Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ja, ona i jej chlopak

16 posts / 0 new
Ostatni
Wilqx
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-25
Punkty pomocy: 2
Ja, ona i jej chlopak

Witam

Mam pewien problem z jedna dziewczyna i chcialbym zasiegnac jakiejś porady.

Moze zaczne od szczegolowego nakreslenia sytuacji sytuacji:

Otóż, zacznijmy od tego, że w tym roku zacząłem studiowac i jak to bywa poznalem pare fajnych kolezanek.
Pierwsza impreza integracyjna, wiadomo piwko te sprawy, a jako, ze jestem osoba ktora lubi zostawac do konca na imprezach zlozylo sie tak, ze zostalem sam na sam z pewna kolezanka z mojej grupy.
Pogadalismy troche, na prawde fajnie mi sie z nia rozmawialo, ale coz kiedys do domu trzeba isc.
Od tego czasu zaczolem sie nia troche interesowac, wiec nastepnego dnia zaczałem prowadzic z nia gre, czyli kwalifikowac ja, wkrecac, budowac zainteresowanie.
Wszystko bylo by ok, ale coz okazalo sie, ze ma chlopaka;p

Nastepna impreza, znowu ta sama sytuacja tylko, ze tym razem zamiast isc do domu, poszlismy jeszcze chwile potanczyc do jakiegos klubu.
Troche tam razem potanczylismy na parkiecie i gdy poszlismy sobie usiasc, zaczelismy sie całowac...
No coz bylo fajnie, ale potraktowalem to jako jednorazowy wyskok z jej strony i nastepnego dnia na cwiczeniach udawalismy, ze nic sie nie stalo, rozmawialem z nia normalnie tak jak wczesniej.

Z biegiem czasu zaczynala mi okazywac coraz wieksze zainteresowanie, flirtowac ze mna itp, ja natomiast staralem sie miec do tego jakis dystans.

Później złozylo sie tak, ze zalozylemn sie tam z nia o jakies winkoi oczywiscie zaklad przegralem:)

Wkoncu wreszcie nadeszla ta chwila, ze trzeba bylo jakos skonsumować zaklad wiec zaprosila mnie do siebie pewnego piatku do mieszkania.
Mieszka z chlopakiem, który mial wrocic do domu o 21, niestety tak sie nie stalo gdyż wrocil o 19;p(dodam tylko, ze dwa razy juz go spotkalem)
No ale ok, powiedzial mi tam czesc, po czym poszedl gdzies do swojego pokoju. chialem sie stamtąd ulotnic, ale ona powiedziala mi, zebym zostal bo to bedzie wtedy wygladac jednoznacznie, ok zgodzilem sie.
Dla rozluznienia atmosfery zaprosila jakiegos tam swojego kumpla (czyt. "pieska"), ktory wpadl z flaszka.
Posiedzielismy troche atmosfera sie rozluznila(jej facet odejabl tam jakas jedna rzecz z zazdrosci, ale jakos udalo mi sie to sprowadzic do zartu)
Siedzielismy tam chwile, jej facet poszedl w pewnym momencie spac bo musial isc rano do roboty, a my sie tam troche bawilismy.
W pewnym momencie doszlo do tego, ze rozmawialismy bardzo blisko i juz mialo cos byc gdy nagle wszedl jej facet i coz dostalem tam jednego strzala;p
Ale ok, ppomyslalem wtedy, ze nie bede agresywny i wolałem sie wycofac. Gdy wracalem do domu napisala mi smsa, ze bardzo ja krece, to ja jej odpisalem, ze ja czuje to samo do niej, ale ze nic z tego nei wyjdzie czy cos takiego.

Długo myslalem nad tym co sie stalo, ale stwierdzilem, ze pokaze, ze mnie to w ogole nie obchodzilo. Nie rozmawialismy o tym, bylo ok, zachiowywalismy sie normalnie, tak jak wczesniej.
Po jakims tygodniu, umowilismy sie razem na piwo. Nie bede sie tu juz rozpisywal, powiem tylko, ze powiedzialem jej ze duzo dla mnie znaczy itp i chcialbym z nia byc, ona na to, ze nie moze mi powiedziec co do mnie czuje bo raz, ze nie moze i ze bedzie to zbyt pozytywne dla mnie, czy jakos tak to ujela.
Ale ok wypilismy w sumie po jakies 3-4 piwa, i zabralem ja do siebie(bylo widać, ze nie chce wracac do siebie).
Bylo godzina 5 gdy dojechalismy, przespalismy sie z 4 godziny i gdy sie obudzilismy lezelismy tak razem do godziny 16, calusy, przytulanie sie, trzymanie sie za rece itp(w kazdym badz razie bez seksu).

