Witam!
Ostrzegam to jak jakaś powalona telenowela.Postaram się napisać całą tą historie jak najściślej oraz tak aby to było dla każdego zrozumiałe.Jestem nowy wiec proszę o wyrozumiałość.Zaczynamy
Jakieś 3 lata temu za ingerencja znajomej z klasy zapoznałem się z dziewczyna X. Pisaliśmy przez jakiś czas dość dużo i postanowiliśmy umówić się na spotkanie,były wakacje wiec mieliśmy dużo czasu i spotkania odbywały się często i gęsto. Dziewczyna była bardzo pewna siebie ,a ja wręcz przeciwnie miałem słabą samoocenę podchodziłem do niej jak do każdej innej znajomej.Dowiedziałem się ze chciała po prostu kogoś poznać w tym mojego dawnego znajomego Pana Y z którym akurat wtedy się nie udało. Po czasie robiła podchody do mnie ja dalej nic obracałem to wszystko w żarty. Gdy wakacje się skończyły ona musiała wracać do swojego miasta tu jedynie miała tylko babcie. Czas mijał a mi zaczęło czegoś brakować w tym samym czasie napisała esa że tęskni. 'Przyjechała gdzieś w listopadzie. Znowu zaczęliśmy się często spotykać powiedziała mi wtedy że chciała przeżyć ze mną pierwszy raz ale jest już po. Opornie wyznała że ma chłopaka i szczerze mówiąc żal mi się zrobiło. Wbił mi się wtedy priorytet aby ona była szczęśliwa i zszedłem z tonu. Znowu wróciła do domu kontakt się nie zerwał dalej pisaliśmy ze sobą. W grudniu już prawie rozstali się z chłopakiem ale jej było tego żal pyzatym kłócili się o mnie że często gadamy. Ja bohater wyciągnąłem numer od niej i zadzwoniłem do tego typa kazałem mu się ogarnąć i żeby walczył o nią. Po tym telefonie napisała ,że już nie są razem.Doszło do tego że wyznała że się we mnie zakochała.Ja oczywiście w 7 niebie esy się nie kończyły. Czekaliśmy tylko na ferie aby się spotkać aż w końcu nadszedł ten czas. Wielka miłość nadeszła miała swoje dziwne fochy do całego świata ale dałem sobie z nimi rade. Zaczęliśmy chodzić ze sobą i zaczęły się pierwsze kroki w seksualność. Wtedy to ja nacierałem że chce z nią sexu a ona nie i w koło macieju. Wróciła do swojego miasta esy co dzień na każde zawołanie jak piesek i tak przez 1,5 mies. Piesek wymyślił coś zeby jej się nie nudzić i pisał jej wierszyki żeby została na dłużej. Aż w końcu trafiła mnie jej obojętność i odwaliłem mówiać że powinniśmy zerwać i mam kogoś (głupi szczeniak!). Po chwili dzwoniłem żeby to odkręcić na marne. Jakoś tam wróciliśmy do siebie, po tygodniu mówi zrywa mówiąc że mi już nie ufa. I włączył się prosiak który prosiło kolejna szanse bez skutków. Później 0 esów dopóki sama nie zaczęła pisać co u mnie. Kontakt się ochłodził a ona znowu przyjechała. Umówiliśmy się na spotkania. Pewnego razu poszliśmy na wino. Piła szybko jakby nie widziała takiego alkoholu co sprawiło że się wstawiła. Powoli niosłem ja do babci a ta powiedziała że mnie pragnie i żebym ja "brał"
