No więc mój problem polega na tym, że umówiłem się z laską na wspólne zakupy, było dużo robienia komfortu, gier, dotyku, gadaniu o wymarzonych pocałunkach, chciała mi imponować i w ogóle weszła w moją ramę, nie chciałem wtedy jej pocałować, choć miałem pełno wskaźników, bo byłem trochę przeziębiony, założyliśmy się o coś i to wygrała, parę dni później chciała przyjść po swoją nagrodę, napisała w esie do mnie "skurwysyn" (w formie żartobliwej", nie można im dać wejść przecież na głowę, to jak przyszła, powiedziałem jej, że jeszcze jeden taki wybryk a skończymy znajomość, są pewne granice, których się nie przekracza, przeprosiła i odeszła z opuszczoną głową, do tej pory się nie odzywa, myślałem, żeby wzbudzić w niej zazdrość np. jakimś zdjęciem nowym z dziewczyną na fejsie czy coś w tym stylu, co wy uważacie ? Mogłem o czymś zapomnieć wtedy na zakupach, żeby zastosować ? W końcu gdybym wszystko zrobił ok, to by teraz wypisywała czemu się nie odzywam...
No no Ty gupi jesteś
Tylko mi nie pierdol że sobie takich tekstów nie życzysz, bo inaczej zakończymy znajomość, nie mówi się że się zakończy znajomość, jeżeli jeszcze raz coś takiego zrobi. Pokazałeś że Ci na niej nie zależy i uj teraz się nie dziw, że Cie olała.
Sam pow, ze to było w żartobliwej formie, zdarza się mogłeś inaczej to zrobić, a nie od razu wielki PUA Master, "jeszcze raz to koniec naszej znajomości" popatrzyłeś się na nią jak odchodzi i się kurwa dziwisz...
Sksułeś sprawę i tyle.

Mogłeś ją przywitać tekstem "Cześć moja słodka dziffko" bijacz!
Kejszyn tylko problem polega właśnie na tym, że cały czas podrywam inne i nie mogę zająć się jedną, jeśli zacznę z nastepną kręcić to znowu ta pójdzie w odstawkę i to nie ma końca, tak już jest, że po prostu inni odchodzą w odstawke, zapominamy o nich..., dzieki temu cały czas skacze z kwiatka na kwiatek, a tu nie o to chodzi...