Jak wrocila do domu chwilke tam porozmawialismy na gg(powiedziala mi, ze chlopak sie na nia obrazil), ale stwierdzilem, ze nie bede z nia na gg rozmawial(taka moja zasada, wole sie spotkac). Tego samego dnia napisala mi smsa, ze bardzo chciala by byc w moich ramionach, no coz odpisalem jej, ze tez chce ja objac(jakies gowno romantyczne tam tez wrzuucilem;p)
Nastepnego dnia znowu napisala mi smsa, ze nie mzoe przestac o mnie myslec, wtedy juz myslalem logicznie wiec odpisalem jej, zeby mi tak nie pisala i ze gdy spotkamy sie we wtorek to musimy porozmawiac.(odpisala, ze chyba wie o co chodzi + jakas tam smutna morda)

I teraz tak, mam 2 dni na pomyslenie nad tym jak to rozegrac, na prawde jest to fajna dziewczyna z ktora chcialbym byc(urzekla mnie swoim charakterem), jestem oczywiscie w stanie odpuscic ale nie chce tego.
Dlatego przydala by sie mala porada co zrobic aby bylo dobrze... licze na wasze doswiadczenie.

Mam nadzieje, ze nia za duzo nieistotnych pierdol napisalem;p

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

Z tego co opisujesz to myślę, że to już moment, w którym ona się musi określić czy jest nadal ze swoim chłopakiem czy wchodzi na następny etap z Tobą. No risk - No fun, co Ci szkodzi Wink

Tak rozwiejesz wszelkie wątpliwości.

Wszystko w porządku Wink

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

Podpisuję się. Dobrze mówisz FunGusto Wink

tylko dodam, że moim zdaniem jesteś na wygranej pozycji.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

kalsew
Portret użytkownika kalsew
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 66

Aż chce się napisać "Czy w tej bajce był smok".
Stary jest to troche dziwne. Jej chlopak wraca i idzie do innego pokoju ? Mało prawdopodobne...

Ale jeżeli tak było to coś Ci powiem.
Mowisz jej, ze jest dla Cb wazna i, ze chcesz z nia byc.
Potem trzymasz ja na dystans...
Zdecyduj się co Ty robisz człowieku..

tral12123
Portret użytkownika tral12123
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 104

Syndrom psa ogrodnika.Okresl pewne kryteria a mowa tutaj o byciu razem a nie tworzenie niewiadomo czego.Chocki klocki,posaw sprawe jasno - ma wybor 1.ty lub 2.jej lalus.

pzdr

Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.

kolekcjoner
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Betlejem

Dołączył: 2011-12-24
Punkty pomocy: 4

bajka jak "c...".

Wilqx
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-25
Punkty pomocy: 2

Bajka bajka.... ja tu mowie calkiem powaznie, przyznam, ze jej relacje z chlopakiem sa co najmniej dziwne i nie ogarniam tego jak koles moze to wszystko tolerowac, ja bym juz dawno powiedzial papa.

W kazdym badz razie sprawa wyglada tak, ze ona mieszka u swojego chlopaka, on ja mozna powiedziec "utrzymuje"(aczkolwiek ostatnio dostala jakies tam stypendium), ja tez jakies tam stale dochody posiadam, problem tkwi w tym, ze jezeli ona zdecyduje sie na powazniejszy krok w kierunku naszego zwiazku to praktycznie nie bedzie miala gdzie mieszkac i tego sie pewnie boi(dla mnie to nie problem, mam plan na taka okolicznosc, ale powiem jej to dopiero gdy sie spotkamy) Pojde za rada i postawie sprawe jasno, tylko takie pytanie. Jak sie zachowac do tego czasu, czy napisac jej jakiegos smsa? Cokolwiek? Wyzej opisalem co jej odpisalem na ostatniego smsa i nie wiem sam moze troche zjebalem... heh

Edit:
Ale dobra, zostawie to tak jak jest i za dwa dni pojde jak przecinak, jak nie to trudno, szkoda czasu marnowac na zatrzymywanie sie w miejscu.

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

"W pewnym momencie doszlo do tego, ze rozmawialismy bardzo blisko i juz mialo cos byc gdy nagle wszedl jej facet i coz dostalem tam jednego strzala;p"

"I teraz tak, mam 2 dni na pomyslenie nad tym jak to rozegrac, na prawde jest to fajna dziewczyna z ktora chcialbym byc(urzekla mnie swoim charakterem)"

Zastanawia mnie czym ciebie ona tak urzekła, tym że zdradza chłopaka śpiącego za ścianą co rano do roboty idzie, żeby zarobić na mieszkanie przez, które ona boi się z nim zerwać bo jest jego utrzymanką? Pomijając Pizdowatość gościa, to ona jest zwyczajną egoistką i materialistką. Na pewno czekają ciebie z nią cudowne chwile, pod warunkiem, że je sobie wykupisz Wink !

