowiada swoim zachowaniem(jakieś 20 % szans). Tyle i aż tyle. A Ty szukasz w tym jakiejś wyższej filozofii. Nie tylko Twoje pętle sa chujowe ale i Twój styl bo piszesz elaboraty sms-owe, zamiast stawiać sprawę konkretnie. Napisałem Ci, ale widzę że nie umiesz znaleźć. KONKRETNY BYĆ POWINIENEŚ. Po co chcesz potwierdzać umówione spotkanie? Po to żeby panna widziała Twój brak pewności siebie? Nie przyjdzie, to po zawodach i szukasz innej, albo się do Ciebie dopasuje i będzie mieć to szczęście że mogła z Tobą być.
Nie podoba mi się Twój brak szacunku- chcesz pomocy to pytaj. Napisałem Ci że jesteś pizdą, bo taka jest niestety prawda i nie powinieneś się obrażać, tylko się uczyć. Ty nie potrzebujesz rady, tylko mocnej przemiany, bo każdą kolejną pannę tak samo będziesz nudził jak tą, która aktualnie ma Cię za leszcza i z Tobą pogrywa.
Teraz odniosę się do żródła bo prosiłeś:
"Uważam, że całkiem nieźle radzę sobie z dziewczynami (może ekspertem nie jestem ale i jakimś lamusem też nie) ok, tyle uważam wystarczy."
Jesteś męczydupą, a wnoszę to po tym że wdajesz się w jakieś gadki sms-owe tylko dlatego że panna nie odebrała telefonu. W dodatku piszesz elaboraty zamiast krótko i treściwie.
"Mam taki o to problem. Raz, zaraz po świętach umówiłem się z laską. Było wszystko ok...
Z laską, od kiedy ją znam, jest taki problem, że jest mało konkretna. itd...
Edzio najmniej konkretny w tej sytuacji to jesteś Ty, nie ona. Masz zadzwonić i się umówić. Jak nie odbiera, to zadzwonić drugi raz i się umówiurić. Jak nie odbiera to czekać aż się sama odezwie. TYLE i aż tyle. A Ty dałeś sobie na popisanie bo niby Ci nie zależy i dobrze sobie radzisz z dziewczynami ale nie potrafisz się umówić Smile.
Nie powinieneś był pisać sms-ów nawet jak nie dzwoni. Moze i to wiesz, ale wiekszosc tej relacji to pisane sms-y, zamiast odwaznych decyzji i zagran va banqe. Najzabawniesze jest jednak to, ze niby nie chce Ci sie bo z Lodzi do Zgierza dlugo sie jedzie. Trzeba bylo sie umowic w Lodzi i po sprawie. Ps. mature zdalem dawno temu. To byly czasy, gdy Ty jeszcze nie umiales ani pisac, ani czytac, nie wspominajac o rozumieniu. Odnosnie Twoich pytan. Zadanie pierwsze- Ty stawiasz odpowiedz D, ja stawiam na A. Zadanie drugie-chuj Cie powinno obchodzic jak Ona reaguje na dzwonienie i ze woli pisac sms-y. Jakbys byl facetem, nie pizda, to bys sobie nie pozwolil wcisnac kitu o tym ze Ona tak woli. Z prostej przyczyny. To Ty masz byc facetem w tej relacji, a na teraz to Ona ma wiecej jaj niz Ty. Wez sobie do serca i nie dziekuj.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6

