Witam, mam dręczące mnie ostatnimi czasy pytanie. One pogrywają i manipulują świadomie, czy podświadomie?
Może trochę głupie jest to pytanie, wiem, że niektóre robią to na bank świadomie, ale chodzi mi o taką ogólną zależność, jak to jest, jeśli da się to oczywiście uogólnić, a myślę, że mniej więcej tak.
A dla ciekawych - pytam dlatego, bo poznałem ostatnio dziewczynę, z wyglądu 7/10, z charakteru więcej, spotykałem się z nią od jakiegoś czasu (2 mies), wszystko pięknie ładnie, rzekłbym idealnie, ale poczuła się trochę pewniej (a to jakaś niespodzianka na mikołajki, a to propozycja na sylwestra, wiadomo jak jest
) i mi zaczyna jakieś gierki wprowadzać, jakieś teksty puszcza, które miałyby mnie postawić na miejscu proszącego itd.itd., a po prostu jakoś mi nie pasuje, żeby to robiła perfidnie i świadomie
Wiadomo, świadomie/nieświadomie, dam jej zajebistego sylwestra i przychłodzę, żeby się ogarnęła, ale taka wieczorna rozkmina została do rozwikłania 
Robią to też nieświadomie, na samym początku znajomości jak nic o Tobie nie wiedzą, to przez to wyciągają Twoje cechy, spryciary ;D
Moja rada: Miej to w dupie! Pokaż jak spływa to po Tobie, poczytaj o ramowaniu <<<<<.
Nie staraj się zrozumieć kobiet, one same siebie nierozumieją
Pozdrawiam
pewność siebie to coś takiego,
że jak chcesz ją dotknąć za rękę to dotykasz a nie się zastanawiasz czy to zrobić
Dziewczyna nie wskoczy w twoją przestrzeń osobistą. Jeśli boisz się wejść w jej - nie jesteś jej wart
Nie potrzebuje rad co mam zrobić, bo wiem, a przynajmniej tak mi się wydaje. Nie piszcie mi też "nie myśl, rób swoje", bo wiele to nie wniesie do tematu.
Pytam z ciekawości bardziej doświadczonych, jak to wygląda z ich obserwacji, większość kobiet robi to świadomie, czy nie?