"jezeli ona zdecyduje sie na powazniejszy krok w kierunku naszego zwiazku to praktycznie nie bedzie miala gdzie mieszkac i tego sie pewnie boi(dla mnie to nie problem, mam plan na taka okolicznosc, ale powiem jej to dopiero gdy sie spotkamy)"

Rozumiem, że chcesz zastąpić tego faceta i utrzymywać laskę aby ona zrobiła tobie to samo co jemu jak się znudzisz i znajdzie się ktoś z lepszymi warunkami mieszkaniowymi.

Stormbringer
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Brak danych

Dołączył: 2011-11-29
Punkty pomocy: 167

Cytuję "I teraz tak, mam 2 dni na pomyslenie nad tym jak to rozegrac, na prawde jest to fajna dziewczyna z ktora chcialbym byc(urzekla mnie swoim charakterem), "

Urzekła Ciebie charakterem, pomimo, że kręci z Toba za plecami chłopaka. Rozumiem, teraz czujesz sie "silniejszy" niz On to piekne uczucie, sam bywałem w takich sytuacjach. Tyle, że niestety czestokroc historia lubi sie powtarzac, byleby ten "historyczny" bumerang nie "wybił" Tobie zebów.

Stormbringer

Wilqx
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-25
Punkty pomocy: 2

Jac: Oczywiscie, ze nie mam zamiaru jej utrzymywac ani nic z tych rzeczy, zamierzam jasno ustalic jakies zasady i tyle, o jakims utrzymywamniu nawet nie ma mowy.

Stormbringer: Mozesz miec racje, ale co tam, moze bedzie warto, jak nie to bede mial nauczke na przyszlosc.

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

Bardzo szczerze i uczciwie, potraktuj ten post bardzo poważnie, powiedzmy, że plus minus podobny układ przerobiłem.

Nie wiem, czy postawisz sprawę na ostrzy noża, czy delikatnie, mniejsza o to- Ona ma odejść, definitywnie skończyć z tamtym, i dopiero władować się w związek z Tobą.
Nie pozwól na to, że hipotetycznie w piątek się z Nią prześpisz, i 'będziecie razem', a Ona dopiero w sobotę odejdzie od tamtego. Albo że w środę powie tamtemu, ze to koniec, i za 3 godziny tego samego dnia przyjdzie do Ciebie.
To nie może tak być. Ma mieć chwilę oddechu, przerwy, samotności, nie dawaj Jej układu, takiego 'pewnikowego', że Ty już czekasz, i w każdej chwili może przyjść. Jej decyzja musi wynikać z tego, że z tamtym jest Jej nie do końca dobrze, ma podjąć jakieś tam minimalne ryzyko.

To samo tyczy się mieszkania- możesz pocieszać, zapewniać tak ogólnikowo, standardowo, że 'dobrze będzie, nic się nie martw' itp itd, niech Cię ręka Boska broni przed zapewnieniem Jej, że będzie miała lokum i dach nad głową.

W tym wszystkim tak naprawdę chodzi o to- ktoś powie, zostawia tamtego dla Ciebie, jaką masz pewność, że nie zostawi Ciebie dla innego? I w tym rzecz- ma podjąć jakieś ryzyko, zostawić tamtego, nie będąc do końca pewną, co dalej.

Jeśli chodzi o to, co masz mówić, i jak to rozegrać jak się spotkacie- myślę, że sam sobie poradzisz. Bez większych czułości, mizania się, dosyć rzeczowo- 'słuchaj, nie daję nam szans, dopóki jesteś z tamtym' itp itd.
Myślę, że zrobiłeś Jej wystarczający burdel we łbie, żeby zdecydowała się na Ciebie.

Powodzenia Smile

P.S.
Fajnie by było, gdybyś tu, albo na priv dał znać jak to się skończyło, ciekawy jestem, będę wdzięczny.