Na szacunek koleszko to trzeba zasłużyć. a uważasz, że pierwszym wpisem sobie zasłużyłeś? BŁĄD... Inni normalnie się odzewali to i normalnie zostali przeze mnie potraktowani. SunLight i XSebb fajnie się wypowiedzieli, normalne rzeczy tu wnieśli, za co bardzo im dziekuję;) Ty za to piszesz jakieś ogolniki, o których każdy wie, do tego jakimś pseudo ostrym maczo, pua językiem by podbudowac swoje ego. Może ja udowodniłem i udowadniam dalej, że jestem meczydupom, a Ty udowodnileś, że jesteś totalnym nieogarem który nie umie czytać ze zrozumieniem... I skoro przytaczasz cytaty z dupy by udowodnic sobie swoją jakąś teze, to ja też przytocze też jakieś tak by udowodnić swoje myślenie: ''nie na widzę pisać esów z laskami, bo można rzucać się nimi dobre kilka godzin i nic nie ustalić, a zwłaszcza z nią'', ''tak się kończy właśnie pisanie esów z dupami, dla tego staram się unikać''. Bo co, może nie mamracji w tym temacie? mam. Specjalnie to napisałem, by nie czytać nic nie wznoszących frazesów ''nie pisz SMS tylko dzwoń''. Ale zawsze trafi się jakiś mędrzec co ma tylko jedno do powiedzenia, coś co każdy wie.
''Masz zadzwonić i się umówić. Jak nie odbiera, to zadzwonić drugi raz i się umówić. Jak nie odbiera to czekać aż się sama odezwie. TYLE i aż tyle.'' I zajebiście... Masz swój schemat, sobie go zachowaj dla siebie, gucio mnie on obchodzi. Ja mam swój... Dzwonię raz (bo nikt nie jest wart tego by zadzwonić do niego dwa razy, w końcu widzi że dzwoniłem, potem ew piszę esa. Jak po tym cisza to olewam i czekam na odezwę z jej strony. I to jest mój schemat. I nie zarzucaj mi, że to ja jestem niekonkretny. Wymieniłem z dupom dwa SMS po czym przedstawiłem sprawę jasno, że ja będe tu i tu o tej i o otej. Przyjdzie to przyjdzie, nie to nie, to nie byla odważna decyzja i zagrywka va bank?... I tyle bo jak sam napisałem ''na co ja odpisałem zmęczony już przedłużającym sie pisaniem z którego mało wynika''. Serio, masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem... Serio...
PS
co do odpowiedzi: ja stawiam C (chyba w świetle przytoczonych cytatów to widzisz?). Zadanie 2 też błąd, bo to nie jest czy ja wole czy ona woli. nie o to w tym chodzi i ja czegoś takiego nie powiedziałem więc mi nie wmawjaj byle tylko Twoje było na wierzchu. Ty masz 0 pkt i mature kupioną u cyganów. A i co do ''mature zdalem dawno temu. To byly czasy, gdy Ty jeszcze nie umiales ani pisac, ani czytac, nie wspominajac o rozumieniu.'' z takimi podsumowaniami, to zapraszam na forum onetu gdzie dzieci z gimnazjum wożą się i cisną sobie nawzajem, panie ''bez polskich znaków''

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

No to jak zes taki madry to po chuj zawracasz dupe "umowienie sie z laska i co dalej?". Ano dalej rob jak cipa i ciesz sie ze Cie kumple na stronie glaszcza Smile. A co do polskich znakow to nie badz zalosny i ciesz sie ze mi sie w ogole chce z telefonu odpisac. Autorytetem od polskiego to Ty nie jestes, wystarczy spojrzec na Twoje bledy ortograficzne. Dostales ode mnie rade, jak wolisz poklepywanie po plecach, Twoja sprawa, badz cipka i mysl co dalej po umowieniu sie. Rozkminiaj do woli zamiast byc mezczyzna i brac sprawy w swoje rece. Ty sam, swoja rozkminiajaca postawa juz jestes niewiarygodny, mowisz ze nic zle nie zrobiles, a ja wieze ze tak. Wpadasz w jei gierki- ona nie oddzwania to Ty piszesz ona Cie zlewa i Toba pogrywa bo widac na spotkaniu tak dobrze nie wypadles, a Ty dalej brniesz w jej gierki zamiast odwrocic sytuacje. Ale jestes zbyt slepy i zbyt tepy zeby to widziec. Skupiasz sie tylko na tym ze Cie nie klepie po plecach i nie mowie jak to super zrobiles wszystko. Bo moim zdaniem zjebales. Piszesz elaboraty smsami, jak nie odbiera to znow piszesz zamiast olac i czekac spokojnie, jestes niespojny bo tylko gadasz ze Co nie zalezy a to klamstwo. W dodatku niunia sie Toba bawi bo Jej pozwoliles. A Ty to zjebiesz i dopiero wtedy sie nauczysz, bo jestes niereformowalny.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Edzio
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 6

