Witam, otóż od niedawna zacząłem stosować się do porad z waszej strony, ponieważ wcześniej dawałem od siebie zbyt wiele, chociaż nie byłem takim typowym pieskiem... Ale nie o tym tu pisać
.
Czy po dość poważnej kłótni, warto od razu wprowadzać radykalne zmiany? Bo zacząłem wdrażanie już parę tygodni temu i zdawało mi się, że wszystko idzie w dobrym kierunku... Jednak ostatnio ona często strzela fochy. Powiem wam co mi się udało do tej pory. Nie piszę sms pierwszy, ona to robi. Nawet jak jestem na gg się nie odzywam, ona to robi. Wczoraj po 15minutach powiedziałem jej, że muszę iść pomóc rodzicom do świąt, i się pożegnałem. Za co znowu strzeliła focha, że "już dzisiaj nie będziemy pisać? Ok dobranoc." Jej przekonanie zmieniło się z takiego, że myśli o mnie że nie jestem w niej zakochany, a zauroczony... Czy to dobrze? Dopytuje się też często co robię, jakby mnie sprawdzała, na co ja odpisuje coś w stylu spotkaj się ze mną, a zobaczysz
, albo same ciekawe rzeczy.
Zapytam się jeszcze odnośnie jednej kwestii. Planowaliśmy przed kłótnią wyjazd po świętach, ona miała swojej ciotki poprosić o mieszkanie, bo stoi wolne. Jednak od tamtej pory minął już tydzień, a ona milczy w tej sprawie. Czy pytać o to jak się spotykamy? Czy zaczekać na jej inicjatywę? Zdaję sobię sprawę, że jak będę czekać to pewnie to nie wyjdzie, bo już mało czasu zostało. Ale czy nie będzie tak lepiej? Dodam, że będę u na jeden dzień świąt.
Jej fochy testują Twój charakter/przekonania i nie wolno temu ulegać. Umiejętne odbijanie gierek wbrew pozorom narzuconym przez społeczeństwo stawi Cię w lepszym świetle niż uleganie i całowanie jej tyłka.
A co do tego mieszkania: Twój wybór
... jak wpleciesz takie pytanko w treść rozmowy to nic się nie stanie. np. a własnie pytalas sie ciotki o to mieszkanie itp ;D
I na koniec: więcej spotkań, mniej pisania
Powiem tak, od czasu gdy to ja próbuję zrobić tak aby to ona się starała tyle co ja, czuję się lepiej, kiedyś myślałem za dużo o błachostkach przez co ciągle były w mojej głowie różne myśli
teraz pozbywam się tego. Od wczorajszego focha jeszcze się nie odezwała, a dziś mamy umówione spotkanie przed wigilią. Tyle, że nie było jeszcze konkretnej godziny. Zadzwonie do niej zaczepie na chwilkę i zapytam się o godzinę odpowiadającą i zakończe rozmowę. Oczywiście nie wspominając nic o jej fochu, żeby pokazać że mnie to nie rusza.
..........................................................
Słuchajcie, a odnośnie tego, że na poczatku to ja często kłuciłem się z błachych powodów, a teraz jest odwrotnie co mam zrobić? Chyba nie pójdę nie powiem jej, że nie będę tolerował jej dziecinnych zagrywek, bo przecież sam tak wcześniej robiłem... a ona to znosiła, co prawda mówiła mi że nie może tak być wtedy, że to jest dziecinne, ale wie że się uczę. Ogólnie wiele mi wybacza, bo wie że to mój pierwszy powazny związek na dłużej...
Dzwonisz mówisz np o 19 u mnie na kolacji, strój wieczorowy obowiązkowy, narzucasz swoje zdanie, a co do zmian jeśli dziewczyna zauważy że chłopak w jakiś sposób się zmienił i nie reaguje już na proste gierki, to podkręca atmosferę i stosuj lepsze żeby sprawdzić na ile ta przemiana jest w nim naprawde
Po prostu bądz twardy pomyśl sobie co robiłeś jak byłeś pieskiem, i jak wszystko Tym psułeś.
I rób odwrotnie jak wtedy.
Pisałeś do nie często? To teraz nie pisz prawie WGL.
Pisałeś gdy sie chciałeś umówić? To teraz zadzwoń.
Pytałeś się o coś jej? Jeśli chodzi o spotkanie to ty masz zdecydować.
To ty masz wiedzieć czego pragnie Kobieta, bo ona tak naprawdę nie do końca wie czego chce.
Testy tak jak pisałem w jednym z moich blogów nigdy całkowicie ich nie wyeliminujesz, zawsze jakieś testy będą leciały w twoją stronę. Ale ilość testów możesz zminimalizować.
Sync