Sonny87
Portret użytkownika Sonny87
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Południe

Dołączył: 2011-11-25
Punkty pomocy: 71

Popieram kolege wyżej. Laseczka jest w fazie zauroczenia i silnych emocji. Nie jestes i nie mozesz byc teraz w stanie adekwatnym do sytuacji ocenic o co jej chodzi - Ona musi zdecydowac, musi sama przemyslec co i jak - Ty jej nie naciskaj!! Widzisz w tym wypadku laska może sobie nawet nie zdawac sprawy (ahh te kobiety), że obecny facet zapewnia jej materialne potrzeby (mieszkanie, utrzymanie itp.), natomiast Ty - dajesz jej emocje i rozerwanie. Nie naciskaj bo możesz skończyc z ewentualną ramą 'flirt' + 'ewentualne pukanko' gdzie laska po czasie się ogarnie i stwierdzi - "to była tylko cielesnosc"

Konkluzja:

Dobrze ją zbajerowałes, 'suka dała', teraz daj jej czas na przemyślenia. NIE ZAPEWNIAJ - tak jak kolega wyżej napisał.

---------------------------------------------------------

PS:

Mimo, że mam 24 lata i od 2 miesięcy jestem sam ten post dał mi trochę jasności jak to jest jak panna jest na studiach. Nie potępiam Cię stary za Twój podryw choc przez pierwsze 15 sek miałem w myslach 'ale skurwi... z Ciebie jest" ale ...w pewnym momencie stwierdziłem... widocznie jej obecny koles jest chujowy. Powiem Ci i Wam, że ta stronka zmienia, inaczej.. otwiera oczy na pewne sprawy - jak bedziesz chujowy to taki koles jak autor tematu wyrwie Ci Twoją panienke... NAWET nie.. patrzcie... na początku autor tematu ją 'tylko i niewinnie' przelizał i się świetnie bawił. Smile

Taka czysta życiówka która pojawiła się z obozu tych 'wyrywających moją panne' - DLA TYCH CO WŁASNIE JĄ TRACĄ LUB STRACILI!

w taki sposób jak autor tematu wyrywa laske - tak często Wy/My/Oni tracimy swoją dupeczke.

I powiedzcie mi.. czy któryś z Was by chciał do takiej wrócic? (po tym co widzimy jak to przebiega) ?

--------------------------------------------------------

Cause it's me, you, you, me, me, you all night
Have it
Your Way
Forplay
Before I feed you appetite

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

To jest właśnie wspaniałe- stronka jasne, uczy podrywu, ale co pięknego- pokazuje relacje ogółem międzyludzkie, zwłaszcza te damsko- męskie.
Pewnie Wy też tak macie- ile ja rzeczy/ilu ja ludziom pokazywałem/tłumaczyłem jakieś tam sprawy w stylu- 'widzisz Zdzisiek tamtą parkę? Kwestia kilku miesięcy, a Ona kopnie go w dupę, bo....', albo, uwaga, kiedy nawet jakiejś koleżance mówię coś w podobny deseń.
Zdajemy sobie sprawę z pewnych rzeczy, wiemy, co jest wartościowe/pociągające, a co na dłuższą metę denerwuje, moim zdaniem czasem niejako nawet przyszłość przewidujemy.. Wink

golabek5000
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-12-16
Punkty pomocy: 2

Przerabiałem coś podobnego Wink ja odbiłem ją kolesiowi podobno była nuda i rutyna. Też ją męczyłem jak jeszcze z nim była, więc płynnie sobie przeszła z jednego do drugiego związku. Przez rok było gorąco (sex wszędzie i o każdej porze) wyjazdy Egipt, Hiszpania, narty. Do momentu aż wziąłem kredyt na mieszkanie i sytuacja się zmieniła Wink nie mogłem być już towarzyszem wycieczek, przez co Ona siedziała w domku i się nudziła (dodam że każdy płacił za siebie) zauważyłem że się przez to od miesiąca oddalamy aż pewnego dnia dzwoni i mówi "narazie" Wink nie pasujemy do siebie (a dwa tyg. przed rozstaniem miałem akcje że ona chce w końcu zaręczyn i ślub w przyszłym roku). Sytuacja lubi się powtarzać. Podobno wróciła po roku i 3 miesiącach do swojego EX Wink który miał stabilniejszą pozycję $ i mógł jej towarzyszyć w doli i niedoli Wink

Też jestem ciekawy twojej historii, jak możesz relacjonuj ją do końca.

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

"Podobno wróciła po roku i 3 miesiącach do swojego EX który miał stabilniejszą pozycję $ "

Hehe, to cudowna kobieta na partnerkę, wybiera tego co ma stabilniejszą sytuację finansową. Związek to też partnerstwo, wspieranie się nawzajem. Taka kobieta w przypadku jak nam się noga powinie, zamiast nam pomóc ucieknie do innego co ma więcej złotówek w kieszeni, pod pretekstem, miłość jej przeszła i nie czuje tego co było dawniej (tego dostatku).