Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kilka obserwacji i przemyśleń, początek reaktywacji

Coś czuję, że w ten wpis to będzie istna stajnia Augiasza, ale przyznam się, że nigdy grzeszyłem talentem pisarskim.

No więc, po kilku milionach sekund braku aktywności na stronie, postanowiłem wrócić, uczyć się, dzielić no i oczywiście w miarę możliwości pomagać. Tak, oszczędzę wam energii którą zmarnowalibyście na domyślanie się tego, jestem teoretykiem. Praktyki miałem tyle, ile śniegu spadło do tej pory. Związane jest w dużej mierze z brakiem pewności siebie, który to brak nabyłem, w dużej części, za sprawą swoich rodziców. Nie mam im tego za złe, skąd mogli wiedzieć, że może to wywołać we mnie z biegiem czasu nerwice itp. Mniejsza o to, nie ma co się rozczulać, TRZEBA DZIAŁAĆ!

Po krótkim wstępie, chciałbym wam podzielić się moimi obserwacjami i przemyśleniami nad którymi ostatnio rozmyślałem.

A mianowicie, pierwsza i ostatnia sytuacja dotyczy mojego dobrego kumpla, który postanowił zawojować o upatrzoną sobie dziewczynę. Niestety koleżka mój nie miał odpowiedniej taktyki na tą bitwę, więc poprosił mnie o radę. Przedstawił mi sytuację. Koleżanka miła, uczynna, z dobrego domu itp. No z opisu wynikało, że istny anioł, przystopowałem go

"Nie idealizuj jej bo jeszcze nawet nigdzie jej nie zaprosiłeś."

Wiedząc, że nie jest on zwolennikiem jakichkolwiek zasad podrywu, przedstawiłem mu sytuację jak ja bym to zrobił.

"Słuchaj, wiem że raczej odrzucisz moje rady bo nie będą się pokrywały z Twoimi przekonaniami i poglądami, ale zrobisz co zechcesz. No więc ja to widzę tak, jeżeli chodzi o miejsce spotkania, musisz zadać sobie pytanie czy jesteś w stanie zabawiać ją rozmową czyli tzw bajerą czy nie. Jeżeli tak, to wybierasz ustronne miejsca typu kawiarnia, jeżeli nie, to musisz wybrać miejscówkę gdzie rozmowę zamienisz na jakąś akcje typu bilard czy kręgielnia, oczywiście nie możesz zapomnieć o dotyku. Pamiętaj NIE DOTYKASZ ZNIKASZ, no i jeżeli chodzi o kwestie stawiania to tu są zdania podzielone. Osobiście radziłbym Ci układ 50/50."

Usłyszałem tylko "Okej, dzięki przemyślę to".

Oczywiście wiedziałem, że nie ma dobrej gadki, on pewnie też dobrze zdawał sobie z tego sprawę. Co do kwestii dotyku też wiedziałem że będzie okrutnie ciężko mu się przełamać. Co do stawiania to od razu odhaczyłem ten punkt spisując go na straty bo nie wyobrażam sobie, żeby postąpił nie inaczej jak stawiając jej wszystko. Miałem cichą nadzieję, że się mnie posłucha.

Jednak to jest twardy chłopak i postawił na swoim

"-Noo było okej, zaprosiłem ją do kawiarni(!), postawiłem jej kawę i ciasto (!) i myślę że zrobiłem dobre wrażenie.

- No a dotyk?

- Nie było (!), tylko przytulenie na pożegnanie"

Myślę sobie

„No to chłopie, strzeliłeś sobie samobója, pierwsze wrażenie zjebane, ciężko mu będzie to odbudować”

Jak się później dowiedziałem, przy kolejnym zaproszeniu które brzmiało mniej więcej

„Zapraszam Cię na pizzę” usłyszał odpowiedź:

„Nie za bardzo wiesz, tyle pieniędzy na mnie wydajesz...”

I wtedy zrozumiał co się stało, zjebał. Pogodził się z tym, mam nadzieję że ta historia go czegoś nauczyła i wysnuje z tego odpowiednie wnioski.

Podsumowując jedyne na co chciałbym zwrócić uwagę to aspekt stawiania dziewczynom na pierwszych spotkaniach. Wysnułem pewną teorię co do dziewczyn z nieśmiałych, dobrych domów itp. Otóż myślę, że w momencie gdy my im coś „za sponsorujemy” to one czują, że są nam coś winne za tą przysługę, mówiąc wprost czują się jak „dziwki” albo łagodniej ujmując „panny do towarzystwa”. Inne aspekty z (!) zostały już rozpatrzone w trakcie pisania tego wpisu, więc uważny czytelnik nie będzie miał problemu z ich wyłapaniem.

Wiem, że opisuję historię kogoś, ale niestety jak do tej pory tylko to mi pozostawało, obserwacja bo sam nie potrafiłem się przełamać. Obiecuję poprawę i zapewniam, że kolejny wpis będzie zaczerpnięty z moich własnych historii które, mam nadzieje, nadejdą.

Pozdrawiam.

Odpowiedzi

Dobry wpis Dziewczyny nie

Dobry wpis Smile
Dziewczyny nie luią jak się je sponsoruje bo uważają to jako próbe zatuszowania tym swoich wad Laughing out loud
A jeśli chodzi o przłamanie mam nadzieje że ci się uda bo mam ten sam problem ,ale jest coraz lepiej Wink

Portret użytkownika Smart

No nie do końca tak jest.

No nie do końca tak jest. Jesli dziewczyna jest okej to zapronuje 50/50.

on : Zapraszam Cie na pizze
HB : tyle kasy na mnie wydajesz
on : w takim razie gdzie ty mnie zapraszasz

nie prościej ? Smile