Na początku lutego poznałem koleżanki mojej siostry Asię i Marlenę, miały odpowiednio 19 i 21 lat... nie chciałem od nich kompletnie nic, koleżanki mojej siostry są dla mnie nietykalne... po co później wysłuchiwać lamenty od rodziny. Były bardzo piękne, zwłaszcza Marlena, lecz mnie coś bardziej ciągnęło ku Asi. Chodziliśmy wszyscy razem na imprezy, niestety doszło do tego że obydwie się we mnie zabujały. Choć nie robiłem kompletnie nic... jak to się mówi mężczyźni którzy są niedostępni, są dla kobiet bardzo łakomym kąskiem. Zaczęły ze mną kręcić, jedna w tajemnicą przed drugą, ale bardziej bezczelnie robiła to Marlena wręcz się narzucała... z kolei Asia bardzo dyskretnie i delikatnie... mężczyźni niestety NIE LUBIą narzucania się. Z obydwiema się całowałem... i śmiało mogę powiedzieć że Asieńka była w tym niesamowita, zwłaszcza że nie miała zbytniego doświadczenia z chłopakami. No i po tej sytuacji wylądowaliśmy w łóżku... W pewnym momencie pani M zaczęła się już tak narzucać że nie mogłem tego zdzierżyć. Punkt kulminacyjny miał swoje miejsce na urodzinach mojego najlepszego kumpla, gdzie były tam obydwie, nagle Marlena usiadła mi na kolana i na siłę wepchała mi język do gardła... zobaczyła to pani A no i się zaczęło, wyszła z imprezy z płaczem... niestety nie widziała dalszej sytuacji gdy zacząłem krzyczeć przy wszystkich znajomych na Marlenę... Asia mnie olała i żeby zrobić mi na złość poszła jeszcze tej nocy do łóżka z pierwszym napotkanym kolesiem. Nie mogłem już niczego naprawić, więc jedyne co mi zostało to wyjaśnienie tej całej sytuacji z M. Powiedziałem, że nie możemy być ze sobą, ponieważ ona po prostu nie kręci mnie emocjonalnie, a to jest dla mnie najważniejsze...
Kontakt urwał się z obydwiema na raz... były zawiedzione.
W czerwcu dwie panie przez przypadek się spotkały w pubie do którego razem chodziliśmy, nadmienię że już były związane z innymi facetami. Gdy trochę popiły włączyła im się odwaga i zaczęły się ze sobą kłócić co zakończyło się szarpaniną. Rzecz jasna że chodziło o mnie i że przez to wszystko ani jedna, ani drugą ze mną nie jest. Przykra sytuacja, bo widzieliśmy to ja i ich faceci... współczuje im, ale są z nimi dalej i ponoć są szczęśliwi, czego z całego serca im życzę.
Więc jeśli nie chcesz być z kobietą to najlepiej się jej NARZUCAĆ, jeśli niczego się niej nie oczekuje. Wtedy na pewno osiągnie się efekt odwrotny. No chyba że ma się siostrę, która przedstawia Cię w samych superlatywach, to wtedy się robi problem i żeby nie zranić czyjś uczuć, po prostu trzeba wymyślić coś na poczekaniu
Odpowiedzi
Świetnie opowiedziana
pt., 2009-09-11 16:50 — rafciuuuŚwietnie opowiedziana historia i ma swój przekaz:) Daję 10:)
N-A-R-Z-U-C-A-Ć się - jakie
pt., 2009-09-11 19:21 — irensN-A-R-Z-U-C-A-Ć się - jakie to proste ! Dzięki !
jest to swego rodzaju
pt., 2009-09-11 19:28 — Krisssjest to swego rodzaju filozofia - pójść do łóżka z innym (w przypadku Asi) gdy zobaczyła Ciebie jak całujesz się z Marleną....
historia przednia
Śmieszna historia, a
pt., 2009-09-11 21:27 — OceanŚmieszna historia, a najbardziej z tym łóżkiem z pierwszym napotkanym.
Co dwie laski to nie jedna
sob., 2009-09-12 10:46 — Brave_JimCo dwie laski to nie jedna
. Historia zabawna ale wydaje mi się że jak najbardziej prawdziwa.

Gdybyś się zdecydował to byś miał konkretną jedną