A Ty dalej nie czytasz ze zrozumieniem. Piszesz, że uważam, że zrobiłem wszystko dobrze. Gówno prawda... Znowu nad interpretujesz moje słowa, tylko po to by pokazać swoją wyższość...
Wiadomość tą piszę dzień po wszystkim, na chłodno, bez ciśnień... Serio stary nic nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi a ja nie rozumiem Ciebie... I ok... Masz tam zasadę by dzwonić dwa razy a potem czekać. A czemu ją masz? bo ktoś na stronie tak pisze? No ok... Ja mam zasadę, że dzwonię raz, a potem wysyłam esa. Dla czego tak robię? Ponieważ ja sam jestem człowiekiem zajętym, uczę się w dwóch szkołach zaocznie i pracuje. W pracy i szkołach nie mogę rozmawiać przez telefon. Jak siedze w domu i odpoczywam lub się uczę też telefonów nie odbieram. Ja generalnie po dwóch czy trzech godzinach już nie pamiętam, że ktoś dzwonił i że powinienem od dzwonić. SMS jednak na telefonie ciągle jest i jednak bardziej wg mnie zapada w pamięć że ktoś napisał i co napisał. Często jest tak, że rozmawiać nie możesz, ale esa spod ławki wysłać już można. I ok... Skoro ja tak mam, że nie pamiętam to czemu inne osoby tak nie mają mieć? Ja po prostu tak mam, nie piszę dla tego, że już panikuję, tylko po prostu robię tak z każdą osobą (niezależnie od płci). Wg mnie, cipami są osoby które dzwonią dwa razy. Po chuj dzwonisz dwa razy? raz wystarczy, przecież widać to na telefonie jak ktoś dzwonił - idąc Twoim tokiem myślenia który wartościuje ludzi po tym czy dzwonią raz czy dwa razy (co wg mnie jest w chuj popierdolone). A Ty już gierki, manipulacje i w ogóle nie wiadomo czego się doszukujesz. Wiesz. To był 1.01... Powiedziała, że spała i się źle czuła. Wiec pewnie spała skacowana, ja tu gry bym się z tym nie odebraniem nie doszukiwał. Wszędzie doszukiwać się jakiś gier? Wiesz co? nawet jak tak jest i masz rację, to ja taki interes pierdole. Podryw ma być zabawą i sprawiać przyjemność. A tak wyszukując we wszystkim zachowaniu gier i manipulacji to dla mnie nie jest to zabawa tylko jakaś walka czy wojna. Nawet jak oblewam jakąś tam jej zjebaną gre to mam to w dupie, bo to nie jest moja strata.

