Witam. Zacznę może odrazu od tego, że zachowałem się jak idiota. Ale od początku. Poznałem na basenie pewną fajną dziewczynę, napisałem do niej, wziełem jej numer i pisaliśmy ze sobą może raz na tydzień. Kolega który jest jej kuzynem przekonywał mnie żebym kręcił z nią to mi się uda. Więc zaczełem z nia pisać częściej. Często pisząc z nią gadałem o innych dziewczynach.(wtedy była w związku) czekałem az z nim zerwie podczas tego oczekiwania pisałem do wielu dziewczyn co mogło jej sie nie spodobać..W koncu nadszedł dzien w ktorym jej zwiazek sie rozpadł. Wiele razy się kłóciliśmy, ale w końcu doszlo do tego ze zdobyłem jej zaufanie i mogła mi się zwierzać a ja jej. I dowiedziała się od kogoś ze pisze z inną. Powiedziała mi ze jak już piszemy Trochę inaczej to ja szukam sobie innej dziewczyny. I pokłóciliśmy się. W pozniejszym czasie sprobowalem się pytać czy mam jakies szanse a ona nigdy nie dawała mi prostej odpowiedzi. Tylko kręciła ze nie chce miec chlopaka narazie, ze rzadko się spotykamy(jak chce do niej przyjechac to zawsze sie wykręca i mowi ze nie chce zeby jej rodzice coś gadali). I znowu się pokłócilismy bo myslalem ze przynajmiej najmniejsze szanse są ze z nia bede. I chcialem skonczyc znajomosc powiedzialem jej ze nie chce się z nią tylko przyjaznic. W koncu sie pogodzilismy, jej kuzyn zaprosil mnie na sylwestra na ktorym ona bedzie. Powiedzial ze pogadam z nia i bedzie dobrze ze bede z nia. No i na sylwestrze na poczatku nie odzywalismy się pozniej z nia tanczylem, pogadalismy na osobnosci o calej sytuacji ale ona jak zwykle nie dala mi jasno nic do zrozumienia. W koncu pozwoliła się przytulić, poszlismy się przejsc objeci. A pozniej jakos tak wyszlo ze sie upilismy wszyscy oprocz tej dziewczyny. I zaczelem wygadywac podobno jakies glupie rzeczy czy mnie kocha i wgl. Latałem za nia ciągle, stałem się natrętny ;// I przez to chyba spieprzyłem wszystko. Na nastepny dzien pisalismy zwyczajnie jakby sie nic nie wydarzylo. I dowiedzialem sie od jej siostry ze ona chce wrocic do tamtego chlopaka po sylwestrze bo przed nei chciala zeby nie bylo przypalu ze cos z kims robila. I sie zdenerwowalem. Powiedziałem jej ze ja nie potrafie z nia pisac jak ze zwykla kolezanka, ze liczylem na cos wiecej i nie dam rady pisac z nia z mysla ze jest z kims innym. A ona i tak nie zrozumiala tego. Powiedziala ze nie dawala mi zadnej nadziei. A ja ze chyba najlepszy wyjsciem jest zakonczyc ta znajomosc bo ciagle tylko klotnie. A ona sie zgodziła.. Dzisiaj jade do niej do domu bo zostawilem tam koszulke i ma mi jej siostra ją dać. Nie wiem co robić, zależy mi na niej strasznie a takie rzeczy robiłem ze masakra. Nie wiem czy da sie uratować to ;/
Zasada nr 1 - alkohol to nie jest dobry przyjaciel podrywacza! Zapamietaj to. Spaliles tak na prawde przy pierwszym podejsciu. I co to wogole za tekst, ze pozwolila sie przytulic... Nie chce cie dolowac, ale jak dla mnie to z lekka spalona sytuacja.
Czytales lewa strone? To ty powinienes byc nagroda.
Na przyszlosc pamietaj o tym,
pozdrawiam
Da się z tego jakoś wyjść?
- sprobowalem się pytać czy mam jakies szanse
- Wiele razy się kłóciliśmy,
- pogadalismy na osobnosci o calej sytuacji ale ona jak zwykle nie dala mi jasno nic do zrozumienia.
- zaczelem wygadywac podobno jakies glupie rzeczy czy mnie kocha i wgl. Latałem za nia ciągle, stałem się natrętny
- Powiedziałem jej ze ja nie potrafie z nia pisac jak ze zwykla kolezanka, ze liczylem na cos wiecej i nie dam rady pisac z nia z mysla ze jest z kims innym.
W tym wydaniu jestes u niej spalony i nie mozesz sie dziwic ,ze nie chce z toba miec kontaktu.
Popracuj nad soba ,zacznij od lekcji bo popelniles podstawowe bledy = zachowales sie jak szczeniak .
Z gory postawiles i pokazales ,ze ona nie musi sie wogole o ciebie starac, latales z jezykiem jak pies za koscia.
<<<<----lewa strona
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Przeczytałem to już .. Tylko że za późno
Jestem spalony, ale chyba da się wrócić do punktu wyjscia ?
Nie ma przecież rzeczy nie możliwych musi być jakiś sposob zeby to naprawić ;/
Co z tego ,ze przeczytales ! Jeszcze trzeba wyciagnac wnioski i gdybys to zrobil wiedzialbys jak teraz postapic w danej sytuacji...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Ale tam pisze tylko o tym co zrobić zanim jeszcze w ogóle sie coś spieprzy .. W której lekcji jest napisane co mam teraz zrobić ?
jest jeszcze strona glowna.
Po 1sze musisz zaczac od siebie !
- http://www.podrywaj.org/jak_doko...
- http://www.podrywaj.org/poczatko...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Matu w pierwszym poście pokazał Ci Twoje błędy, zapamiętaj żeby kobiet nie pytać się czy masz szansę, czy Cię kocha, czy możesz przytulić/pocałować, ty poprostu podrywaj i rób co chcesz, to ona zacznie myśleć o związku i się pytać.
Ją sobie odpuść, jest szansa ale dla Ciebie jest to za wcześnie, zerwij kontakt i umawiaj się z innymi, jak dalej będziesz o niej myślał po pół roku to wtedy podbij, akurat ich powtórny związek się sypnie.
Tomi ma stuprocentowa racje. Ja zaczynalem od zmiany siebie i dobrze na tym wyszedlem
. To JA jestem nagroda, to o mnie trzeba walczyc, 0 pieskowania. Wpadles w niekorzystna rame, ale ciezka praca mozesz z niej wyjsc. Odpusc na jakis czas, pocwicz na innych, moze okazac sie ze sa jeszcze lepsze od niej i zapomnisz calkiem, a jak nie, to wrocisz z podniesiona glowa, odmieniony, i zwyciezysz!
Dzięki wam
O taką odpowiedź mi chodziło.
Skończyłem z nią pisanie i widać, że tęskni, jej siostra mi powiedziała że nie wie co ma ze sobą zrobić, ale czeka aż pierwszy napisze. Chce się tylko kolegować ze mna ale jej zalezy. Nie wiem co robić.
Nic nie robić sama się odezwie i olej doradców!!!