Nie brałem tego poważnie nie chciałem tego robić gdy była ledwo żywa i nie wiedziała co mówi. Na następny dzień przepraszała mnie. Całowała mnie dajac mi jakieś dziwne znaki. Prosiłem aby nie robiła tego bo mogę się w niej rozkochać a tego nie chce zaprzestała przez jakiś czas.Przypomniała sobie o Panu Y którego tako znałem dałem jej numer co było gwoździem do mojej trumny. W tym samym czasie spotykała sie z nami. Gdy znowu zaczęła swoją gre powiedziałem dosyć i pożegnałem się z nią. Następnie 0 kontaktów przez prawie rok wakacje spędziła z panem Y, lecz pisała do mnie wtedy czasem lecz sporadycznie odpisywałem. Potem znowu odnowiła się znajomość a ona zakochana po uczy w Y. Odszedłem na bok lecz pisała tak czy tak. W te wakacje spotkaliśmy się ponownie dalej zakochana -ten typ szczerze mi zbrzydł. Ostatnio znowu dużo do mnie pisała w tym skarżąc się jaki on niedobry ale go kocha ,a przy okazji podrzucała mi shitt testy w stylu podobam Ci się? lubisz mnie? Ładna jestem?Mówiła że kiedyś odwiedzi przyjeżdżając ponad 500km od tak. Ja z tego się śmiałem po prostu .Nawet pytała czy pójdziemy na jakieś wino, albo pizze jak przyjedzie. Powiedziałem że może się spotkamy jak znajdę czas. Czego ona do c***ery chce? spotkać sie z nią
? wybić jej z głowy tego chłopaka?
Szczerze mówiąc dalej w jakiś sposób mnie pociąga. Zastanawiam się czy do tego wchodzić czuje że może teraz mi się znudzić nie miałem od tamtej pory żadnego dłuższego związku same drobne przygody lecz z nikim mi sie tak nie gada jak z nią..
Nie oceniajcie technik które są na stronce nie znałem wcześniej ich oraz nie doszukacie sie raczej ich. Dzięki za wytrwałość w czytaniu moich wypocin..
Proszę o wasze zdanie
Cały czas się Tobą bawi, według mnie jest dla Cb wredna, takie znajomości są toksyczne i uwierz mi możesz sobie znaleźć lepszą z którą będzie Ci się jeszcze lepiej rozmawiało.
Przeczytalem caly i normalnie mnei gosciu zalamales..
Ile ty masz lat ..??Bo zachowujesz sie jak dziecko ..
Sam nie wiesz czego chcesz ..
"Przypomniała sobie o Panu Y którego tako znałem dałem jej numer co było gwoździem do mojej trumny"
Nienawidzisz tego goscia to twoj konkurent a podajesz numer jego swojemu targetowi.. I pokazujesz jej droge najlepsza do tego zeby oni znow ze soba byli ..
Po czym placzesz ze X znow jest z Y ..
"Przypomniała sobie o Panu Y którego tako znałem dałem jej numer co było gwoździem do mojej trumny"
A co do tej laski to ona ma Cie w dupie .
"tylu podobam Ci się? lubisz mnie? Ładna jestem?"
Mowila tak bo chciala swoje ego podbudowac ..
Szukala pieska ktory jej bedzie bic brawa ..
Moja rada odpusc sobie ja bo bedzie tak sie toba bawic az Cie nie wykonczy psychicznie ..pzdr
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
jak to niektórzy sobie komplikują życie...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dzięki za słowa prawdy doceniam waszą bezpośredniość i zastosuje się do nich. Proszę o zrozumienie ja byłem strasznym frajerem ,a może i nawet coś z niego mi zostało ;/ Jestem tu po to żeby się zmienić i będę do tego dążył! To nie chodzi o to że mam kompleksy albo jestem leniwy poznaje dziewczyny ale nudzą mi się po jakimś czasie i odpuszczam bo nie widzę w nich tego czegoś..
Jeśli coś chcesz kminić z nią to uwierz, dalej z ciebie wielki frajer.
Guest dobrze napisał, jak nie którzy lubią komplikować sobie życie. Tylko nie wyjeżdżaj z tekstami że ty ją kochasz.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Po prostu przebacz i idź dalej.Olej ją,ona Ci na dobre nie wyjdzie.
"Ja świat mierze tanczenym krokiem
Wszystkie problemy omijam bokiem"