Teraz konkretnie co do tej sytuacji. Dla Ciebie to są elaboraty... Super. Wysłałem jej dwa esy a w trzecim powiedziałem, że bede tu i tu, o tej i o tej. Wg mnie to jest najkonkretniejsze postawienie sprawy jakie mogłem postawić (robiąc to przez esa) i w sumie zagrywka Va Bank. Ok... co do Twoich tez, przecież napisałem wyraźnie kilka razy, że unikam pisania esów do lasek zwłaszcza. Gdybym był mało konkretny to bym z nią te esy pisał do tej pory... Wymienił ich z 50 i niczego się nie dowiedział. Mam rację czy nie? Tu uważam jej gierkę odbiłem. Ale teraz się z Tobą zgodzę (że by nie było, że jestem wiecznie na , nie Evil, bo wpadłem w drugą w tym ostatnim esie ''jesli nie bede imprezować to może sie pojawie''. Ewidentnie tu sobie pograła i tu się z Tobą zgodzę (ale i sam to zauważyłem wcześniej, tak czy nie? pisałem o tym). I tą gierką mnie wkurwiła. Pewnie, nie było by jej gdym z nią nie pisał... Na 99,9% by tej gry nie było... Ale jak powiedziałem, gra ze mną? mam to w dupie, robię swoje, jeśli z tego powodu mnie przekreśli to nie ja tu będę przegranym. Nie powieszę się z tego powodu.

A co do założenia tematu, to może brzmi on trochę niefortunnie. Bo ja wiem co robić z laską jak się ze mną umówi. Chodziło mi o te jej gierki. To z nimi mam problem. Miliony pytań jakie zadaje a konkretnie nie określi się czy będzie czy nie. Za pierwszym razem jak się umawiałem też tak było. Zupełnie jak by była córką jakiegoś sierżanta i musiała by mieć zaplanowane wszystko co do minuty a wszystko w kilku wariantach ''co by było gdyby''. (za pierwszym razem umawiałem się przez telefon, że by nie było). Ja rozumiem, że ktoś chce wiedzieć, co bedzie robić, gdzie pójdzie itd. I nie o to chodzi, tylko chodzi o to, że mówie, pytania ''a jeśli nie to co?, a jeśli nie tu to gdzie?''. Powiedziałem jej wtedy wprost ''trochę spontaniczności, nie można wszystkiego zaplanować w 40 wariantach. Ja będę tu i tu o tej i o tej... bedziesz super... nie? to też ok'' i tyle... Przyszła... Teraz na tych esach zrobiłem tak samo... Ja zdaję sobie sprawę z wyższości rozmowy telefonicznej nad SMS... Nie musisz mi jej tłumaczyć. A błędem owszem, jest to, że dałem się wciągnąć w pisanie. Ale wg mnie braku konkretności nie możesz mi zarzuć... Sprawę rozwiązałem w 3 SMS... i tyle... Postawiłem sprawe jasno: albo, albo... wprost jej napisałem ''bedziesz, to bedziesz'' i chuj... Nie będziesz i mi tego nie powiesz, że nie możesz bo coś tam? nie mamy o czym gadać... Tylko problem miałem też z tym, że nie chciałoby mi się jechać półtorej godziny, trzema różnymi tramwajami, tylko po to by na miejscu się wkurwić, że zmarnowałem czas. Wg mnie byliśmy umówieni, i gdyby było to bliżej problemu bym nie miał, pojechałbym na luzie niezależnie czy by przyszła czy nie... I nie pisz tu, że mogłem umówić się w Łodzi... Bo jeśli bede jechać półtorej godziny, spotkam się z nią i miło spędzę czas jak ostatnio to nie bedzie to zmarnowany czas. Ale gdybym musiał jechać te półtorej godziny tylko po to by sobie postać pod dworcem i miała by nie przyjść, to uważam, że byłby to czas stracony. Czujesz tą różnice, czy nie? Równie dobrze w tym czasie mógłbym uczyć się do sesji, zadzwonić do innej laski i z nią się spotkać, pograć z kolegami w gałe na orliku albo pomóc chorej matce w zakupach... i tyle...

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Wybacz Edzio ale Ty jestes niereformowalny, ja rezygnuje jak nie wiesz co to konkrety zamiast rozkminy o jakiejs tam dupie.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Wybacz Edzio ale Ty jestes niereformowalny, ja rezygnuje jak nie wiesz co to konkrety zamiast rozkminy o jakiejs tam dupie.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Panowie, koniec tych kłótni, dobrze. Takie sprawy załatwiajcie na priv

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki