Od kilku dni koleś bardzo często pisze do mojej dziewczyny. We wcześniejszych przypadkach nie reagowałem i nie okazywałem zazdrości. Ale, że widzę, że sytuacja się pogarsza to chyba coś pasuje zrobić z tym. Gdybym wcześniej sam nie podrywał zajętych to spałbym spokojnie. Ale skoro działałem za pomocą schematów rozmowa, wzbudzić zaufanie, zdobyć numer, pisać esy, zacząć się spotykać regularnie dotyk i dążenie do seksu. Moja mówi, że to kolega. Ale ten kolega naj częściej pisze wtedy gdy myśli że mnie nie ma przy mojej. I pisze coraz więcej esów. Wie, że jest zajęta. Wymyślił śmieszny pretekst żeby spotkać się z moją dziewczyną. Ostatnio napisał to spotkamy się o 11. Co ciekawe mieli się zobaczyć o 23 po moim powrocie do domu. Za tak późne spotkanie jak się o tym dowiedziałem zrypałem moja. A ta przeniosła je na następny dzień na południe. Dzisiaj dzwonię do niej na telefon do którego numery ma tylko 4 osoby. Jej koleżanka z chłopakiem, ja i jej kolega. Rozmawiałem chwilę i słyszałem jak wibracje od przychodzącego esa na pewno od niego.
I co robić?
1.) Jak jutro będę u niej to sprawdzić jej esy? I zobaczyć o czym pisali jak mnie nie było?
2.) Powiedzieć jej że to mnie wkur. By się z nim więcej nie spotykała bo ja zacznę spotykać się z innymi?
3.) Zadzwonić do niej i spytać się z kim tak namiętnie pisze
Czy zrobić coś innego?
Po pierwsze: Czujesz się zagrożony przez tego kolesia, czy masz o sobie takie mniemanie i pewność siebie, że nie widzisz powodu dla którego miała by cię zdradzać?
Po drugie: Zależy Ci na niej? Boisz się ją stracić?
I nie grzeb jej w smsach!
Jakbyś miał taką szyszkę to tez byś się czuł zagrożony jakby takie coś się zaczęło dziać co wcześniej nie miało miejsca. Po raz 1czuję się zagrożony. Koleś próbuje zbudować połączenie emocjonalne.
To co zrobić?
1.1 Jesli masz stracić laske to własnie przez gówniane zachownie (zazdrość)
1.2 Jesli jej nie ufasz daruj sobie ją.
1.3 Jesli jej czegos brakuje w zwiazku z Toba napraw to
tyle
Albo ją ten facet faktycznie interesuje albo chce wzbudzić w tobie zazdrość.
Na to sam musisz sobie odpowiedzieć, co jest bardziej prawdopodobne.
Jeśli facet jej się podoba to szukaj artykułów jak zniszczyć konkurencję i poczytaj, by nie popełnić błędów typu obgadywanie go, bo tylko podsycisz atmosferę.
Możesz udać, że traktujesz gościa jako zwykłego jej kolegę (lub zapytać ją czy to coś więcej i jak stwierdzi, że to tylko kolega)i poprosić by cie z nim poznała i iść z nią. Gość się pewnie wkurzy, a ty będziesz wiedział co to za koleś. Skoro to tylko kolego to może być waszym wspólnym kolegą i będziesz miał wszystko pod kontrolą i zachowasz się jak na faceta przystało. Zamiast trząść porami normalnie idziesz i poznajesz znajomych twojej dziewczyny- to chyba normalne?
Zobaczysz co takiego ten facet ma, że ją pociąga i popraw to u siebie. (tak jak kolega nade mną wspomniał "napraw to"
Pewnie myślałeś o opcji podrywania innych dziewczyn, tak by o tym wiedziała ale to zostaw na potem, bo mogą być nieprzyjemne skutki, a z powyższego nie.
Jeśli chce wzbudzić twoją zazdrość to olej to.
To tylko gierka- nie wpadaj w nią.
Nie pokazuj ze jesteś zazdrosny. Przeciwnie pokaż, że nie widzisz w nim żadnego zagrożenia. Jak będziesz wiedział że ma się z nim spotkać żuć jakimś tekstem świadczącym o tym ze jesteś pewny siebie np. tylko włóż coś ładnego bo się chłopak zawiedzie
Ja bym sie cieszyl jakby jakis koles pisal do mojej, wiesz czemu?
Lepiej mozesz pokazac kontrast miedzy toba a innymi typami
Niestety moja sytuacja jest trudna. Sprawdziłem esy i powiedziałem jej o tym. Okazało się, że koleś do niej podbija. Ona też zainteresowana. Koleś próbuje zmniejszyć moją wartość po przez pokazywanie jaki to jestem niesamowity specjalnie przeginając by pokazać, że taki nie jestem. Zadaje jej pytania o uczucia do mnie. Jest zazdrosny o to, że to ja jestem jej chłopakiem. Wyraźnie mi powiedziała, że ma wahania co do naszego związku. Nie wie czy to ma bardzo sens. A i że tamten koleś jest interesujący. Nie chciałem popsuć sobie sylwestra. Musiałbym wracać 50 km na nogach. Powiedziała, też, że jak by miała być z nim to by była. Zadzwoniłem z życzeniami do brata. Brat spytał się gdzie jestem, Zawahałem się, Ona słyszała pytanie i zamarła. Zrobiłem dużą ciszę i powiedziałem że u dziewczyny. Pytała się czego tak długo się wahałem. W nocy spełniłem przed ostatnie erotyczne marzenie jakie mam w życiu. Podobało jej się. Dziś jak wychodziłem to powiedziałem, że nie musimy być z sobą i że pomyślałem, że już w ogóle nie będziemy się spotykać. Ona na to że nie, przez noc wszystko przemyślała i chce dalej być ze mną. Szczerze to teraz nie ufam jej.
W piątek chcę coś zrobić, ale jej nie ostrzegę, że od tego zależy nasz związek. Jak nie przejdzie tej próby to ją zostawię i powiem, że idę na inne.
Spytaj się czy wie czego chce. Jeśli nie wie niech da znać jak będzie wiedziała lub mówisz że nie będziesz z niezdecydowana kobietą. Co zjebałeś to to , że czytasz jej smsy i to ,że powiedziałeś, że musicie być ze sobą - pokazałeś słabość. Ja bym jebnął chłodnik , nie mam czasu bo idę z kumplami na piwko, albo umówiłem się z koleżanka. LUSTRO i czekaj na reakcję. Widzę , że szybko się to skończy - nie pieskuj ! Nie rób testów poczekaj i rób to co ona
Powiedz, wiem o wszystkim, chcialabys zeby ja tez tak robil? Jak z tym nie dasz rady to w buty i w droge
To ja jestem SPRITE
Hm ja tez mialem taki problem, laska niby skonczyla znajomosc z byłym a jednak dalej pisała z nim,(nie wiem czy sie nie spotykali) , pewnego dnia przyszedł sms do niej i powiedziala odbierz sms bo była zajeta a tam tekst "choc sie spotkamy i bo chce cie pocałowac" od tego kolesia awantury nie zrobiłem jej chociaz piekło miałem w sobie. Powiedziałem jej ze nie zycze sobie takich esów od niego i ze niech wybiera on albo ja. Wybrała mnie i skasowała numer jego. Dalej awantury nie robiłem jej bo to nie ma sensu. Wiec koles uwazaj na laske bo moze miec innego lub jest na dobrej drodze by miec podwojne zycie..
Tak jak napisał Hoon, skoro jesteś już ze sobą, to chyba macie ustalone z góry zasady? Skoro Ci sama o tym nie powiedziała, to chyba nie jest szczera w stosunku do Ciebie? Skoro to zwykły jej kolega, to w czym problem żebyś o tym wiedział? Przecież to nic wielkiego żeby miała kolegów. Ja bym myślał o tym pod tym kątem.
Też miałem sporo akcji pod tym kątem, jeden był 'niby' kuzynem, drugi 'jej nie dawał spokoju' ale mimo to pisała z nim. Z czasem przestałem się tym przejmować, stwierdziłem że skoro bedzie mi na tyle to przeszkadzać to odejde. Jednak od długiego czasu działa to na odwrót, dla niej każda koleżanka jest najwiekszym wrogiem ;p
Urodziłeś się bez niej ,żyłeś bez niej i możesz żyć bez niej.
Po 1 zero inwigilacji, jej smsy, jej prywatna sprawa.
Po 2 nie okazuj zazdrosci.
Po 3 uslyszysz sms od niego, zegnasz sie z nia, bo masz cos waznego do zrobienia.
Po 4 zrob jej sesyjki, 2 dni ok, 2 dni chlodnik, 3 dni ok, 1 dzien chlodnik. Zacznie sie zastanawiac, co jest nie tak.
A z tym typem, to najlepiej "grzecznie" i dobitnie porozmawiaj, skoro takie rzeczy twojej lasce wypisuje. Co go obchodzi czy ona cie kocha? Sienkiewicz czy Mickiewicz sie nazywa, a moze Milosz z grobu wstal i ksiazke pisze?
Jak bedzie zgrywal cwaniaka, to wiesz chyba co z tym zrobic.
Broń boże nie grzeb jej w Sms-ach nie mów jej nic udaj że nic się nie dzieje i śledź sytuację na bieżąco ale z dystansem ogranicz spotkania ze swoją dziewczyną i traktuj to z dystansem pamiętaj ona nie jest twoją własnością ma prawo pisać z kim jej tylko dusza zapragnie a jeżeli będzie chciała z tobą zerwać to zrobi to więc ci mówię Dystans Dystans i jeszcze raz Dystans miej oczy szeroko otwarte i patrz co się będzie działo
Nie grzeb w sms'ach. Nie rób tego czego nie chciałbyś by tobie robiono.
Ja bym z nią na poważnie porozmawiał - mówisz ,że ci to nie odpowiada i ma to skończyć/lub odwołujesz się do zasad o ile jakieś ustaliłeś. Jak nie przestanie to lustro, tylko tak żeby odczuła 2x mocniej
"you must burn before you can shine"
Nie grzeb w sms'ach. Nie rób tego czego nie chciałbyś by tobie robiono.
Ja bym z nią na poważnie porozmawiał - mówisz ,że ci to nie odpowiada i ma to skończyć/lub odwołujesz się do zasad o ile jakieś ustaliłeś. Jak nie przestanie to lustro, tylko tak żeby odczuła 2x mocniej
"you must burn before you can shine"